siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Przemysław Wróblewski   
2011-12-21 19:24:43

Image
Jakub Szałankiewicz: Życia poza sportem nie widzę

Jakub Szałankiewicz wraz z Michałem Kądziołą w tym roku w mistrzostwach Europy do lat 23 zdobyli srebrny medal, wywalczyli też mistrzostwo Uniwersjady w Shenzhen i zdobyli srebrny krążek w CEV Satellite w Anapie. Na swoim koncie mają już dwa tytuły mistrzostw świata (do lat 19 i 21) oraz są czterokrotnymi mistrzami Europy (do lat 18, dwukrotnie do lat 20, oraz do lat 23).

 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z siatkówką?

Jakub Szałankiewicz: Przygodę z siatkówką rozpocząłem w 5 klasie szkoły podstawowej. Wtedy siatkówkę łączyłem jeszcze z piłką nożną. Ale to w siatkówce się zakochałem i na nią postawiłem. Później zaproponowano mi naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Łodzi i oczywiście z tego skorzystałem.

Pamiętasz jakiego elementu siatkarskiego rzemiosła było najtrudniej Ci się nauczyć?

- Ciężko powiedzieć. Jestem obrońcą, więc nie jestem najlepszy w bloku. Nie pamiętam z czym miałem największe trudności. Pewnie po prostu z każdym elementem męczyłem się tak samo.

Co w siatkówce sprawia Ci największą satysfakcję?

- Największą satysfakcję sprawia mi udowadnianie podczas turniejów, meczów, że potrafię to robić i umiem w to grać.

Największy sukces…

- Myślę, że takiego jednego, największego sukcesu nie było. Każde mistrzostwo Europy czy mistrzostwo świata, a także każde najwyższe miejsce w World Tour, które zdobyliśmy było w tamtym momencie najważniejsze. Każdy medal, każdy sukces jest dla mnie bardzo ważny.

Tych nagród na Twoim koncie jest wiele, czy one mają jakieś szczególnie miejsce?

- Troszeczkę nagród jest u mnie w domu w Łodzi, a reszta u moich rodziców w Staszowie. Najgorsze jest to, że rodzice nie chcą mi tych nagród oddać. Powiedzieli, że oni będą je trzymać <śmiech>.

 A największa porażka?

- Chyba nie mam czegoś takiego jak największa porażka. Na pewno jakimś zawodem były ostatnie mistrzostwa Europy do lat 23. W zeszłym roku zdobyliśmy złoto i bardzo chcieliśmy je obronić. W finale gładko wygraliśmy pierwszego seta, a w drugim wygrywaliśmy już 16:8. Niestety przegraliśmy partię i cały mecz.

Jest taki mecz, a może jedna akcja, która najbardziej zapadła Ci w pamięć?

- Wydaje mi się, że najbardziej pamięta się te ostatnie akcje, piłki ważnych meczów, jak finał ME czy MŚ. Takie piłki są zawsze najważniejsze, na nich się najbardziej koncentrujemy i to właśnie je pamiętamy najbardziej.

Z Michałem tworzycie duet plażowy już od 6 lat. Spędzacie ze sobą mnóstwo czasu. Lubicie się?

- Jesteśmy jak stare, dobre małżeństwo: tu się nie lubi, nie kocha, tu trzeba po prostu razem być <śmiech>. Na pewno bardzo sobie ufamy, a to w sporcie dwuosobowym jest bardzo ważne. Wiadomo, że przez te lata bywało lepiej i bywało gorzej. Ale gramy razem i jeszcze na pewno będziemy.

Zastanawiałeś się nad tym jak wyglądałoby Twoje życie gdyby nie siatkówka?

- Ciężko powiedzieć. Możliwe, że wtedy zostałbym przy piłce nożnej. Jedno jest pewne, życia poza sportem nie widzę.

Co robisz w wolnych chwilach?

- W wolnych chwilach lubię leniuchować oraz pograć w gry komputerowe.

źródło: pzps.pl

 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x