|
Redaktor: Michał Nowak
|
|
2011-12-01 08:29:18 |
Radomski sędzia wspomina zmarłego arbitra, Janusza SobolaZnaliśmy się od ponad trzydziestu lat. Spędzaliśmy ze sobą wiele czasu. Przegadaliśmy wiele godzin, ale nigdy się nie pokłóciliśmy - mówi Sylwester Strzylak
Spieraliśmy się, bo często pewne sytuacje na boisku widzieliśmy inaczej. Ale potrafiliśmy ze sobą rozmawiać. Słuchaliśmy swoich argumentów i zawsze znajdowaliśmy rozwiązanie spornej sytuacji. - kontynuuje Strzylak
Janusz Soból, radomski sędzia siatkówki, który zmarł nagle w nocy z soboty na niedzielę był połową najbardziej znanej sędziowskiej pary w Polsce. Najczęściej sędziował wspólnie z Sylwestrem Strzylakiem. Spędziliśmy ze sobą w ciągu niemal trzydziestu lat bardzo wiele czasu - przyznaje Strzylak. - Wczoraj uświadomiłem sobie, że nigdy się nie pokłóciliśmy. Nie dociera do mnie, że jego już nie ma. ZNALI SIĘ OD LAT Soból był jednym z dwudziestu arbitrów, prowadzących spotkania w najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce, PlusLigach kobiet i mężczyzn. Niemal każdy kibic siatkówki w kraju znał jego nazwisko. Od lat tworzył sędziowski duet ze Strzylakiem. - Znaliśmy się z czasów szkoły średniej, gdy obaj graliśmy w szkolnych drużynach. Sędzią siatkarskim zostałem rok później niż Janusz. Ale szybko znaleźliśmy wspólny język - wspomina Strzylak. - Pasowaliśmy do siebie charakterami, byliśmy w podobnym wieku. Były kontrowersje, ale potrafiliśmy ze sobą rozmawiać i słuchać argumentów. Nigdy się nie pokłóciliśmy. więcej w Echu Dnia
1. Dodane przez Paweł, w dniu - 04-12-2011 00:17 , IP: 83.11.250.170 wielka strata, najbardziej zaszedł mi w pamięć na ostatnim meczu gwiazd...
|
2. Dodane przez WKS Czarni, w dniu - 01-12-2011 18:00 , IP: 178.202.19.162 Bezkonfliktowy w Elektroniku i na pakiecie - zrownowazony arbiter. Muchomor: Chapeau! Zostawiles ogroma luke !
|
3. Dodane przez Włodek, w dniu - 01-12-2011 09:19 , IP: 83.3.120.178 WIELKA strata dla tego sportu.
| |