"Z moim zdrowiem jest coraz lepiej"W bardzo krótkim okresie rozegrałam dziesięć meczów. Byłam wtedy bardzo przemęczona i totalnie wyeksploatowana. To był główny powód mojego zasłabnięcia w trakcie meczu - opowiada Helene Rousseaux, siatkarka Budowlanych Łódź.
Niedawno miałaś problemy ze zdrowiem. Twoje zasłabnięcie w trakcie meczu z MKS Dąbrowa Górnicza wyglądało bardzo groźnie. Teraz wszystko jest w porządku? - Tak jest już lepiej. Wtedy byłam bardzo przemęczona i totalnie wyeksploatowana. W bardzo krótkim okresie rozegrałam dziesięć meczów, do tego doszły podróże i stres związany z kolejnymi spotkaniami. Było to tuż po powrocie z kadry. Teraz czuję się lepiej. W dodatku po tym zasłabnięciu jeszcze bardziej skupiam się na lepszym odżywianiu i wysypianiu. Niektórzy eksperci nazywają ciebie największym odkryciem tego sezonu PlusLigi. - Jest mi bardzo miło, kiedy słyszę lub czytam pozytywne opinie na swój temat. W polskiej lidze i w drużynie czuję się bardzo dobrze. Myślę, że mamy duży potencjał, aby powalczyć o wysokie miejsca i nawiązać wyrównaną walkę z faworytami ligi. Jesteś wypożyczona do Budowlanych na rok z Volero Zurich. Jest szansa, że po zakończeniu sezonu zostaniesz w Łodzi? - Tak. Co prawda cały czas obowiązuje mnie umowa z Volero, ale na pewno tam nie wrócę. Kto wie, może dalej będę występowała w Budowlanych, ale nie jeszcze czy tak będzie. Ale tak jak mówiłam wcześniej, czuję się w tym zespole naprawdę dobrze. więcej na sport.pl, rozmawiał Damian Bąbol źródło: sport.pl
|