Nie jesteśmy maszynami!
Po wspaniałej serii dziewięciu wygranych meczów z rzędu drużyna Zaksy Kędzierzyn-Koźle polegała w starciu z Jastrzębskim Węglem. Do tego doszły zwycięstwo nad Trentino Volley, a także przegrana z Włochami w rewanżu oraz porażka z AZS Olsztyn. Czy Trójkolorowych dopadł kryzys ?
Sami zawodnicy nie spodziewali się tak dobrego otwarcia pierwszej rundy PlusLigi. O ile zwycięstwo z Fartem Kielce można było przewidzieć, o tyle szybkie wygrane 3:0 ze Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów były na pewno pozytywnym zaskoczeniem dla symaptyków kędzierzyńskiej ekipy. ZAKSA kroczyła zwycięsko, nie tracąc nawet punktu w żadnym ze spotkań. Równie dobrze wiodło się Trójkolorwym w Lidze Mistrzów, gdzie pokonali po 3:1 Partizan Belgrad oraz CAI Teruel. Potem nastąpiła przerwa na rozgrywki międzynarodowe. Większość zawodników Zaksy rozjechała się, by pomóc swoim reprezentacjom w walce o awanas olimpijski.
Po ponad miesięcznej przerwie siatkarze wrócili na parkiety. Kędzierzynianie doznali pierwszej porażki, 2:3 z wicemistrzami świata, Jastrzębskim Węglem. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha szybko sobie ją jednak powetowali, wygrywając 3:2 z mistrzem Włoch w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. Następnie przyszły jednak 2 porażki, kolejno z AZS-em Olsztyn 1:3 oraz rewanż z Trentino Volley 0:3 ( w ostatnim secie Włosi wygrali 25:9 ! ). Mimo tej dotkliwej przegranej przyjmujący Zaksy, Guillaume Samica, który po roku przerwy wrócił do polskiego klubu jest zadowolony z pierwszej rundy.
-Można powiedzieć, że zaczęlismy bardzo, bardzo dobrze. Poźniej nastąpiła przerwa na rozgrywki międzynarodowe, Puchar Świata w Japonii. Po niej zawodnicy wrócili zmęczeni, szczególnie psychicznie. Zajmujemy obecnie 1 miejsce w tabelii, nawet mimo tego, że 2 ostatnie mecze przegraliśmy. Mamy dwa punkty przewagi, nad kolejną drużyną. Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, po wygranej 3:2 z Trentino wyprzedziliśmy ich w tabelii. Później niestety przegraliśmy. W końcu jest to najlepsza drużyna na świecie. Także dla mnie bilans jest pozytywny.
Na myśl nasuwa się pytanie, czy siatkarze nie są przemęczeni? Popularny „Samik” odpowiada. -Wygraliśmy z Bełchatowem i Resovią. Nie jestesmy maszynami. Inne drużyny mają prawo grać dobrze, a my mamy prawo przegrywać. Nie musimy wygrywać wszystkiego 3:0. Olsztyn zasłużył na swoje zwycięstwo. Grał dobrze, ale taka jest siatkówka. Grasz, wygrywasz, przegrywasz- zakończył reprezentant Francji. inf.własna
1. Dodane przez Eyo, w dniu - 28-12-2011 18:23 , IP: 2.131.88.38 Samik jest śmieszny:D
|
2. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 28-12-2011 11:33 , IP: 87.239.74.202 Pucek jasne ,że dwa lata ,w Grecji sezon i Rosji u Santiliego.
|
3. Dodane przez Pucek, w dniu - 28-12-2011 11:05 , IP: 83.6.239.145 Samik chyba 2 lata spedzil za granica...
| |