Anastasi martwi się o Zbigniewa BartmanaZbigniew Bartman ma pękniętą kość strzałkową i zaczyna rehabilitację. Kontuzją zmartwił się Andrea Anastasi.
- W turnieju finałowym Pucharu Polski nie poradziłem sobie z bólem nogi, choć wziąłem bardzo silne leki. Jest mi bardzo przykro, że pomogłem swojej drużynie, ale nie potrafiłem oszukać organizmu – tłumaczy Bartman przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, który starał się grać, mimo że miał pękniętą kość strzałkową. Wystąpił na własną odpowiedzialność, choć w klubie raczej odradzano mu takie rozwiązanie. – Zaczynam rehabilitację, w tym tygodniu mamy opracować optymalny plan, by nie popełnić żadnego błędu. Jak długo nie będę mógł grać? Tego jeszcze nie wiem, lecz mam nadzieję, że przerwa potrwa zdecydowanie krócej niż w przypadku mojego poprzedniego urazu – dodaje zawodnik. Kilka miesięcy temu Bartman miał poważny uraz mięśnia lewej nogi, który wykluczył go z udziału w mistrzostwach Europy w Czechach i Austrii. – Dostałem kolejny sygnał, te wszystkie obciążenia zostawiają ślad. Muszę dbać o siebie jeszcze bardziej, bo eksploatacja naszych organizmów w następnych latach wcale nie będzie mniejsza – dodał siatkarz. Kontuzją młodego zawodnika zmartwił się selekcjoner reprezentacji Polski Andrea Anastasi. – Rozmawiałem o nim z trenerem Lorenzo Bernardim. Nie kontaktowałem się ze Zbyszkiem, bo uznałem to za niewłaściwy moment. Nie chciałem pilnować interesu reprezentacji wtedy, gdy jego klub gra arcyważne spotkania – tłumaczy Włoch, który obecny tydzień spędzi w naszym kraju. – Będę na treningach w Warszawie i Olsztynie, obejrzę sparing w Częstochowie i Bełchatowie. Chcę przyjrzeć się młodym zawodnikom, a poza tym uważam, że selekcjoner powinien bywać w klubach ligowych. Poza tym część młodych graczy powinna mieć szansę zagrać przed selekcjonerem – dodaje Anastasi, który ma nadzieję, że Bartman szybko wróci do zdrowia. – To jeden z moich kluczowych zawodników i bardzo się o niego martwię. Wiem jednak, że w Jastrzębiu będą potrafili o niego zadbać. *przeglądsportowy.pl
1. Dodane przez wiem, w dniu - 27-01-2012 10:44 , IP: 159.205.117.247 Przypomnę tylko , że w ubiegłym sezonie reprezentacyjnym Anastasi podkręcał Bartmana chwaląc zawodnika za ponadprzeciętne zaangażowanie,pracowitość itp.Potem kontuzja wykluczyła wielką nadzieję polskiej siatkówki i nikt nie miał pretensji do sztabu szkoleniowego kadry.Obecnie chyba Bartman zmądrzeje i nie da się zarżnąć cynicznemu łowcy sukcesów.
|
2. Dodane przez lukkop, w dniu - 26-01-2012 20:45 , IP: 83.22.48.251 'Mrwonedelworld' Bartman to bardzo utalentowany siatkarz i jeszcze nieraz to udowodni. Może trochę załamuje mu czasem formę to przestawianie się w pozycji na pozycję. Jednak Reprezentacji Polski ten zawodnik jest bardzo przydatny. A piłki trudne przy dwubloku też kończyć potrafi.
|
3. Dodane przez Kondra, w dniu - 26-01-2012 11:01 , IP: 212.160.133.2 Ta kontuzja (podobnie jak Gladyra czy Czarnowskiego) to są problemy związane z przeciążeniem układu kostnego. Bardzo niepokojące zjawisko - nie jestem pewien, ale może to być skutek rozwoju siatkówki w kierunku zwiększania siły i masy zawodników (no i oczywiście ilości gier). Kiedyś zwodnicy byli jednak znacznie lżejsi, więc i obciążenia układu kostnego było mniejsze. Wracaj Zibi do zdrowia, bo takiego zawodnika i takiego charakteru bardzo w kadrze i klubie brakuje.
|
4. Dodane przez mrwonderworld, w dniu - 26-01-2012 10:23 , IP: 89.247.201.125 Bartman, walczak moze i jest, ale na tym koncza sie jego umiejetnosci siatkarskie. Walic w blok to i ja potrafie, ale dla niego to sztuka ominac go
|
5. Dodane przez Marta, w dniu - 26-01-2012 09:27 , IP: 195.140.236.147 Jeny dalibyście już spokój z tym Wlazłym. Zrezygnował z grania w kadrze i koniec kropka. Po co do tego wracać? Tak na prawdę nie znamy całej sprawy więc po co to w kółko wałkować? Wlazły jest wybitnym siatkarzem i wiele serca zostawił na boisku. Także dla reprezentacji. A to, że zrezygnował, no trudno, możemy żałować, ale musimy uszanować jego decyzję. Zibi jest faighterem i nie odpuszcza bo liczy się dla niego dobro drużyny, a nie własne. Miejmy nadzieje, że z czasem nauczy się szanować swoje zdrowie, a tymczasem po prostu trzymajmy kciuki żeby szybko wracał do formy bo potrzebujemy go na LŚ i w Londynie!
|
6. Dodane przez lolek, w dniu - 26-01-2012 08:55 , IP: 83.4.217.112 rbk17 tacy jak ty najeżdżają na Wlazłego i wasza chorobliwa zazdrość,że gra On w Skrze spowodowała,że staracie przyszyć mu łatkę symulanta. Nawet nie zauważyliście ile chłopak zostawił zdrowia dla kadry. Tylko wszystko co złe dzieje się w kadrze a nawet w waszych klubach to wina Mario! Dajcie spokój chłopakowi i zacznijcie pisać o innych? np.dlaczego przebywają na L4? i porównajcie czy tyle zdrowia zostawili kadrze co Szampon?
|
7. Dodane przez KS, w dniu - 26-01-2012 08:42 , IP: 83.10.199.252 No i co kibolki? Kolejny reprezentant się sypie bo dla was jest ważne tylko aby grać, grać, grać i nalepiej wygrywać we wszystkich możliwych turniejach. W tym momencie jeszcze większy szacun dla Mariusza,że postawił na zdrowie i potrafi o nie dbać. Mam nadzieję,że młodzi siatkarze typu Bartman czy Czarnowski "zmądrzeją" i będą bardziej dbac oswoje zdrowie. Trzeba selektywnie podchodzić do gry w reprezentacji i czasami umieć odmówić.Zdrówka życzę Zbychu!!!
|
8. Dodane przez rbk17, w dniu - 26-01-2012 07:57 , IP: 195.205.77.251 A wszystkie te dyskusje o symulantach zaczęły się poprzez nieszczęśliwy zbieg okoliczności, kiedy to Wlazły za Lozano był kontuzjowany, ale wykurował się idealnie na start sezonu ligowego.
|
9. Dodane przez Bobo, w dniu - 26-01-2012 07:24 , IP: 89.79.83.50 Czytam te ,,wasze" ,niektóre komentarze i nasuwają mi się pewne wnioski. Mianowicie nie do końca cieszę się z faktu iż w Polsce siatkówka tak się rozrasta i staję się tak popularna. Bo co zyskujemy? Trochę betonu i kilka niezłych koparek. Nawet już nie chce mi się cytować o co mi chodzi. mam pomysł dla kresa żeby on już nie miał pomysłów aby tutaj cokolwiek pisać. Albo niech kopnie nogą w słupek i pogra z pękniętą kością. Bartman jest jaki jest ale to jeden z największych walczaków na boisku.
|
10. Dodane przez Smerf_Maruda, w dniu - 26-01-2012 07:13 , IP: 156.17.202.1 Jest mi bardzo przykro, że pomogłem swojej drużynie, ale nie potrafiłem oszukać organizmu -- chyba "że nie pomogłem", Pani Redaktor!
|
11. Dodane przez aga, w dniu - 25-01-2012 21:07 , IP: 31.134.61.222 Poza tym, czy ja wiem, czy Ignaczaka kontuzje mijają... Dwa lata temu miał kontuzję łękotki przed Ligą Światową.
|
12. Dodane przez jast, w dniu - 25-01-2012 20:49 , IP: 85.202.210.193 Myślę, że nazywanie Bartmana symulantem jest co najmniej niestosowne. Faktem jest, że każdy organizm różnie reaguje na potężne obciążenia i jeżdżenie po zawodnikach jest po prostu świństwem. Porównanie Igły do zawodników wykonujących kilkadziesiąt wyskoków podczas meczu i setki podczas treningów mówi wszystko o znajomości siatkówki tak piszących ludzi.
|
13. Dodane przez ..., w dniu - 25-01-2012 20:45 , IP: 62.87.174.23 jaki to*
|
14. Dodane przez do Asdf, w dniu - 25-01-2012 20:44 , IP: 62.87.174.23 nie popłacz się jako to Twój Mariush był super
|
15. Dodane przez Asdf, w dniu - 25-01-2012 20:36 , IP: 83.10.43.50 Igla tyle gra bo nie skacze. Niby co mial sobie kontuzjowac? Przedramiona od przyjmowania pilki? Wszyacy najezdzali na Wlazlego, ktory jest z 15 kg lzejszy od Bartmana. A tu prosze taki Wlazly ciagnal kadre przez lata w sposob nieporownywalnie wiekszy niz Bartman przez 1,5 turnieju i dopiero zrezygnowal bo zaczely sie kontuzje. A tu taki Bartman symulant juz po paru miesiacach sie sypie. Prosze prosze.
|
16. Dodane przez k-res, w dniu - 25-01-2012 20:32 , IP: 83.22.183.164 Igła tyle gra i kontuzje go się nie imają,bo jest prawdziwym twardzielem,a nie płaczkiem.
| |