|
Redaktor: Ola Piskorska
|
|
2012-02-04 14:31:03 |
Wiesław Popik: Nasze oczekiwania były większePo meczu 13. kolejki w Warszawie drugi trener zespołu z Kielc, Wiesław Popik, udzielił volley24.pl krótkiego komentarza.
Ola Piskorska: Czy ten wynik to sukces czy porażka Farta? Bo zapowiadało się na 3:0 ale jednak doprowadziliście do tie breaka.
Wiesław Popik: - Na pewno przyjeżdżając tu nastawialiśmy się na walkę i od któregoś momentu ta walka była. Cieszymy się z tego jednego punktu, on jest dla nas bardzo ważny. Przegraliśmy mecz, bo nie wytrzymaliśmy ciśnienia w końcówce, szczególnie na zagrywce (zespół z Kielc zepsuł 6 zagrywek w 5 secie – przyp. red.), ale na pewno nie był to blamaż, choć na to się zanosiło na początku.
Jednak był to kolejny przegrany mecz Farta z rzędu, co się dzieje z zespołem, który tak dobrze zaczął sezon?
- Nie potrafimy zgrać sobie tych najważniejszych akcji, to było też dzisiaj widać, że gra z Pierrem nie za bardzo się układała, nie było pomysłu na grę. A wszedł Kozłowski i ta gra od razu się fajnie obróciła. A w pierwszym secie zrobiliśmy zdecydowanie za dużo błędów.
To kolejny mecz kiedy Kozłowski i Jungiewicz zmieniają Pujola i Nilssona i zespół zaczyna grać lepiej. Czy te dwa zagraniczne transfery można uznać za nieudane?
- Powiem tak: bardzo się cieszę, że mamy takich dobrych, utalentowanych polskich zawodników (śmiech). Poziom naszej ligi jest w tym sezonie bardzo wysoki i, jak się okazuje, nawet zawodnicy, którzy w innych ligach grali dobrze i odnosili sukcesy, u nas muszą się bardziej postarać, żeby błyszczeć. Na razie możemy powiedzieć, że oczekiwania w stosunku do tych dwóch zawodników były większe.
Na początku sezonu było jasno powiedziane, że celem Farta w tym sezonie jest szóste miejsce. Czy to jest nadal realne?
- Wszystko rozstrzygną play orfy i teraz koncentrujemy się na wejściu do ósemki po rundzie zasadniczej, co jest jak najbardziej realne. W play off będziemy walczyć o szóste miejsce, tak jak zaplanowaliśmy.
A co musicie poprawić, żeby wreszcie zacząć wygrywać?
- Przede wszystkim musimy robić dużo mniej błędów własnych. W tym meczu przeciwnik w każdym secie nam odskakiwał na początku, my go doganialiśmy i potem trwoniliśmy to własnymi głupimi błędami, które na treningu nigdy się zawodnikom nie zdarzają.
Rozmawiała Ola Piskorska
1. Dodane przez kroma007, w dniu - 04-02-2012 15:53 , IP: 195.117.219.10 no jeśli nie przejdą pierwszej rundy play-off to zostaną sklasyfikowani wedle miejsca zajętego po rundzie zasadniczej. o 5 i dalsze w tym roku się już nie gra. więc jeśłi nie zajmą sobie 6 przed play-off to już tak zostaną.
| |