Już raz napsuli krwi Polakom AZS Politechnika Warszawska zadebiutuje w europejskich pucharach. Jej rywale napsuli już kiedyś krwi polskiej drużynie.
We wtorek wieczorem siatkarze warszawskiego klubu wyruszyli do białoruskiego Homla, gdzie w czwartek zmierzą się z Metalurgiem Żłobin. Tym spotkaniem stołeczni akademicy zadebiutują w Pucharze Challenge, bowiem nigdy wcześniej w historii klubu nie udało im się awansować do europejskich rozgrywek. Nie mamy żadnych obaw. Na Białoruś jedziemy po zwycięstwo – zapowiadał przed wyjazdem przyjmujący AZS Politechniki Vid Jakopin. Na miejscu czekało go rozczarowanie, bo gospodarze nie udostępnili jego drużynie na trening sali meczowej, lecz tylko inną, mniejszą. Zależy nam, aby jak najlepiej przygotować się do meczów z białoruskim zespołem. Mamy nagrania spotkań z rundy prekwalifikacyjnej, w której rywalizowali z norweskim Nyborgiem Bergen, a także jedno ligowe – mówi trener Radosław Panas o przygotowaniach do starcia z Metalurgiem. Szkoleniowiec warszawskiej drużyny podkreśla, że po obejrzeniu spotkań z udziałem dzisiejszego rywala sporo o nich wie: To solidna, niezbyt finezyjna drużyna. Opiera się na skrzydłowych, dysponuje dobrym blokiem i silnym atakiem. Ich skład nie zmienił się zbytnio od czasu, kiedy rywalizowali z Asseco Resovią – tłumaczy Panas. W Pucharze Challenge rzeszowianie gładko przegrali na wyjeździe 0:3, w rewanżu wynik był taki sam, ale na korzyść polskiego zespołu. Ostateczne rozstrzygnięcie dał złoty set, w którym lepsi okazali się Białorusini. więcej w Przeglądzie Sportowym
1. Dodane przez alex, w dniu - 15-12-2011 07:08 , IP: 91.208.10.65 OK zagrac jeden mecz o fakt uczestnictwa, a potem słuchając dobrej rady prezesa Pietrzyka olać te rozgrywki. To wór bez dna pod nazwą CEV.
| |