"Nie chcę stracić całego sezonu"Rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, Rafael Florencio Margarido, od 20 grudnia zmaga się z urazem mięśnia łydki. Nie zamierza jednak na siłę przyspieszać powrotu na boisku
Siatkarz powrócił z leczenia we Włoszech w koszykarskim klubie Benetton Treviso , które załatwił mu szkoleniowiec JW, Lorenzo Bernardi. - Wizyta we Włoszech dała mi wiele. Przyspieszyliśmy rehalibitację i jeśli wrócę wcześniej na boisko, to będzie to zasługa pobytu w Benettonie Treviso. Opieka była perfekycjna, miałem dostęp do nowoczesnych urządzeń rehabilitacyjnych - mówi Brazylijczyk, którym teraz codziennie zajmują się klubowi fizjoterapeuci. - Z dniach na dzień czuję się lepiej. Ale trzeba zachować ostrożność. Mięsień, który został naderwany, musi się zregenerować. Dlatego poruszam się powoli, nie ma mowy o skakaniu, zaliczam tylko drobne ćwiczenia. Bólu w łydce nie odczuwam, ale też specjalnie się nie forsuję. Gdybym nacisnął mocniej, pewnie ból by się pojawił. Mam swój program, który realizuję - wyjaśnia "Rafa". Vinhedo nie chce przesądzać, kiedy wróci na boisko. - Myślę, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to za 10 dni zacznę skakać i grać. Być może będę nawet gotów na mecz z Politechniką Warszawską 14 stycznia. Ale pośpiech nie jest wskazany. Nie chcę ryzykować całego sezonu. OK, każdy mecz jest ważny, ale kluczowe będą play offy - uważa Vinhedo. źródło: sport.pl
1. Dodane przez xD, w dniu - 04-01-2012 10:54 , IP: 217.67.194.170 ej michal co z tymi badaniami lekarskimi
|
2. Dodane przez tad, w dniu - 03-01-2012 20:28 , IP: 77.253.169.212 Dokładnie święte słowa "OK, każdy mecz jest ważny, ale kluczowe będą play offy ", mozna byc pierwszy po rundzie zasadniczej a odpasc w pierwszej rundzie play off przykład ISKRA Odincowa
| |