Anastasi: Zagraliśmy niesamowity turniejZagraliśmy niesamowity turniej. Mamy za sobą jedynie sześć miesięcy wspólnej pracy, a w Pucharze Świata zajęliśmy już drugie miejsce. Musieliśmy wykazać się bardzo dobrą grą, by zajść tak wysoko, ale musimy zrobić jeszcze więcej, by osiągnąć najwyższy poziom - powiedział Andrea Anastasi.
W swym ostatnim meczu japońskiego turnieju Polska przegrała 2:3 z Rosją, która wygrywając zapewniła sobie Puchar Świata. - Gratuluję Polakom awansu do igrzysk olimpijskich w Londynie. Osiągnęli to, co zamierzali. A ja jestem najbardziej szczęśliwym człowiekiem na świecie. Dzisiaj są moje 45. urodziny, a my wygraliśmy cały turniej. Chciałbym podziękować swojemu zespołowi za trud, jaki włożył w walkę w ciągu ostatnich 15 dni - stwierdził po spotkaniu szkoleniowiec reprezentacji Rosji, Władimir Alekno. Mimo porażki szczęśliwi byli także przedstawiciele naszego zespołu. - W ostatnim secie, gdy prowadziliśmy 14:9, coś się zacięło, to już nie była siatkówka. Puchar Świata to najbardziej wyczerpujący fizycznie i psychicznie turniej, w którym kiedykolwiek grałem. Na szczęście wszyscy zakończyliśmy go zdrowi i zadowoleni z awansu olimpijskiego. Taki właśnie cel stawialiśmy sobie przed wylotem i się udało. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że teraz będę miał w klubie trzy dni wolnego. Niestety, nie wszyscy będą mogli odpocząć. Dzisiaj jest czas, by się cieszyć - stwierdził kapitan drużyny, Marcin Możdżonek. Ze swoich podopiecznych zadowolony jest Anastasi. - Zagraliśmy niesamowity turniej. Mamy za sobą jedynie sześć miesięcy wspólnej pracy, a w Pucharze Świata zajęliśmy już drugie miejsce. Musieliśmy wykazać się bardzo dobrą grą, by zajść tak wysoko, ale musimy zrobić jeszcze więcej, by osiągnąć najwyższy poziom. Czeka nas jeszcze dużo pracy - stwierdził włoski trener. *więcej na sport.pl
1. Dodane przez konrad, w dniu - 05-12-2011 12:32 , IP: 195.210.60.2 Ziomek od dawna był dobrym rozgrywającym tylko poprzedni trener kadry tego nie widział. Wolał Łomacza a Ziomka brał na treningi do podawania piłek. Teraz Żygadło gra i gra świetnie. Moim zdaniem niczym nie ustępuje Zagumnemu. Pojedyncze błedy zdarzają sie i jednemu i drugiemu. Są na równi na dzień dzisiejszy.
|
2. Dodane przez Altintop, w dniu - 05-12-2011 10:56 , IP: 95.160.208.39 GRAZIE SIGNORE ANDREA FRA TUTTO!!!!!!!
|
3. Dodane przez P, w dniu - 05-12-2011 06:55 , IP: 88.199.100.129 \"....Paweł jest już graczem wiekowym,....\" no, a Żygadło to młodzieniaszek -32 lata, a Guma -34......\"Łukasz zrobił ogromne postępy w ostatnim roku\", hmmmm szkoda,ze dopiero w tym wieku, może gdyby grał w klubie, gdyby wczesnej co roku nie zmieniał klubu byłby troche więcej niż tylko dobrym rozgrywającym
|
4. Dodane przez żelazny Mike, w dniu - 04-12-2011 21:19 , IP: 212.182.126.154 Ja to rozumiem, dlaczego grał Żygadło a nie Zagumny. Po prostu Łukasz zrobił ogromne postępy w ostatnim roku, a Paweł jest już graczem wiekowym, którego trzeba "oszczędzać" na ważniejsze turnieje (Igrzyska).
|
5. Dodane przez Ryan, w dniu - 04-12-2011 19:32 , IP: 195.205.76.212 Dziękujemy Panie Anastasi :) Wielki sukces :) Choć tego dlaczego Żygadło grał więcej, niż Zagumny nigdy nie zrozumie.
|
6. Dodane przez endrju, w dniu - 04-12-2011 19:04 , IP: 85.93.248.104 Ciekawe gdzie się podział Zorzi i co on na to ma do powiezenia
| |