Wieluń wygrywa z beniaminkiemW ostatnim meczu przed świąteczną przerwą wielunianie w trzech setach wygrali z tegorocznym beniaminkiem - Wandą Kraków. Tym samym zawodnicy Siatkarza, po raz pierwszy w tym sezonie, we własnej hali wywalczyli komplet punktów.
Siatkarz Wieluń – Wanda Kraków 3:0 (25:20, 26:24, 25:22) Składy zespołów: Wieluń: Schamlewski, Tomczyk, Matejczyk, Vlk, Lech, Kałasz, Siewiorek (L) oraz Leszczawski, Sarnecki, Kudłacik Kraków: Tepling, Syguła, Ferek, Pić, Soroka, Domonik, Mrozowski (L) oraz Szablewski, Łukasik, Dzierwa Set 1: Spotkanie rozpoczęło się od bloku Jarosława Lecha na Jacku Piciu, w ekipie gości ze środka udanie atakował Tepling, a u gospodarzy dobrze spisywali się środkowi – Kałasz i Schamlewski. Po udanym bloku Matejczyka na Bartłomieju Soroce, wielunianie wyszli na trzypunktowe prowadzenie i o czas musiał prosić Grzegorz Silczuk (7:4). W zespole z Krakowa punktował głównie Soroka oraz Ferek, a w Wieluniu nie do powstrzymania byli Lech i Tomczyk (19:14). Po dotknięciu siatki przez graczy Wandy oraz udanej akcji Vlk, wielunianie odskoczyli na sześć oczek (22:16). Wtedy w ekipie Wielunia zaczęły się problemy z przyjęciem, Domonik wykorzystał przechodzącą piłkę, a chwilę później ataku z sytuacyjnej piłki nie skończył Vlk i Tomasz Wasilkowski poprosił o czas (22:19). Po przerwie gospodarze odzyskali inicjatywę, po zagrywce Lecha piłka wróciła na ich stronę co bez problemu wykorzystał Martin Vlk, który chwilę później zakończył tego seta udaną kiwką w 9. metr (25:20). Set 2: Druga partia od początku układa się po myśli przyjezdnych. W ataku błędy zaczął popełniać atakujący Siatkarza – Jarosław Lech, a Damian Domonik powstrzymał w ataku Vlk i o przerwę dla swojego zespołu prosił Wasilkowski (4:8). Po przerwie w ataku powstrzymany został Łukasik, a Vlk posłał asa (6:8), jednak chwilę później nieudanie kiwał Matejczyk, a Jarosław Lech po raz kolejny został powstrzymany (6:11). Od tego momentu wielunianie zaczęli odrabiać straty, dwa razy udanie blokował Tomasz Tomczyk, a kontry skutecznie wykorzystywał Maciej Kałasz (13:13). W dalszej części seta znakomicie spisywał się atakujący krakowian – Krzysztof Ferek, a po jego punktowej zagrywce goście odzyskali przewagę (14:17) i drugi raz interweniował Wasilkowski. Trener Wielunia zdecydował się również na podwójną zmianę, co przyniosło skutek, po wykorzystanej kontrze przez Mikołaja Sarneckiego był kolejny remis (18:18) i tym razem o przerwę poprosili goście. Końcówka tego seta była bardzo zacięta, jednak w decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, ostatnie dwie piłki to udane ataki Vlk oraz Jarosława Lecha (26:24). Set 3: Trzeci i ostatni set rozpoczął się od równej gry w ataku wszystkich zawodników Siatkarza oraz ich dobrej zagrywki, a w ekipie z Krakowa punktował jedynie Krzysztof Ferek (8:6). Wielunianie nie zwalniali tempa, swoje ataki bezbłędnie wykorzystywał Tomczyk, a kontrę skutecznie wykorzystał Lech (12:9) i Grzegorz Silczuk poprosił o przerwę dla swoich zawodników. Gospodarze wciąż nie mogli w ataku powstrzymać Ferka, a ten dodatkowo ustrzelił mocną zagrywką Tomasza Tomczyka (15:15) i o 30 sekund przerwy poprosił Wasilkowski. Po czasie, trener Siatkarza kolejny raz dokonał podwójnej zmiany i tym razem również przyniosło to zamierzony skutek, goście dwa razy pomylili się w ataku, do tego Tomczykowi udało się powstrzymać Krzysztofa Ferka (20:16). Zawodnicy z Krakowa straty zaczęli odrabiać dopiero przy kolejnych piłkach meczowych, ale po przerwie dla Tomasza Wasilkowskiego, jego podopieczni ustawili szczelny blok, przez który nie przebił się Michał Dzierwa (25:22). inf. własna
1. Dodane przez tomek, w dniu - 17-12-2011 21:39 , IP: 77.114.36.60 Brawo siatkarz, wreszcie ...
| |