"Po pierwszym secie nie mieli szans"- Czy zagramy drugi taki mecz? Na pewno - stwierdził z uśmiechem sympatyczny Fin po wygranym, piątkowym spotkaniu. - Właściwie każdy grał dobrze. Rywale nie mieli szans po pierwszym secie - ocenił Antti Siltala, przyjmujący Delecty Bydgoszcz.
W ubiegłym tygodniu, po krótkiej serii niepowodzeń, nie sprostaliście zespołowi z Rzeszowa. Za to mecz z Tytanem AZS Częstochowa, to dla Delecty idealny "comeback"...
Antti Siltala: - Owszem, był to perfekcyjny "comeback". Zagraliśmy bardzo dobrze na własnym terenie; każdy prezentował się doskonale. W całym meczu nie dopatrzyłem się chyba żadnej zmiany - to znak, że pierwsza szóstka grała naprawdę świetnie. Marcin (Wika - przyp.red.) zagrał niesamowite spotkanie. Właściwie każdy grał dobrze. Rywale nie mieli szans po pierwszym secie. Tempo tej pierwszej partii nie porywało, ale po tym, jak odrobiliśmy kilka punktów, które uprzednio do nich traciliśmy, i powróciliśmy do swojej gry - wszystko było już jasne.
Doskonale funkcjonował, między innymi, wasz serwis. Jak wygląda zatem praca na treningach - gra się wam coraz lepiej, czy może dzisiejsza postawa kolegów cię zaskoczyła?
- Nasza gra cały czas się poprawia, trenujemy dużo - między innymi w elemencie zagrywki. Dzisiaj przeciwnikom przydarzyło się kilka złych odbiorów; sądzę, że przez to ich koncentracja w przyjęciu spadła i w konsekwencji stracili kilka prostych piłek. Trudno jest po takich sytuacjach dojść do siebie.
A skąd wzięła się taka niesamowita różnica pomiędzy dwoma, dość przecież wyrównanymi, zespołami?
- Jak już wspomniałem, zagraliśmy niesamowicie. Mamy za sobą doskonały mecz - aż do tej chwili, chyba najlepszy w całym sezonie.
Myślisz, że stać was jeszcze na podobny wynik?
- Czy zagramy drugi taki mecz? Na pewno (uśmiech). Tak naprawdę, jesteśmy jeszcze we wczesnej fazie sezonu i wciąż czeka nas więcej spotkań, niż do tej pory rozegraliśmy. Na pewno mamy czas, a poza tym z dnia na dzień poprawiamy naszą grę.
Rozmawiała Magdalena Bojdo źródło: przegladligowy.com
|