Bogdan Serwiński: Doping był brutalny - W Belgradzie mieliśmy dziś prawdziwą strzelaninę, nie było to na pewno przyjemne, bo te petardy w pewnym momencie zaczęły lądować na boisku - opowiadał ze swej perspektywy wydarzenia z początku wtorkowego meczu LM trener Muszynianki Muszyna, Bogdan Serwiński.
- Nie było to na pewno przyjemne, bo te petardy w pewnym momencie zaczęły lądować na boisku. Ani lokalni organizatorzy, ani przedstawiciele CEVu nie podchodzili do tej sprawy poważnie. Może dla niektórych było to atrakcyjne? - zastanawiał się trener muszynianek. Doping kibiców Crvenej Zvezdy nie wyglądał tak, jak zwykle wygląda doping na siatkarskich arenach. - To bardzo dekoncentrowało, bo nie miało nic wspólnego z dopingiem siatkarskim w Polsce. U nas jest zupełnie inaczej. Tutaj ten doping był taki trochę brutalny, ale przeżyliśmy to - z uśmiechem podsumował Bogdan Serwiński. Sam mecz wygrany dosyć pewnie, choć znów zdarzyło się potknięcie w partii, w której muszynianki pewnie prowadziły. - To było rozkojarzenie. Wpuściłem kilka zawodniczek z ławki. Ten mecz nie miał przecież żadnego znaczenia dla układu tabeli. Chciałem więc żeby wszystkie zagrały. Przytrafił się drobny błąd, ale mimo to mecz wygrany 3:1 i czwarte zwycięstwo w grupie stało się faktem. Pomimo niezłego bilansu Bank BPS Fakro kończy fazę grupową dopiero na 3. pozycji. - Szkoda, bo mimo tych czterech zwycięstw mamy dopiero 3. miejsce. Kluczowy był pewnie przegrany mecz z Pesaro. Nie mam jednak o to do zawodniczek pretensji, bo przytrafiło nam się sporo problemów zdrowotnych, wiele godzin spędzaliśmy w podróży, więc taka zniżka formy mogła się przytrafić - tłumaczył szkoleniowiec. źródło: mksmuszynianka.com
1. Dodane przez gogo, w dniu - 18-01-2012 21:54 , IP: 89.228.202.57 Serwiński jak zwykle uwielbia przesadzać i robić z siebie bohatera. Zapomniał biedactwo że my kibice ten mecz oglądaliśmy.
|
2. Dodane przez matcsu, w dniu - 18-01-2012 16:55 , IP: 89.73.184.251 Zgadzam sie z tymi slowami.Kazdy wie jacy sa kibice Serbscy,czyli doping jest naprawde agresywny i to bardzo."Kibice" Crveny zachowywali sie okropnie.Zostaly odpalone pteardy a w pewnym momencie ladowaly one na boisku naszych siatkarek.OK,pierwszy raz kibice powinni zostac ostrzezeni,ale nastepnym razem panowie powinni zostac wyproszeni,bo jednak to nie jest piłka nożna i tu sa inne zachowania a inne sprawa jest,ze hala to nie jest odpowiednie miejsce na odpalanie raz,petard czy innych rzeczy tego typu.Ja sie zastanawiam co robi CEV,czemu zespol ktory nie jest odpowiedni do gry na takim poziomie dostaje dzika karte a ich kibice to masakra.Tak samo bylo z Bulagarami z CSKA Sofia w meczu z Resovia zostala odpalona raca zadymila wszystko i trzeba bylo zatrzymac spotkanie na odpowiedni czas.A w nastepnym sezonie wlasnie CSKA dostaje dzika karte a Resovia nie.Ja tu czegos nie rozumiem zespol ktory ma slaby zespol i jeszcze cos takiego co sie dzieje na trybunach zostaje uprawniony do gry w LM a Polskie zespol ktory ma zdecydowanie lepszy zespol swietnych kibicow i dobra hale nie.Szkoda,ale to co sie dzieje w CEV to masakra.FIVB to jest poziom i tam narazie takich rzeczy nie ma.Mimo tego CEV to wiekszosc ludzi ktorym zalezy na pilnowaniu stolka i zarabianiu niemałych pieniedzy.Daja dzikie karty zespolom ktore wygladaja slabo a potem mecze wygladaja tak jak wygladaja,losowania sa ustawiane pod zespoly z ich kraju tak jak w tamtym Noliko Maaseik,ale dzieki temu zyskalo JW i bardzo dobrze.No i to co jest w tym najgorsze wynagrodzenia do tego sie caly czas doklada i to duze pieniadze.Skoro pieniadze ktore powinny isc do budzetu dla zespolow z LM to ida do prywatnych kieszeni jak np.Andre Meyer.Kiedys naprawde trzeba cos z tym zrobic bo juz nie jest gra.Oczywiscie zespoly ktore maja pieniadze placa jak moj zespol Skra czy inne,ale to nie jest normalne.Czemu by sie nie dogadac z Rosjanami,Wlochami,Turcja,Francja i innymi krajami ktore jendak maja liczace sie zespoly w LM i zrobic swoja lige.
| |