Liga Mistrzyń: Atomówki bezradne w starciu z Dynamem
Nie udał się debiut przed własną publicznością w Lidze Mistrzyń siatkarkom Atomu Trefla Sopot. Podopieczne Alessandro Chiappiniego musiały uznać wyższość mistrzyń Rosji z Kazania, które w trzech setach rozprawiły się z liderem PlusLigi Kobiet.
Atom Trefl Sopot - Dynamo Kazań 0:3 (15:25, 19:25, 22:25) Atom Trefl: Glass (1), Ssuschke-Voigt (8), Fernandez (2), Hodge (9), Ozsoy (10), Kożuch (10), Maj (l) oraz Świeniewicz, Saad, Tokarska (3), Bełcik
Dynamo: Borisenko (8), Makhno (12), Larson (8), Gamowa (15), Babeszina (2), Moroz (5), Ulanowa (l) oraz Kuzniecowa, Chrzanowskaja, Kurihara Pierwszą partię od szybkiego prowadzenia 5:1 rozpoczęły siatkarki Dynama Kazań co w ekspresowym tempie zmusiło trenera Atomu Trefla do wzięcia pierwszego regulaminowego czasu. Przerwa na rządanie Alessandro Chiappiniego niewiele zmieniła w obrazie gry. Autowe ataki Neriman Ozsoy oraz Magan Hodge spowodowały, że Sopocianki na pierwszą przerwę techniczną schodziły przegrywając 2:8. Sygnał do odrabiania strat dała Amaranta Fernandez popisując się asem serwisowym oraz Małgorzata Kożuch. Pojedyńcze udane zagrania gospodyń nie wystarczały jednak na złapanie kontaktu z rosyjskim zespołem. Atomówki miały olbrzymie kłopoty z przyjęciem z czego skrzętnie korzystały siatkarki zza wschodniej granicy zwiększając swoją przewagę. Znakomicie piłki rozgrywała Marina Babieszina, która świetnie dyrygowała poczynianiami koleżanek z zespołu. Przy stanie 6:14 o drugi czas poprosił trener Chiappini. Na drugą przerwę techniczną Atomówki schodziły przegrywając 8:16. Po czasie w miejsce Ozsoy na parkiecie pojawiła się Dorota Świeniewicz. Mistrzynie Rosji cały czas kontynuowały swoją dobrą grę. Świetnie dysponowana była Jekaterina Gamowa, którą dzielnie w zdobywaniu punktów wspierała Marija Borisienko. Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie, a pewnie wygranego seta udanym atakiem zakończyła Jordan Larson. Drugą odsłone pojedynku asem serwisowym zainaugurowała Marina Babieszna, a precyzyjnym atakiem odpowiedziała Ozsoy. Podobnie jak w pierwszym secie druga partia rozpoczęła się od szybkiego prowadzenia 5:2 rosyjskiej drużyny. Swoją dobrą dyspozycję potwierdzała Gamowa po której ataku z drugiej lini podopieczne Riszata Giljazutdinova schodziły na pierwszą przerwę techniczą prowadząc 8:3. Po czasie Fernandez zastpąpiła Maja Tokarska. Blok Alishi Glass oraz dwa precyzyjne ataki Hodge pozwoliły zmniejszyć nieco straty. Autowy atak rosjanek przy stanie 8:10 zmusił trenera Giljazutdinowa do wzięcia pierwszego czasu w spotkaniu. Po przerwie w grze błąd popełniła Ozsoy, punkt z zagrywki dorzuciła Marija Borisienko i ponownie Dynamo odskoczyło na cztery punkty. Atomówki nadal popełniały dużą ilość błędów własnych, a w ataku myliły się Kożuch z Ozsoy. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki z Kazania schodziły z prowadzeniem 16:11. Trener Atomówek poprosił o czas, a Glass na rozegraniu zastąpiła Izabela Bełcik. Po wejściu na parkiet Bełcik błędy zaczęły popełniać zawodniczki z Rosji, które nie pozwoliły jednak na odrobienie strat drużynie z Sopotu zdecydowanie wygrywając drugą partię 25:19. Początek trzeciego seta przypominał dwie poprzednie partie. Na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:3 ponownie schodziły siatkarki Dynama. Bezradne Atomówki zaczęły z mozołem odrabiać straty i po precyzyjnych atakach ze środka siatki Coriny Ssuschke-Voight traciły tylko dwa punkty do Dynama (9:11). Rozprężenie w szeregach mistrzyń Rosji trwał tylko chwilę, bowiem na drugiej przerwie technicznej ponownie osiagnęły one pięciopunktową przewagę (16:11). Zdecydowanie lepiej zaczęły poczynać sobie Kożuch i Ozsoy, a udanym blokiem punkty zdobyła Tokarska. Sopocianki wyszły nawet na prowadzenie 23:22, ale końcówka spotkania przebiegała juz pod dyktando zawodniczek Dynama Kazań, które w trzech setach rozprawiły się z liderem PlusLigi kobiet. źródło: inf.własna
1. Dodane przez kerbi, w dniu - 07-12-2011 22:09 , IP: 89.230.75.135 Szkoda gadać.
|
2. Dodane przez del, w dniu - 07-12-2011 20:09 , IP: 83.23.30.161 Efektywność ataku Hodge w całym meczu była kilkuprocentowa (na 35 ataków 9 skończonych, ale 8 punktów dla przeciwniczek - 6 błędów i 2 bloki). Nie ma dokładniejszych statystyk, ale podejrzewam, że w dwóch pierwszych setach była na minusie - więcej punktów oddała rywalkom, niż ich zdobyła. Ozsoy spisała się nie lepiej - 7 ataków skończonych, 7 punktów oddanych (5 błędów, 2 bloki).
|
3. Dodane przez gogo, w dniu - 07-12-2011 19:45 , IP: 89.228.234.82 Hodge musiałaby mieć zerową skuteczność,żeby ją trener zmienił.
|
4. Dodane przez alik, w dniu - 07-12-2011 19:17 , IP: 83.6.128.174 trener tragedia nic nie robił , nie ma zespołu oddział najemny który jest pod dowództwem kaprala. wstyd na to patrzeć.
|
5. Dodane przez www, w dniu - 07-12-2011 19:11 , IP: 89.78.162.200 Trener do zmiany, z braku pomysłów na zespół gra nazwiskami a nie umiejętnościami.
|
6. Dodane przez del, w dniu - 07-12-2011 18:45 , IP: 83.23.30.161 Wyglądało na to, że na wieść o rezygnacji prezesa siatkarki były tak roztrzęsione, że zupełnie poddały mecz. A tak na poważnie, to powtórzę to, co pisałem prawie rok temu - wydaje się, że Chiappini nie umie prowadzić zespołu w czasie meczu i dzisiaj na nieśmiałe zmiany pozwolił sobie dopiero w drugim secie, gdy strata była nie do odrobienia, żeby w trzecim wrócić (prawie) do pierwotnego składu, który nic nie grał.
| |