Michael Sánchez: Trzeci set pokazał, że finał - to nie żartAtakujący nowosybirskiego Lokomotiwu, Michael Sánchez, który został wybrany MVP zakończonego w Kazaniu finału Pucharu Rosji przyznał, że tego typu nagrodę zdobył po raz pierwszy w życiu.
Kubańczyk z rosyjskimi korzeniami miał niemały wkład w zwycięstwo Lokomotiwu wychodząc na boisko w trzecim secie, kiedy to "kolejarze" przegrywali 1:7. Trzeci set pokazał, że finał, - to nie zabawa i nie żart, - powiedział Sánchez. - Obie drużyny wyszły z myślami tylko o zwycięstwie, po prostu dzisejszy mecz nam lepiej się udał. Potrafiliśmy dogonić rywala, silnie ustępując na wyniku... W ogóle, zwycięstwo było bardzo trudne. W większości taki początek trzeciego seta w wykonaniu Lokomotiwu był rezultatem niefortunnej gry Aleksandra Butko, który szybko został zmieniony. Jak Pan myśli, co się stało? Nie wiem, ale to nie jest ważne. Przecież wyszedł drugi skład, który bardzo silnie pomógł, i w rezultacie nasza drużyna zwyciężyła z wynikiem 3:0. Czym dla Pana jest nagroda MVP finału Pucharu Rosji? Ten tytuł jest dla mnie - pierwszym. Nigdy w życiu niczego podobnego nie dostałem. Proszę popatrzeć co na nim napisano: "Najcenniejszy zawodnik". Wspaniale! (Uśmiecha się.) Ale szczerze mówiąc nie oczekiwałem, że zostanę MVP. Kiedy uwierzyliście, że Lokomotiw jest w stanie ponownie zdobyć Puchar? Zawsze wierzymy w swoje siły. Ale po meczu z Fakiełem byłem przekonany, że minimum do finału dojdziemy. Jakby nie patrzeć przegrać w ćwierćfinale byłoby wstydem - przecież trzeba by było jechać do domu zaraz po pierwszym meczu. Po tym było już lżej. źródło: sport-express
1. Dodane przez maslanka, w dniu - 03-01-2012 21:15 , IP: 79.191.133.200 już w niej nie zagra ! chyba że na Kubie się coś zmieni...
|
2. Dodane przez ezet, w dniu - 29-12-2011 14:57 , IP: 83.6.47.185 bylo zapytac o reprezentacje
| |