Giba: Trzy mecze jak trzy finałyGiba, przyjmujący reprezentacji Brazylii w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego: - Dziś nie ma już rywala, który nie spędzałby nam snu z powiek. Trudno znaleźć łatwych przeciwników.
W ostatniej dekadzie reprezentacja Brazylii przyzwyczaiła do wygrywania niemal wszystkiego. Finał Ligi Światowej w Gdańsku oraz trzy przegrane mecze w Pucharze Świata pokazują jednak, że coś się kończy.
Giba: Finał Ligi Światowej to już zamknięty rozdział, z tamtej porażki z Rosją wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski i nie ma do czego wracać. Teraz też nie ma co dramatyzować. Mamy przed sobą trzy mecze i potrzebujemy trzech zwycięstw. Jeśli je wygramy, trudno będzie o to, byśmy nie zdobyli kwalifikacji olimpijskiej. Uważam, że mimo słabszej ostatnio dyspozycji, nadal jesteśmy mocną drużyną, taką jaką byliśmy w ostatnich dziesięciu latach. Nikt nie wyobraża sobie, by Brazylii zabrakło na igrzyskach w Londynie.
Giba: Absolutna zgoda. Dlatego te trzy najbliższe mecze, które czekają nas w Japonii, traktujemy jako trzy finały.
Jaka atmosfera panuje w drużynie?
Giba: Taka sama jak zawsze. Nic się nie zmieniło.
Wyobraża pan sobie reprezentację Brazylii bez siebie, Gustavo, Ricardo? Czy ta nowa drużyna będzie w stanie powtórzyć wasze osiągnięcia?
Giba: Oczywiście, że tak. I dokona tego. Bardzo wierzę w to pokolenie. W 2009 roku rozpoczęła się rekonstrukcja naszej drużyny. Minęły dwa lata i nowi zawodnicy udowodnili, że są już wystarczająco ukształtowani, by grać na tym poziomie, że potrafią radzić sobie z presją. Jednak dziś Brazylia nie jest niepokonana.
Giba: Dziś nie ma już rywala, który nie spędzałby nam snu z powiek. *przegladsportowy.pl
1. Dodane przez jarewis, w dniu - 05-12-2011 08:45 , IP: 213.31.11.80 Oglądałem na youtube mecz finałowy z MŚ w 2006r.Klucz do sprawy tkwi w rozgrywającym. Gdyby wrócił Ricardo, Brazylia nadal byłaby nie do pokonania. Vissotto też klasą ustępuje Andre, aczkolwiek niewiele. W jego przypadku chodzi o ustabilizowanie formy. Czasem gra koncert, a czasem żenująco. Niemniej jest to zawodnik, który w pojedynke potrafi wygrać mecz, najlepszy przykład to sobotni mecz z nami. Środek uważam że jest porównywalny - i Sidao i Lucas to światowa czołówka na tej pozycji. Jesli chodzi o przyjmujących to personalnie to jest ten sam skład, tyle że Giba to nie ten sam Giba. W 2006 był bezwzględnie najlepszym siatkarzem na świecie, teraz mecze swietne przeplata beznadziejnymi. Ale to już nie ta dynamika, nie ta pewność. Raz jeszcze powtórzę, gdyby Rezende przeprosił się z Ricardo to Brazylia nadal byłaby nie do pokonania. Być może już nie byłoby takiej przewagi nad światem. I tak duży szacunek dla Rezende i spółki za bycie na topie tyle lat.
|
2. Dodane przez Volleyball, w dniu - 02-12-2011 13:04 , IP: 89.231.201.117 rbk co ty nie powiesz :). A choćby Sidao czy Rodrigao :).. Andre w swojej świetnej formie bił o klasę tę 2... Zresztą oglądałeś finał MŚ z 2006 roku to sam widziałeś co środek Brazylijski zrobił z naszym środkiem
|
3. Dodane przez Volleyball, w dniu - 02-12-2011 13:01 , IP: 89.231.201.117 mateo2121 Środkowych może i tak, ale atak i rozegranie nie... Vissoto to drewno i gra dobrze co 3 mecze, a Ricardo bije o 2 klasy Marlona i a tym bardziej Bruno który w reprezentacji jest tylko dzięki swojemu tatusiowi... Niestety, ale odbije się to czkawką Brazylii na IO
|
4. Dodane przez rbk71, w dniu - 02-12-2011 12:01 , IP: 91.216.5.200 volleyball, wez sie nie osmieszaj. kogo mialby niby zastapic Andre Heller? Andre gral dobrze bo dostawal super szybkie rozegrane pilki od wirtuoza Ricardo. koles nie ma warunkow do gry z wysokiej pilki. a Rezende nie powola Ricardo. moze niech jeszcze Nalberta ma powolac?
|
5. Dodane przez mateo2121, w dniu - 02-12-2011 11:53 , IP: 83.8.23.6 Akurat środkowych, atakujących i rozgrywającego - Rezende mają bardzo dobrych...najgorzej wyglada u nich przyjęcie, bo nie widać młodych i dobrych graczy, tylko same dziadki (poza Murillo).
|
6. Dodane przez Volleyball, w dniu - 02-12-2011 09:21 , IP: 89.231.194.105 asd patrząc na twoje wypowiedzi poprawia mi się humor :) Panie Giba nie jesteście już tacy mocni jak byliście i niech pan to szczerze powie. Powiem tak jeżeli Rezende nie wróci do Ricardo, Andre Nasimento i Andre Hellera to wydaje mi się, ze nie mają szans na złoto..
|
7. Dodane przez P, w dniu - 02-12-2011 07:24 , IP: 88.199.100.129 fajnie by było gdyby Brazyli Europa utarła nosa....
|
8. Dodane przez asd, w dniu - 02-12-2011 07:05 , IP: 109.95.204.21 niby dlaczego ruscy maja sie nam podlozyc? jaki maja w tym interes? poza tym przy ich podraznionej ambicji nas po prostu rozniosa i tyle, jezeli oni maja grac tak jak dzisiaj z wlochami to lepiej nie wchodzic na parkiet i oszczedzic wstydu ogladajacym
|
9. Dodane przez ;), w dniu - 02-12-2011 06:44 , IP: 83.10.218.6 No Panie Giba, Włosi wygrają za 3 punkty, zakładam, że wy też nas, aby twoje założenie się spełniło no i Rosja się nam podkłada bo i tak ma awans i 1 miejsce i wtedy awans mają Włosi, Polacy i Rosja i co ty na to ?
| |