|
Redaktor: Jakub Komorowski
|
|
2012-01-05 07:25:32 |
Tobolski w AZS-ie nie tylko na chwilęAdam Grabowski, zwolniony ostatnio ze Stali Mielec, nie podejmie pracy w białostockim AZS-ie.
To wydawałoby się logiczne. Grabowski, po stracie pracy w Mielcu, stał się wolnym trenerem, a AZS szuka nowego szkoleniowca, który wygrzebałby zespół z dna tabeli PlusLigi Kobiet. Byłby to też jednak niecodzienny "transfer”. Grabowski przeszedłby bowiem bezpośrednio do najpoważniejszego konkurenta Stali. 41-letni trener nie zrobi tego, bo tak ustalił z mieleckimi działaczami przy rozwiązywaniu umowy.
– Do końca sezonu nie podejmę żadnej pracy w PlusLidze Kobiet i I lidze. Nie mogę zdradzać wszystkich szczegółów, bo niektóre rzeczy były ustalane za zamkniętymi drzwiami i tam powinny pozostać. Dodam jednak, że etycznie nie wyglądałoby to dobrze, gdybym w trakcie sezonu, po odejściu z jednego klubu, natychmiast podjął pracę w konkurencji – mówi "Współczesnej” Grabowski. To wszystko oznacza też, że coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pozostawienie na stanowisku szkoleniowca Czesława Tobolskiego. więcej na: www.współczesna.pl
1. Dodane przez vugu, w dniu - 05-01-2012 08:09 , IP: 83.15.232.202 Cyrk z trenerami w Mielcu i B-stoku trwa od lat a tymczasem te zespoły + Piła to poziom kadrowy II ligi i taka sama gra . Nie jest winą trenerów pozycja w tabeli . To reszta zespołów ustabilizowała składy natomiast wymienione to jeden galimatias , dziewczyny nie znaja dnia ani godziny , co rok totalne zmiany i wygląda na to , że to nie wina nieudolnych prezesów tylko trenerów . Wygląda na to , że Czaja wiedział co mówi .
| |