Żygadło kontra ZagumnyLiga Mistrzów: Trentino - ZAKSA. Ozdobą meczu może być starcie rozgrywających reprezentacji Polski, którzy święcili triumfy w Pucharze Świata. Faworytem dzisiejszego spotkania jest Trentino - najlepsza drużyna świata ostatnich lat.
Tak samo jednak rozgrywający ZAKS-y Paweł Zagumny był pewniakiem do miejsca w podstawowym składzie biało-czerwonych w Pucharze Świata. Tym bardziej że w ostatnich latach Łukasz Żygadło był w kadrze niczym „Adaś Miauczyński", niemal zawsze drugi. – W tym sezonie sytuacja się zmieniła. Okazało się, że medale i sukcesy można zdobywać nie tylko z Zagumnym. Łukasz nabrał większej pewności siebie i zdobył zaufanie Andrei Anastasiego. Dla wielu to jednak szok, że selekcjoner częściej stawiał na gracza Trentino – przyznaje były selekcjoner Ireneusz Mazur. – Pewnie dla wielu szokiem byłoby też zwycięstwo ZAKS-y w Trydencie. Uważam jednak, że jest ono możliwe. Już w zeszłym sezonie pokazaliśmy, że z Trentino można wygrać. Rywale nie są niezniszczalni. -Trener w Pucharze Świata stawiał na Łukasza pewnie dlatego, że dłużej go zna i ma do niego większe zaufanie. Poza tym on lepiej rozumiał się ze Zbyszkiem Bartmanem, ja z Kubą Jaroszem. Może stąd taka decyzja. Jestem z niej zadowolony. Gdybym poleciał do Japonii i nie zagrał w żadnym meczu, pewnie byłbym wściekły. Ale występowałem sporo. Najważniejsze, że zapewniliśmy sobie awans i pojedziemy na igrzyska. Szkoda tylko meczów z Brazylią i Rosją – przyznawał w „PS" po japońskim turnieju Zagumny. Musiał być jednak zdziwiony, bo rywalizacji w kadrze nie przegrywał chyba od dziesięciu lat... Więcej przeczytasz w „Przeglądzie Sportowym"
źródło: przegladsportowy.pl
1. Dodane przez sovik*, w dniu - 14-12-2011 21:55 , IP: 79.139.60.48 Brawo!!! Wygrali z Trentino, i sędziami ;)). Absolutny szacunek. I pozdrowienia z Rzeszowa.
|
2. Dodane przez gumiak, w dniu - 14-12-2011 21:10 , IP: 213.77.56.10 Zagraniczny sędzia i już kartka dla pawełka. Czemu w Polsce ten zawodnik jest nietykalny? Ale Drzyzga ma racje, że gwizdy na nim wrażenia nie robią - bo jest z nimi oswojony
|
3. Dodane przez Albatros, w dniu - 14-12-2011 20:09 , IP: 95.41.79.111 Pan Kucyk Masz rację, pamiętam co grał Zagumny z Winiarskim w 2006r. To były ekspresy, zresztą wszystkim sypał dobrze. To był jego turniej życia. Winiarski też grał wtedy lepiej w ataku, jakby miał więcej siły. Wtedy nasza reprezentacja opierała grę na znakomitym wyszkoleniu technicznym i na kombinacyjnej siatkówce a nie tylko na sile. Zagrywkę też chyba mieliśmy lepszą niż teraz, ale nie mieliśmy takiej armaty jak Kurek. Czasem się zastanawiam, która reprezentacja byłaby lepsza, ta obecna czy z MŚ 2006?
|
4. Dodane przez Pan Kucyk, w dniu - 14-12-2011 19:35 , IP: 89.75.159.82 Zagumnemu wyszły bokiem za długie wakacje. Jest kiepsko zgrany z zawodnikami z kadry i przez to gra mu tak nie idzie jak kiedyś. Wystarczy sobie przypomnieć co i na jakiej szybkości grał Zagumny z Winiarskim na MŚ 2006 w Japonii. To było coś. Teraz Zagumny jest jednym z wielu dobrych rozgrywających. Jak mu nie idzie, to może grać Żygadło, wielkiej przepaści w jakości gry nie ma.
|
5. Dodane przez ..., w dniu - 14-12-2011 13:56 , IP: 89.68.69.102 DZIK - graj kilkanaście lat, cały sezon reprezentacyjny + klubowy. Zobaczymy czy będziesz wypoczęty i jak będzie z twoim zdrowiem ;)
|
6. Dodane przez Roger, w dniu - 14-12-2011 12:56 , IP: 193.22.252.243 Czytałem go wcześniej i stąd między innymi moje odmienne zdanie. Wg mnie z tego wywiadu wynika co innego: nie ma pewniaków, świętych krów, na parkiecie grają najlepsi w danej chwili wg AA. Nie ma gwiazd, ani pewniaków - AA wybiera tak skład, żeby spełnili jego zadania. Nie było mowy imho o "pstryczku w nos". W końcu Zagumny rozpoczął turniej w szóstce. Gdy gra się nie układała, AA zaczął wpuszczać Żygadło - w końcu to on rozgrywał w LŚ i ME i rozumiał się całkiem nieźle z drużyną. Gdy ten zaczął się sprawdzać to wychodził w pierwszym składzie. Ale gdy grał słabiej wychodził Guma. Co do wypominania wakacji - jakoś Winiarskiemu nie wypominał...
|
7. Dodane przez vugu, w dniu - 14-12-2011 12:12 , IP: 83.15.232.202 Widzę Roger , że dzisiaj trafiam na Twoje kontry . Podtrzymuję swoje . gwiazdą chce być AA a nie jego zawodnicy . I to on stawia warunki a nie oni . Poczytaj ten wywiad - może dojdziesz do podobnych wniosków .
|
8. Dodane przez DZIK, w dniu - 14-12-2011 12:08 , IP: 194.206.156.73 AA będzie pamiętał "wakacje" Pawła podczas ME i na każdym kroku mu to "wypomni". Pozdrawiam :)
|
9. Dodane przez skarp79, w dniu - 14-12-2011 12:04 , IP: 46.112.15.229 a ja się zgadzam z vugu; pozdrawiam
|
10. Dodane przez Roger, w dniu - 14-12-2011 11:12 , IP: 193.22.252.243 Ja myślę, że nie było tu żadnego "pstryku" i żadnej głębszej filozofii. Guma zaczął ten turniej, grał różnie. Jeśli z jednym rozgrywającym drużynie nie szło, to AA zmieniał na drugiego i odwrotnie
|
11. Dodane przez vugu, w dniu - 14-12-2011 11:04 , IP: 83.15.232.202 Nie jestem przekonany , że to była rywalizacja . Żygadło nie grał niczego nadzwyczajnego . W wielu wypadkach to raczej skuteczność atakujących była waż na a nie jego rozegranie . Zagumny tez gra już w kółko to samo a ostatnie lata to także nic wybitnego . Sądzę , że cyt z AA : u mnie nie ma gwiazd - decydował o składzie i był pstrykiem w nos Zagumnego . I byłoby to zgodne z wywiadem Możdżonka w dzisiejszej Rz-tej .
| |