|
Redaktor: Monika Skrzyniarz
|
|
2012-01-05 18:31:01 |
"Nieważne jak się zaczyna, ale jak się kończy"- Zagrałyśmy dramatycznie i na pewno będzie co analizować - przyznała Anna Werblińska po przegranej w Dąbrowie Górniczej 0:3.
Przyjmująca Banku BPS Muszynianki Fakro zdobyła zaledwie dwa punkty i skończyła tylko 15 proc. ataków. - Fragmentami przyjmowałyśmy bardzo dobrze, ale atak w ogóle nam nie szedł. To był największy problem - przyznała Werblińska. - Zagrałyśmy dramatycznie, a nasze rywalki bardzo dobrze i zasłużenie zwyciężyły. To ułożony zespół, ale z tej przegranej na pewno wyciągniemy wnioski. Mimo porażki mistrzynie Polski ciągle są liderkami PlusLigi, bo goniący je Atom Trefl Sopot poległ w Bielsku-Białej z Aluprofem 0:3. Teraz jednak czwarte bielszczanki tracą do Banku BPS tylko cztery punkty. - Oczywiście cieszymy się z pierwszego miejsca, ale nieważne jak się zaczyna, ale jak się kończy. Cieszę się jednak, że sezon zasadniczy cały czas trzyma w napięciu i mam nadzieję, że z roku na rok poziom polskiej siatkówki będzie się podnosił - podkreśla Werblińska. Zawodniczka z Muszyny w tym sezonie zmaga się z kontuzjami. Kolejną wyleczyła kilka tygodni temu, ale przyznaje, że ciągle nie jest w optymalnej dyspozycji. - Jeszcze trochę mi brakuje, ale mam nadzieję, że wkrótce wrócę do najlepszej formy i znowu będą cieszyła się grą w siatkówkę - zaznacza Werblińska. źródło: sport.pl
|