Bartosz Ziułkowski: Jesteśmy siódmym zawodnikiem drużyny W rozmowie z przedstawicielami Klubu Kibica AZS Politechniki Warszawskiej, Bartosz Ziułkowski i Jakub Olk opowiedzili o różnicach między kibicowaniem w siatkówce, a innych sportach, podstawowym akcesiorium siatkarskiego fana oraz dlaczego nie odpowiada im azjatycki styl wspierania zawodników.
Marcin Górecki : Czym się różni kibicowanie w siatkówce od wspierania piłki nożnej czy też innych sportów?
Bartosz Ziułkowski: Różnic jest sporo, kibice podczas meczów piłki nożnej są żywsi. Widać u nich ten fanatyzm i oddanie swej ukochanej drużynie. Głośne śpiewy całego stadionu, efektowne oprawy, blask rac to wszystko moim zdaniem nadaje kolorów piłce nożnej. Obecnie coraz częściej możemy zaobserwować przenoszenie stadionowych zwyczajów na koszykarskie czy też siatkarskie hale. Jednak pod względem kibicowskim siatkówka znacznie odstaje od piłki nożnej czy nawet koszykówki. Wynika to przede wszystkim z tego, że na meczach siatkówki bardzo trudno jest prowadzić jakiś zorganizowany doping, ponieważ zdecydowana większość osób przychodzi na mecze, po to by je po prostu obejrzeć. Czasami podnoszą się do góry i klaszczą w rytm nadany przez spikera,jednak prawie zawsze się mija z dopingiem prowadzonym przez Klub Kibica.
Jakub Olk: W 100% zgadzam się z Bratem, Stadiony aż wrzą od dopingu fanatycznych kibiców. W siatkówce spotkamy starszych widzów którzy w minimalnym stopniu angażując się w doping. Lecz widać coraz większe zainteresowanie ze strony młodych kibiców zorganizowanym dopingiem.
Czym wizualnie wyróżniają się kibice siatkówki. Co noszą, jak wyglądają?
B.Z. - Klubowy szalik, czasami klubowa koszulka. Trudno powiedzieć by kibice siatkarscy jakoś specjalnie się wyróżniali.
J.O. - Kibice siatkówki np. w porównaniu do kibiców piłki nożnej nie różnią się bardzo. Noszą szaliki i koszulki związane z barwami klubu.
Jak przebiega na tym polu rywalizacja między klubami kibiców poszczególnych zespołów siatkarskich?
B.Z. - Moim skromnym zdaniem kibice warszawskiego AZS-u PW daleko w tyle zostawiają inne ekipy. Oczywiście rywalizujemy ze sobą, walczymy o miano tej najlepszej siatkarskiej ekipy w kraju. Jednak odbywa się to trochę inaczej niż w środowisku piłkarskim. Nie zdarzają się u nas takie rzeczy jak zdobywanie barw rywali i wytykaniem jego słabości podczas następnego meczu. Ogromną rzadkością są także „pozdrowienia” dla innych ekip, czyli nic innego jak ubliżanie i mieszanie ich z błotem. Wydaje mi się że bardziej niż siebie nawzajem nie znosimy obecności trąbek na hali czy też piskliwych krzyków i biegania za zawodnikami nie dając im chwili wytchnienia po ciężkim meczu.
J.O. - Rywalizacja skupia się głównie na dopingowaniu, od czasu do czasu pojawiają się "uprzejmości" ale jest to mocno hamowane, a szkoda bo trochę nie zaszkodzi.
Czym różni się kibicowanie Polaków, od prowadzenia dopingu w innych krajach (np. w Grecji, Turcji)?
B.Z - Wydaję mi się że niewiele się różni. Polscy kibice prezentują światowy poziom będąc wzorem do naśladowania dla wielu narodów. Jednak nasz styl tego charakterystycznego fanatycznego dopingu, jest także spotykany w krajach bałkańskich takich jak Grecja czy Turcja. Głośne śpiewy sławiące klub, efektowne oprawy podświetlane blaskiem rac stają się także coraz częstszym zjawiskiem w krajach zachodnich gdzie fanatyczny doping był niezwykle rzadko spotykany.
J.O - Wszystko zależy na jakim polu ale w Europie nie ma tak dużej różnicy. w siatkówce ta różnica polega na tym, że jeśli na spotkania siatkarskie przybywają kibice piłkarscy, to doping jest dużo mocniejszy. Takie sytuacje mają miejsce np we wspomnianej Grecji.
Jak scharakteryzujesz specyfikę azjatyckiego wspierania (pałeczki, itp.) Dlaczego to nie sprawdza się w Polsce Twoim zdaniem?
B.Z - Pałeczki, trąbki i inne tego typu akcesoria moim zdaniem powinny być zakazane na stadionach i halach. Wydaję mi się że monotonne trąbienie w trąbkę nie wspiera zawodników tylko im jeszcze przeszkadza. Jestem jak najbardziej przeciwny tego typu dopingowi.
J.O - Przede wszystkim takie wspieranie nie jest ani efektywne, ani nie wyzwala żadnych emocji, a Polacy to taki naród, który żyje siatkówką i nie wystarcza mu bierne siedzenie i doping na pół gwiazdka.
Co znajduje się w ekwipunku siatkarskiego kibica?
B.Z. - Klubowy szalik, koszulka w barwach klubu, sprawne gardło do wspierania drużyny przez całe spotkanie. To moim zdaniem obowiązkowy zestaw dla każdego kibica.
J.O. - Na pewno nie trąbka (śmiech)
Co czuje kibic podczas wspierania swojego klubu?
B.Z. - Ja czuję radość z każdej chwili na hali podczas wspierania zawodników mojego ukochanego klubu. Ale jest to też duma po każdym zdobytym punkcie, wygranym secie, z każdych trzech punktów po meczu. Jednak wspieranie klubu to nie tylko radosne chwile, to także momenty smutku po przegranych spotkaniach, irytacji z braku woli walki zawodników czy też chwile zwykłej złości, gdy sędzia po raz kolejny myli się na naszą niekorzyść.
J.O. - Dużą dawkę adrenaliny i kupę emocji, związanych z grą siatkarzy
Jak swoją drużynę wspierają sympatycy Politechniki Warszawskiej?
B.Z - Głośne śpiewy, bycie z drużyną w każdej dobrej i złej chwili. Nie opuszczanie jej po paśmie porażek i niepowodzeń (póki co Politechnika wygrała swoje ostatnie spotkanie z Częstochową 3:2 - przyp.red) Staramy się wspierać nasz zespół cały czas. W końcu jesteśmy częścią tej drużyny, jesteśmy ich siódmym zawodnikiem.
J.O – Podpisuję się pod tym co powiedział Bartek inf.własna
1. Dodane przez Do Obiektywny, w dniu - 12-12-2011 17:10 , IP: 79.163.12.81 A jaka jest ta rzeczywistość? P.S Warszawa a nie warszawka, nie obrażamy Twojego miasta.
|
2. Dodane przez Obiektywny, w dniu - 11-12-2011 19:13 , IP: 83.6.215.196 Grunt to uznanie swojej wartości. To tylko warszawka a potem daleko daleko nic. Tak myślą właśnie tam w warszawce. Rzeczywistość jest diametralnie inna.I tyle
|
3. Dodane przez p, w dniu - 11-12-2011 10:37 , IP: 83.9.126.52 natomiast "coraz" pisze się razem, "wydajE mi się", a nie "wydaję mi się". przydałoby się więcej staranności, drogi autorze artykułu.
|
4. Dodane przez p, w dniu - 11-12-2011 10:34 , IP: 83.9.126.52 nie odpowiada pisze się oddzielnie
| |