siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Marcin Górecki   
2011-12-02 09:38:33

Image
Wygrana Polaków w tie breaku

Reprezentacja Polski, pod wodzą Andrei Anastasiego po fatalnych dwóch setach i w arcytrudnej sytuacji zdołała doprowadzić do piątego seta, wygrywając ostatecznie w całym meczu. Wygrana z Włochami za dwa punkty nie gwarantuje Polakom jeszcze awansu na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. 

Polska – Włochy 3:2 (17:25, 20:25, 25:23, 25:22, 15:12)

Polska: Nowakowski(15), Winiarski(7), Kurek(1), Bartman(9), Żygadło, Możdżonek(10), Ignaczak (L) oraz Zagumny(4), Ruciak(11), Jarosz(11)

Włochy: Mastrangelo(11), Łasko(19), Zatsev(16), Savani(20), Travica(1), Fei(9), Giovi (L) oraz Parodi(1), Birarelli

MIP: Michał Ruciak

W ostatnich 3 pojedynkach między drużynami Italii i Polski, to drużyna Mauro Berruto schodziła zwycięska z parkietu, w żadnym z meczów nie dając ugrać Polakom punktu. Spotkanie z aktualnymi wicemistrzami Europy lepiej rozpoczęło się dla Włochów, którzy dwukrotnie zatrzymując Polaków. Trzeci punkt dla swojej drużyny zdobył Mastrangelo, przedzierając się przez szczelny blok reprezentacji Polski. Przy prowadzeniu 5:3 pomylił się Savani, udanie zaatakował Bartman i daleko w 12 metr posłał piłkę Zaytsev, przez co wynik uległ zmienił się na korzyść Polaków, którzy prowadzili 6:5. Po fantastycznej wystawie Żygadły, Bartman na pojedynczym bloku zdobył 8 punkt dla swojego zespołu, a  w kolejnej swoją zagrywką w znacznym stopniu przyczynił się do popełnienia kolejnego błędu przez Włochów. Twarda i bezkompromisowa gra z obu stron nie pozwalała na uzyskanie większej przewagi przez któryś z zespołów. Przy stanie 10:10 asa serwisowego zdobył Zaytsev, Savani zablokował Bartmana i po zepsutej zagrywce Kurka Włosi prowadzili już 13:11. W polu serwisowym nie mylili się także Włosi, którym ryzyko na zagrywce póki co przyniosło tylko 1 punkt, przy 5 straconych. Bartman z prawej strony doprowadził do remisu 15:15, ale po plasowanym ataku Zaytseva na potrójnym bloku w niebroniony 2 metr to Włosi schodzili na pierwszą przerwę techniczną z punktem przewagi.  Następnie Fei zaserwował między Ignaczaka i Winiarskiego, bezbłędny Łasko zaatakował w swoim stylu z lewej strony i Andrea Anastasi przy trzypunktowym prowadzeniu Włochów zmuszony był do wzięcia czasu. Nie zdało się to jednak na wiele i po nieudanym ataku Kurka, szkoleniowiec postanowił wprowadzić do gry Zagumnego, który już w pierwszej akcji skutecznie rozprowadził włoski blok, umożliwiając Bartmanowi zdobycie 16 punktu. Siła rażenia włoskiego zespołu była jednak zbyt wielka, a duet Savani-Łasko absolutnie nic nie robił sobie z naszego bloku. Po Świentym rozegraniu Travicy, Włosi zdobyli 22 punkt i Anastasi poprosił o drugi czas. Polacy nie kończyli ataków, mylili się także w przyjęciu zagrywki,  oddając bez walki piłkę na stronę bezlitośnie piętnującego błędy Polaków rywala z Półwyspu Apenińskiego. W ostatnich trzech akcjach zaprezentował się aktywnie grający Savani, asem serwisowym ustanawiając wynik pierwszego seta na 25:17 dla Włochów.

Nerwowo rozpoczęli drugą partię Polacy, atakując na pojedynczym bloku w aut. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobył zaraz w następnej akcji Kurek. Wyraźnie bardziej zmobilizowany zespół Polski wzmocnił siłę i poziom ataku, co od razu przełożyło się na wynik. Przy stanie 3:3 pomylił się z lewej strony Winiarski, jednak niezrażony już w kolejnej akcji zupełnie innym zagraniem zdobył oczko dla swojego zespołu. Następnie błąd popełnił Savani, a po sytuacyjnej wystawie Możdzonka, Bartman przedzierając się przez blok, dał 6 punkt Polakom. W kolejnej akcji zaprezentował się Savani, widowiskowo blokując Kurka, jednak po spokojnym ataku Winiarskiego to Polacy schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Pięć kolejnych akcji należało jednak do Włochów, mylił się Kurek, zablokowany został Bartman i o przerwę poprosił Anastasi. W kolejnej akcji nieco zdeprymowany Zagumny posłał piłkę do Nowakowskiego, który na dużym zasięgu uderzył w 3 metr, zmniejszając przewagę do dwóch oczek. Po kolejnym błędzie Kurka, selekcjoner Polaków zdecydował się zmienić go na Ruciaka, który w jednej z kolejnych akcji został zablokowany przez Savaniego. Włosi wzmocnili zagrywkę, Polacy, skoncentrowani na przyjęciu zdecydowanie rozstroili się w ofensywie. Po kolejnym dobrym zagraniu Savaniego, Włosi schodzili na drugą przerwę z 6 punktami przewagi, którą dzięki błędom Polaków sukcesywnie powiększali. Po autowym ataku Możdzonka na pojedynczym bloku Włosi prowadzili już 18:11. Dwunasty punkt dla biało-czerwonych zdobył kiwką Winiarski, a w następnej akcji blokowany Savani dostarczył drużynie Anastasiego kolejne 13 oczko. Kompletnie pogubieni w polu serwisowym Winiarski oddał za darmo 20 punkt Włochom, co wyraźnie zdenerwowało trenera Polaków, który przy kolejnych próbach Polaków w polu serwisowym wymownie spoglądał na każdego z serwujących zawodników. Podziałało to na drużynę i po asie serwisowym Nowakowskiego Polacy zmniejszyli przewagę Włochów do 4 punktów (21:17). W kolejnej akcji duet Ruciak-Możdzonek zdołali zablokować Savaniego i Berruto został zmuszony do wzięcia czasu. Po przerwie od razu pozytywnie zaprezentował się Zaytsev, atakując z prawej strony w 4 metr. Fantastycznie w polu obronny spisywał się Ignaczak, jednak było to za mało na wygranie tego seta. Dwukrotnie blokowany Winiarski dał Włochom zwycięstwom w drugiej partii 25:20 i w całym meczu Italia prowadziła już 2:0.

Trzeci set spotkania po raz pierwszy lepiej rozpoczęli Polacy, którzy po pierwszym skutecznym bloku na Łasce prowadzili 3:1. Fantastyczną, instynktowną obronę Ignaczaka wykorzystał kiwając Zagumny. Pozazdrościł mu Travica, również próbując skończyć z drugiej piłki, jednak czujny Ruciak zdołał wyciągnąć piłkę, co jednak nie przełożyło się na punktowy atak Możdzonka. Po autowej zagrywce Winiarskiego, Włosi zdobyli swój 4 punkt. Na pierwszej przerwie technicznej po lekkim, nabitym ataku Bartmana Polacy schodzili z prowadzeniem 8:5. Następnie dwukrotnie  zablokowany Savani dał Polakom dziesiąty punkt. Jednak trzy kolejne akcje należały do Włochów. Dwukrotnie pomylił się Bartman, za darmo oddaną piłkę wykorzystał Fei, a po asie serwisowym Savaniego Włosi wyrównali na 11:11. Zawodnicy Berruto nie zamierzali poprzestawać na tym wynik, wzmacniając zagrywkę. W kolejnej akcji w przyjęciu zagrywki pomylił się Winiarski, dając 12 punkt zespołowi Italii. Zrehabilitował się w ataku, zdobywając 13 punkt dla Polaków, a obijający blok Włochów Jarosz powiększył przewagę do 2 punktów (14:12). Dużą niemoc w przyjęciu, Polacy zaczęli nadrabiać atakiem, w którym szczególnie dobrze spisywał się Jarosz, atakując po bloku w aut i dając Polakom trzy oczka przewagi na drugiej przerwie technicznej. Następnie pomylił się Łasko, atakując daleko w aut i przy prowadzeniu 17:13 Berruto poprosił o czas dla swojego zespołu. Do dobrze grającego Jarosza dołączył Ruciak, który skutecznym atakiem zdobył 18 dla swojego zespołu. W kolejnych akcjach kolejny punkt zdobył Łasko, pomylił się Nowakowski, jednak prędko nadrobił to Jarosz atakując z prawej strony w zdezorientowanego Zaytseva. W kolejnych dwóch akcjach atakujący reprezentacji Polski pomylił się, najpierw serwując daleko w aut, a następnie uderzając bez bloku w aut. Czytelna gra Zagumnego pozwoliła Savaniemu na dojście do Jarosza, który  w dwóch kolejnych akcjach został zablokowany i Włosi wyrównali na 19:19. Złą passę przerwał Nowakowski, atakując ze środka po końcową linię boiska. Następnie pomylił się Savani, a Winiarski fantastycznym blokiem zatrzymał nadlatującego przyjmującego Italii. Przy stanie 21:20 na czystej siatce nieskutecznie zaatakował Jarosz, co wykorzystał Zaytsev. Wynik seta na 22:22  wyrównał atakujący Włoch, jednak po ataku Winiarskiego to reprezentacja Polski miała pierwszą piłkę setową, którą wykorzystał Jarosz atakując po bloku i drużyna Anastasiego zwyciężyła 25:23, pozostając w meczu.

Z Zagumnym, Ruciakiem i Jaroszem rozpoczęli Polacy czwartego seta, który już w pierwszym ataku został zablokowany przez Savaniego. Po ataku Fei z krótkiej i instynktownej obronie Zagumnego, piłki w grze nie utrzymał Ignaczak i Włosi prowadzili 3:2. Mylili się jednak w polu serwisowym i po autowej zagrywce Fei Polacy wyrównali na 4:4. Nierówna postawa Włochów zaowocowała lepszą grą Polaków, którzy już w kolejnej akcji uzyskali przewagę 6:5. Zdenerwowany i rozstrojony zespół Berruto popełniał kolejne błędy, pomylił się Zaytsev, a Zagumny wykorzystując dalekie ustawienie Włochów kiwnął w 2 metr, dając Polakom punkt przewagi na przerwie technicznej. Następnie w przyjęciu po raz pierwszy pomylił się Zaytsev i Polacy prowadzili już 9:7. Ryzyko w polu serwisowym Włochów nie przekładało się na zdobycze punktowe i kolejnym zepsutym serwisem popisał się Łasko. Przy stanie 11:10 dla Italii skutecznie zaatakował Jarosz i Polacy po raz kolejny wyrównali stan rywalizacji.  W kolejnych akcjach odblokowywali się następni zawodnicy, skutecznie zaatakował Możdzonek, w ofensywnie zadomowił się Jarosz, a 14 punkt dla Polaków zdobył Ruciak. Kolejne oczko pojedynczym blokiem na Savanim zdobył Zagumny, jednak na przerwę techniczną to Włosi schodzili z punktem przewagi. Remis wywalczył Winiarski, a dobrą zagrywkę Nowakowskiego wykorzystał Możdzonek. Przy stanie 18:17 brak komunikacji spowodował oddanie piłki za darmo przez Polakom, co skrzętnie wykorzystał atakujący z II linii Savani. W kolejnych dwóch akcjach pomylił się przyjmujący reprezentacji Włoch i Berruto długo nie czekał ze zmianą, wprowadzając za Savaniego, Simone Parodiego. Po bloku na Łasce, Polacy zdobyli 22 punkt i wobec trzypunktowej przewagi, szkoleniowiec Włoch zdecydował się na wzięcie przerwy. Na nic się to jednak zdało, gdyż w kolejnej akcji ponownie zatrzymany został atakujący Włoch. Rozkręcił się Ruciak, atakiem z lewej strony zdobył 24 punkt, dając pierwszą piłkę setową Polakom. Seta zakończył uderzeniem ze środka Nowakowski.

Ostatnią partię spotkania lepiej rozpoczęli Polacy, konsekwentnie broniący kolejne ataki Włochów i doprowadzając do błędu Savaniego w ataku. Kolejny punkt asem serwisowym zdobył Ruciak, a Nowakowski atakiem na kontrze uzyskał 3 punkt. Kontaktowe oczko zdobył Łasko, jednak szybka odpowiedź Jarosza wyprowadziła Polaków na prowadzenie 4:1. Piąty punkt blokiem zdobył Możdżonek, a kolejne oczko dołożył atakujący na trójbloku Jarosz i Polacy wygrywali już 6:2. Trudno było jednak się spodziewać, że Włosi tak łatwo ulegną w tym meczu. W następnych dwóch akcjach pozytywnie zaprezentował się Parodi, zmniejszając przewagę do 6:4. Nie wytrzymał jednak w polu serwisowym, posyłając piłkę w aut. Przy stanie 8:4 dla Polski oba zespoły zmieniły strony i kolejnym skutecznym atakiem popisał się Jarosz. Czteropunktową przewagę Polaków atakujący reprezentacji Polski powiększył zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki i biało-czerwoni prowadzili już 11:6. Następnie pomylił się Łasko, Jarosz przestrzelił z ataku, a pojedynczym blokiem został zatrzymany Ruciak i przewaga stopniała do 3 punktów (12:9). Po przerwie na żądanie Anastasiego dwa punkty ze środka zdobył Nowakowski, który przy stanie 14:11 wyprowadził zespół Polski na pierwszą piłkę setową. Pierwszej okazji nie wykorzystał Możdzonek, jednak już w drugiej akcji skutecznym atakiem z krótkiej zdobył 15 punkt i Polacy wygrali 3:2.


inf.własna

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (147)
1. Dodane przez Volleyball, w dniu - 03-12-2011 10:24 , IP: 89.231.217.254
do pozdro 
hehe jak ty się wnioskujesz jednym mecze i jeszcze sprzed kilku lat to gratuluję ci :) 
Ten, że Angel Dennis potrafił rozpiepszyć w pojedynke Trentino, zresztą bez niego Modena nie istniała w tamtym sezonie..  
Po 2 gośc ma 35 lat i nadal gra na wysokim poziomie.. Zobaczymy jak będzie grał Wlazły w tym wieku :) 
 
"18. Dodane przez wwq, w dniu - 02-12-2011 18:35 , IP: 31.175.144.244 
volleyball po co takie głupoty piszesz michajłow miljiković rousier to jest poziom wlazłego a nie omercen czy dennis" 
 
Widziałes chociaż raz Omrcena albo Dennisa w akcji???..
2. Dodane przez konrad, w dniu - 03-12-2011 01:05 , IP: 195.210.60.2
Niejaki henry (IP:178.56.159.252) w newsie \"Mozdzonek-Winiarski-i-Ignaczak-w-czolowce-najlepszych\" napisał: 
\"Włosi nas rozjadą zagrywką i będzie wielki lament, dlatego proponuję dyskusję na temat zmian w PZPS w związku z brakiem awansu na Igrzyska\" 
I ja sie pytam gdzie on teraz jest??? Cykor. Ktos kto ma jaja wszedłby na stronę i napisał \"myliłem się\" czy coś takiego. A to zwykły baran co potrafi tylko w klawiaturę klepać i narzekać. Dlatego pewnie nie w smak mu zwycięstwo nad makaronami.
3. Dodane przez jast, w dniu - 02-12-2011 22:02 , IP: 85.202.210.193
Chłopaki grają fajnie, wyjeżdżałem do pracy gdy mecz się zaczynał. Gdy dotarłem, było niemal 0:2, a wkrótce faktycznie 0:2. Widząc skład wyjściowy i ten z seta nr3, nie miałem pojęcia co się w międzyczasie stało. Resztę widziałem i Ruciak mi zaimponował, chłopak, pomimo średniego wzrostu jak na tę dyscyplinę sportu, ma charakter i przysłowiowe jaja.  
Boję się tylko scenariusza a'la Hitchcock: że ten pieprzony mecz z Iranem, którego teraz wszyscy leją równo, może okazać się tzw. języczkiem u wagi... To by była cholerna szkoda...
4. Dodane przez RW, w dniu - 02-12-2011 21:24 , IP: 79.163.156.66
według mnie, ojcem zwycięstwa był Zagumny. znakomicie blokował, dobrze rozgrywał, kilka piłek wybronił, serwował również bez zarzutu. oczywiście słowa uznania dla Ruciaka, zagrał znakomicie. i jeszcze słowo o Nowakowskim, jak już ktoś wcześniej napisał, najlepszy środkowy tego Pucharu, szkoda, że nagrody przyznawane są wedle statystyk. Kurek co prawda na minus, co nie oznacza, że w jutrzejszym meczu (jeśli zagra) będzie tak niewyraźny, oby nie. jeszcze jedna uwaga, Winiarski wygląda na bardzo zmęczonego, mam nadzieję, że wytrzyma bo jest niezbędny w drużynie.
5. Dodane przez Miro, w dniu - 02-12-2011 21:09 , IP: 83.9.212.145
Uważam ,że obecni atakujący w kadrze to nie jest jakiś wielki problem, najważniejsze ,że POLSKA wygrywa, tylko to się liczy, a czy Konarski lub Janeczek zagraliby lepiej od Bartmana bądź Jarosza? No cóż można sobie pogdybać
6. Dodane przez fan, w dniu - 02-12-2011 20:52 , IP: 87.105.113.28
a ja właśnie jestem fanem Resovii, Jastrzębskiego i Zaksy, chyba nawet w takiej kolejności:) i coponiektórzy nie będą mi tego zabraniać 
a swoją drogą gdybym była zawodnikiem nigdy w życiu nie wchodziłabym na forum i nie czytałabym tych komentarzy bo poziom często żenujący i poniżej poziomu (nie wszystkich oczywiście)
7. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 02-12-2011 20:30 , IP: 87.239.74.202
pat nie przejmuj się ,ksik i ten prymitywny gość mieniący się fanem polskim to żenua tej stronki.Masz prawo pisać co chcesz o ile nie robisz tego jak te dwa ułomy.Ja po części zgadzam się z Twoją opinią.Pozdrawiam i trzymamy kciuki jutro.
8. Dodane przez Pat28 do fan polski, w dniu - 02-12-2011 20:23 , IP: 46.186.79.102
Nie nazywaj mnie idniotą bo wyrażam swoją opinię. Nie kibicuje Resovii ani żadnemu innemu klubowi. Jakie sukcesy Polska odniosła z Wlazłym???
9. Dodane przez JOLJOL, w dniu - 02-12-2011 20:19 , IP: 77.114.6.124
EHE ALE bedą jaja jak polska dostanie baty od brazyli do zera i z ruskimi i polacy spadna na 4 miejsce
10. Dodane przez fan, w dniu - 02-12-2011 20:09 , IP: 87.105.113.28
gratulacje dla chłopaków!!!!rewelacja, podniesli sie z tak trudnej sytuacji i to własnie podoba mi sie najbardziej w tej ekipie!!!jeszcze kilka lat temu po przegranym pierwszyn secie, większość pewnie by stała ze spuszczonymi głowami... 
super zmiana Ruciaka i b.dobra gra Jarosza.szkoda, ze Bartek sie troche zagotował ale ten chłopak ciągnął juz całą LŚ i ME.ma prawo do gorszych dni...... 
do KS-przejrzyj na oczy, jakoś sobie świetnie radzimy i nikogo nam nie brakuje
11. Dodane przez fan polski, w dniu - 02-12-2011 20:03 , IP: 83.17.215.218
pat ty sam nie wierzysz w to co mówisz ;) wlazły sam ciągną grę w meczu rosja-polska aż mu się skończyły baterie... dobra po co ja ci to tłumacze juz niedługo idio** twoja reska(nie wielun i olsztyn) dostanie 3:0 w dupe i po zawodach i na chwile sie przymkniesz
12. Dodane przez Pat28, w dniu - 02-12-2011 19:46 , IP: 46.186.79.102
Ludzie!!! Wy jesteście nienormalni. Ile można wałkować temat człowieka którego od 3 lat nie ma w kadrze, a o jego grze w kadrze ciezko coś dobrego powiedzieć. Jakież to sukcesy Polska reprezentacja zawdziecza Wlazłemu. Pokażcie mnie to palcem, bo chcę uwierzyć, że śnie. Finał MS 2006 załatwili Gruszka z Szymańskim, bo Wlazły skończyły się baterie, choć nie grał źle. Bez tej dwójki nie byłoby finału. Piąte miejsce na olimpiadzie - przegraliśmy z przecietnymi właśnie Włochami. Teraz Włosi mieli o wiele silniejszą ekipę i daliśmy radę - a że styl nie taki jak by sie chciało. Pan Wlażły to gwiazda parkietów z Wielunia i Olsztyna, ale na świecie nikt poważnie go nie traktuje, bo inaczej zespoły Rosji i Włoch biłyby sie o niego. Tak naprawdę dopiero pojawienie się Kurka spowodowało podniesienie siły ofensywnej naszego zespołu. Porównanie Kurka do Wlazłego jest nieco żenujące. Bo Wlazły w meczach nie dostaje nawet połowy piłek co dostaje Kurek, a jego spektakularne ataki są tylko przy dobrze rozegranych piłkach, a mówienie że Kurek nie ma techniki to poprostu kompletna ignorancja i niewdziecznosć dla zawodnika, który w pojedynkę praktycznie jest w stanie rozstrzygnac pojedynek Polska - Rosja na ME i Ls. Ciągle tylko potraficie narzekać, ze orrganizujemy Finał LS to kupiliśmy 3 miejsce itd. A co Skra nie kupowała 3 miejsc. Kurek nie ma techniki? pierwsze słyszę, bo on ma swietną technikę. Potrafi atakować we wszystkich kierunkach na różnych pułapach różnym tempem i właśnie Kurek przez brak wartościowyc zmienników w ofensywie został z lekka zajechany. Zaczynam powoli przekonywać się do AA i chociaż dalej uważam, że wcale nie jest genialnym trenerem, to jedna rzeczą którą zrobił dobrze to to , że nie powołał Wlażłego, którego okrzyknięto na wyrost nadzieją Polskiej siatkówki, a jego obecność przysporzyła kadrze więcej kłopotów i przyczyniła się do złego niż dobrego!!!
13. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 02-12-2011 19:46 , IP: 87.239.74.202
Obstawiam ,że bilet do Londynu wywalczy mimo wszystko Brazylia ,oczywiście kosztem Włochów.Już jutro mecz Włochy -Japonia niekoniecznie musi się zakończyć po myśli tych pierwszych.Włosi są na pewno po takiej porażce z nami w lekkim dołku.Gospodarze grają przy ogromnym tumulcie i nakręcają się po każdej udanej akcji.W paru meczach stawiali długo opór wyżej notowanym drużynom.Myślę,że są w stanie urwać jakiś punkcik trochę zdołowanym Włochom.Osobiście wolałbym za względu na Michała,którego uważam za wspaniałego gościa,żeby to Włosi awansowali ale wg.mnie akcje Brazylii stoją wyżej.
14. Dodane przez KS, w dniu - 02-12-2011 19:00 , IP: 83.10.217.249
Widzę,ze niektórzy nie moga chyab spac w nocy przez ...Wlazłego. Wezcie sobie na uspokojenie. Wlazły nie jest napewno poza 10-tka najlepszych atakujących na swiecie a jest w scisłej czołówce. Wlazły jest znany na siatkarskim rynku nawet jesli nie chce grac w reprezentacji. Znaja go doskonale z wystepów Skry w LM a Skra w końcu to tez europejska czołówka. 
Gdyby tylko Mariusz chiał znalazłby zatrudnienie w najlepszych drużynach europejskich ale on...nie chce. I chwała mu za tę lojalność i przywiazanie do barw klubowych. Tak więc przestańcie docinac Mariuszowi i umniejszać jego klasę. On jest wielki i nic tego nie zmieni. A ,że nie chce grac w kadrze? Ma takie prawo.
15. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 02-12-2011 18:55 , IP: 88.156.16.80
PS.W meczu z Maceraty ze Skrą Dennis grał na przyjęciu.
16. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 02-12-2011 18:53 , IP: 88.156.16.80
"Angel Dennis - slabszy niz Wlazly. warto obejrzec mecz Skra - Macerata sprzed kilku lat" 
To dopiero zajebisty argument.To dla odmiany polecam obejrzeć mecz z tych samych rozgrywek z Knack Roeselare,dojdziemy do zajebiście konstruktywnych wniosków,ze lepszy od Wlazłego jest Ivan "La Bomba" Marquez,ale tylko po przestawieniu go ze środka.
17. Dodane przez frustrat z Bełchatowa, w dniu - 02-12-2011 18:49 , IP: 88.156.16.80
Ostatnie kilka słów o Wlazłym i niech kibolki w końcu nie mieszaja go w sprawy reprezentacji:  
1. "Wlazły jest bezprzecznie jednym z najlepszych atakujących na świecie." Poprawka-był 
2. Wlazły nie chce grać zagranica dlatego,ze sam tak zdecydował wczesniej a nie,że kluby włoskie czy rosyjskie by go niechciały.Nie pytaja o niego bo zwiazał się ze Skrą do...sportowej emerytury i chwała mu za takie przywiazanie do barw klubowych." Poprawka-nie chcieli go przez jego kontuzjogenność,problemy ze skurczami z lat poprzednich  
3. Rzeczywiscie,ze swoją konstrukcja fizyczna takiego meczacego turnieju Mariusz mógłby nie wytrzymać i dlatego dobrze,ze nie ma go w kadrze." Wcale nie musiałby grać z Chinami,Japonią,Egiptem czy może nawet i Kubą.  
4. Wlazły jest potrzebny Skrze bardziej niz reprezentacji, która ma juz zmienników. Może to nie klasa Wlazłego ale nie przesadzajmy. Sa to b.dobrzy siatkarze.  
Kochane kibolki. Dajcie wiec juz spokój Wlazłemu.sensuie ma co go mieszać w bieżące problemy reprezentacyjne.  
Druzyna gra b.dobrze wiec cieszmy się tym a nie sprawa Mariusza." 
 
I Bardzo dobrze,najlepiej żeby wygrali i zadedykowali mu Puchar. 
 
Ps. Nie tak długo-odf meczu z Iranem.Co mnie jego nagroda obchodzi-Kuba 1 blok,Włochy 1 blok,Japonia 7.Tak się tworzą zakłamane statystyki.
18. Dodane przez matcsu, w dniu - 02-12-2011 18:44 , IP: 89.73.184.251
Ja sie nie zgadzam z tymi lepszymi atakujacymi od Wlazlego.A co do Dennisa,gry Skra grala z Lube Banca do tam gral Milijkovic.Lepsi atakujacy,Wlazy obecnie nie jest w genialnej formie,ale nie jest zle,patrzec ogolnie na caly okres gry.Wlazly jest u mnie na 1 z Michajlowem.
19. Dodane przez wwq, w dniu - 02-12-2011 18:35 , IP: 31.175.144.244
volleyball po co takie głupoty piszesz michajłow miljiković rousier to jest poziom wlazłego a nie omercen czy dennis
20. Dodane przez pozdro, w dniu - 02-12-2011 18:35 , IP: 78.31.159.134
"Chcecie 10 lepszych atakujących od Wlazłego to proszę" 
łasko - pierwszy turniej gra na takim poziomie. gdzie byl przez 10 lat jak Wlazly zgarnial mase nagrod indywidualnych, klubowych i reprezentacyjnych? 
Agamez - przecietny grajek w przecietnym klubie. sila razy ramie. slabsza wersja grozera, ktory przy kolumbijczyku jest wirtuozem. 
Omrcen - zgadzam sie. imo najlepszy atakujacy na swiecie. 
Miljikovic - zalezy od formy. w przekroju calej kariery zgadzam sie. 
Michajłow - poziom rowny Wlazlemu. 
Nikołov - dobry, lecz slabszy niz Wlazly. 
Stokr - drewno, niewiele w zyciu osiagnal indywidualnie. w Trentino to nie on ciagnie gre. stawiam go nizej niz Wlazlego.  
Fernando Hernandes - raczysz zartowac prawda? 
Angel Dennis - slabszy niz Wlazly. warto obejrzec mecz Skra - Macerata sprzed kilku lat. 
Sanchez - ponownie zart.
21. Dodane przez łoho, w dniu - 02-12-2011 18:30 , IP: 78.31.159.134
no frustrat, dlugo czekales na slabszy mecz naszego Kapitana, ale sie doczekales w koncu i mogles spuscic z kija. ciekawe co powiesz jak zgarnie nagrode dla najlepiej blokujacego. pewnie jak zwykle ze gral przeciwko slabym rozgrywajacym.
22. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 02-12-2011 18:22 , IP: 88.156.16.80
Gratulacje.Wielka sztuka wygrać z Włochami,którzy mieli po swojej stronie naszego kapitana(sic!).Szkoda tylko,że Włosi po raz kolejny szybko odesłali Kurka na ławkę,kompletnie obnażając jego braki.Winiar rozpisany co do joty,Jarosz falował,ale źle nie było 
W każdym bądź razie 
Nowakowski,Ignaczak,Guma i przede wszystkim Ruciak-DZIĘKUJEMY! 
Jutro klepiemy Brazylie! :) 
 
i do tego jeszcze łatwa grupa na Euro.Piękny dzień :)
23. Dodane przez ,,,, w dniu - 02-12-2011 17:38 , IP: 83.29.171.109
mam prośbę do Pana Michała Ruciaka , proszę jutro zdobyć drugą maskotkę żeby się Pana synkowie obaj ucieszyli, a w niedzielę - trzecią dla żony=)
24. Dodane przez kropka, w dniu - 02-12-2011 17:18 , IP: 94.42.49.47
Niektórzy zapominają, siatkówka to gra zespołowa. Samym atakującym się nie gra. Musi być jeszcze dobre przyjęcie i rozegranie. Dobrze, że dzisiaj wszedł Ruciak i pociągnął mecz. Ruciak tyle razy przez was krytykowany. 
"Ruciak to najsłabszy przyjmujący w kadrze od czasów prehistorycznych. Nie myl ambicji z możliwościami." (vugu) 
"Ruciak 3x NIE!!!" (jaro) 
Mike ma 100% racji. Jak ktoś chce mieć księżycową drużynę złożoną z samych cyborgów, to niech się zajmie fantastyką, a nie kibicowaniem.
25. Dodane przez Kania, w dniu - 02-12-2011 17:14 , IP: 94.40.78.186
I nie chodzi mi o skuteczność, ale jeśli widziałes tego seta to nie wiem na jakiej podstawie sądzisz, ze grał 'nieźle'

Strona 1 z 6
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x