siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Szymon Dawidziak   
2012-02-02 18:31:38

Image
Witczak: Po to jesteśmy na ławce

Dominik Zawisza Witczak - tak pewnie niedługo kędzierzyńscy kibice będą nazywać atakującego ZAKSY, który od czterech lat broni barw klubu i jest z nim na dobre i złe. Pokornie pełni rolę zmienika, a kiedy trzeba wchodzi i potrafi odwrócić losy meczu. W pojedynku LM z Arkasem Izmir zastępował środkowego, a swoją agresywną zagrywką raz po raz podrywał kolegów do walki.

PlusLiga: Mimo wielu przeciwności losu, pokazaliście w środę charakter i ducha walki. Zabrakło niewiele, by pokonać Arkas Izmir.
Dominik Witczak: Pomimo naszych problemów kadrowych mogliśmy to spotkanie wygrać. Parę naszych błędów w decydujących momentach, kilka spornych decyzji sędziów (bo były kontrowersje czy piłki dotknęły bloku, czy nie) w końcówkach, odgwizdanych na naszą niekorzyść - to nie pomogło. Jeszcze przed wypadnięciem Pawła ze składu rozmawialiśmy w szatni o tym, że musimy dać z siebie wszystko, pokazać walkę. Myślę, że było to widać, daliśmy z siebie tyle, ile potrafiliśmy.

- Czy ten mocno zdziesiątkowany skład ma szansę powalczyć o zwycięstwo w Izmirze?
- Mam nadzieję, że dojedzie Patryk Czarnowski i będzie nam zdecydowanie łatwiej. Musimy postawić wszystko na jedną kartę - wygrać spotkanie i doprowadzić do złotego seta. Takie mamy założenie. Chociaż pamiętamy co było dwa lata temu, gdy graliśmy w Izmirze.

- Nie wszyscy mieli okazję oglądać tamten mecz - proszę przypomnieć co się wydarzyło?
- Nie chcę skłamać, ale sędziowie zabrali nam co najmniej tie breaka, jak nie lepiej. Na szczęście wtedy to był pierwszy mecz. Do tego, oprawa spotkania bardzo negatywna dla przyjezdnych - kolumny były ustawione w stronę boiska, leciał z nich straszny hałas, całość znacznie odbiegała od europejskich standardów. Myślę, że sędziowie powinni zwracać na takie historie uwagę, ale niestety, puszczają to mimo uszu.

- W pojedynku z Arkasem wystąpił pan na środku siatki. Naskakał się pan dużo, ale otrzymał raptem trzy piłki. Szkoda, bo zanotował pan 100% skuteczności.
- Wiadomo, że nie jestem nominalnym środkowym i rywale odpuszczali mnie, żeby ustawić dokładny blok na skrzydłach. Nawet, jeśli zrobiłem te dwa, trzy punktu, to oni wkalkulowali to w ryzyko. Prawda jest taka, że w ataku ze środka nie odegram większej roli, aczkolwiek staram się przynajmniej na bloku nadążyć w odpowiednim kierunku. Nie ukrywam, że jest ciężko, szczególnie gdy przeciwnicy mają przyjęcie do siatki.

- Po raz kolejny pokazał pan, że w najcięższych momentach można na pana liczyć. Nigdy pan nie narzekai, za to kiedy trzeba pomaga wyjść z opresji.
- Po to jesteśmy na ławce, żeby w takich sytuacjach pomagać. Przerabialiśmy takie ustawienia, że Grzesiek Pilarz skakał na środku i też nie grymasił. To naturalne - drużyna i jej dobro przede wszystkim. Jeśli zespół potrzebuje pomocy w tym, nie innym elemencie, to nie ma co się obrażać czy dąsać, trzeba robić to, czego wymaga trener. Inne postępowanie świadczyłoby o patrzeniu na grę wyłącznie pod swoim kątem - nie na tym siatkówka polega. Zwycięża bądź przegrywa cała drużyna, u nas tak właśnie jest.

- Ma pan dość siatkówki na co dzień, jednak gdy tylko kończy się sezon, od  razu przenosi się pan na plażę.
- Nie wyobrażam sobie siedzenia w domu przez dwa miesiące i nic nie robienia. W klubie nie jestem tak obciążany jak szóstkowi zawodnicy i mam sporo energii do spożytkowania w wakacje. Póki co, nie mam problemów zdrowotnych. To przyjemność, która jednocześnie pozwala mi w jakimś stopniu realizować swoje ambicje, bo zawsze mam plany by walczyć o medale - czasami się udaje, czasami nie. To na pewno też jakaś odskocznia, choć przecież moja siatkarska przygoda rozpoczęła się właśnie na plaży. Mamy grono znajomych nad morzem, żona bywa ze mną praktycznie na każdym turnieju i czasami zostajemy sobie między turniejami na kilka dni, zaliczając wakacyjny wypoczynek.

więcej na plusliga.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (2)
1. Dodane przez Jan, w dniu - 02-02-2012 19:35 , IP: 88.156.51.183
Pio nie wiem czy zwrociles uwage ale bardzo czesto Pilarz z Witczakiem zmieniali sie miejscami po zagrywce ( taki myk znany z amatorskich lig) i Witczak mogl atakowac z prawego a Pilarz wystawial ze srodka ( prawe, lewe, pajp, prawe druga linia). Inna sprawa ze pilarz nie jest wybitnym sypaczem i nie prowadzil kombinacyjnej gry ktora bez problemu mogl zrealizowac ( chociazby tzw krotka-ruska - w drugie tempo). Gdyby byl guma to by byla zupelnie inna bajka a tak Grzegorz wszystkiego sie bal ( na czasach przerazona mina gdy Stelmach mu cos podpowiadal) wiec nic dziwnego ze po prostu gral tak zeby nic nie zepsuc
2. Dodane przez Pio, w dniu - 02-02-2012 19:08 , IP: 89.68.76.225
jeżeli zdecydowano w klubie ,ze Witczak ma grac na środku, to zastanawiam się dlaczego nie przygotowano jakiegoś zagrania? dostał tylko 3 piłki na środku i je skończył, Każmierczak dostawał jedną po drugiej i żadnej nie skończył! Pilarz w wywiadzie mówi ,że do Dominika nie skakali, tak wiec nie rozumiem dlaczego nim nie grał?! rozumiem,ze przyjęcie było fatalne i tych szans moze dużo nie było, ale jak tylko były to trzeba było mu wystawiać, a nie tylko skrzydło, skrzydło......
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x