Marcin Prus: Chcę wykorzystać swoje umiejętności i doświadczenieNależy do pokolenia mistrzów świata juniorów z Bahrajnu, gdzie Polska zdobyła złoty medal, a on sam został uznany Najbardziej Wartościowym Zawodnikiem (MVP) turnieju. Niestety, kilka lat później kontuzja przerwała karierę sportową Marcina Prusa. Teraz były reprezentant Polski myśli o nowej roli - trenera.
Obecnie jest komentatorem radiowym i często można go spotkać na największej rangi imprezach siatkarskich. Marcina Prusa nie mogło zabraknąć w Rzeszowie na turnieju Enea Cup 2012 Finału Pucharu Polski. - Czy oglądając takie wydarzenia jak Puchar Polski nie ciągnie Pana na boisko? - Pewnie, że ciągnie. Zdrowie i metryka nie pozwalają na uzyskanie określonego poziomu gry. Bardzo bym chciał wrócić na parkiety ale zdaję sobie sprawę, że w pewnym momencie człowiek dochodzi do takiego etapu, gdzie musi powiedzieć sobie dość. Na pewno mnie ciągnie ale teraz musi bardziej zadziałać rozum niż serce. Zdecydowanie trzeba siedzieć na tym krzesełku i oglądać z boku takie wydarzenia jak turniej o Puchar Polski, który z resztą wygrałem trzy razy. - Niekoniecznie trzeba siedzieć na krzesełku w roli komentatora. Można również stać przy linii w roli trenera. Nie myślał Pan o tym? - Mam uprawnienia, mogę zostać trenerem. Takie też mam plany. Chcę też otworzyć szkółkę siatkarskią. I właśnie w tym kierunku w tym roku będę szły moje działania. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie i umiejętności. - Plany szkółki już są. Czy poradzi sobie Pan z tymi maluszkami stawiającymi pierwsze siatkarskie kroki? Wystarczy cierpliwości? - Trzeba mieć podejście do każdego człowieka. Mam siedmioletnią córkę i zdaję sobie sprawę jakie dzieci potrafią być humorzaste. Ale również zdaję sobie sprawę z tego, że zawsze miałem odpowiednie podejście do dzieci, gdyż je lubię. Na pewno nie będzie żadnego rygoru. Chciałbym, żeby nie tylko uczyły się siatkówki, ale również obowiązku i dyscypliny. Sądzę, że potrafię tak postępować i całe przedsięwzięcie będzie udane. więcej na pzps.pl
1. Dodane przez Ania, w dniu - 04-02-2012 17:58 , IP: 87.207.216.128 Pamiętam Jego grę w Mostostalu. To były dobre czasy dla tego klubu, wówczas mojego ulubionego. Zachowanie klubu i PZPS wobec Jego kontuzji było dla mnie niezrozumiałe i przykre. Szkoda, że tak skończyła się Jego przygoda z siatkówką jako zawodnika. Życzę powodzenia w pracy trenerskiej. Pozdrawiam Pana Marcina :)
|
2. Dodane przez kibolia, w dniu - 04-02-2012 08:58 , IP: 77.254.19.47 Nie dziwię się że tak mało wpisów ,bo kibice volleya odporni na ból i cierpienia drugiego człowieka.Marcin Prus zawodnik Mostostalu opuszczony i bezrobotny .Nikt z władz nie wyciągnął ręki.A tak najeżdżacie na Wlazłego,że ma w rzyci reprę i łapie kontuzję.I może liczyć tylko na siebie.Pozdrawiam Marcin jesteś wielki.
|
3. Dodane przez djabeł, w dniu - 04-02-2012 00:30 , IP: 89.68.73.123 Tak trzymaj Macin!!!Pozdro
| |