Marcin Chudzik: Bez wsparcia nie damy radyPrezes drużyny Budowlanych Łódź opisuje bardzo trudną sytuację finansową, która dotknęła jego drużynę.
- Siatkarki Budowlanych przegrały kolejny mecz, ale to chyba nie jest największe zmartwienie. Coraz głośniej mówi się o problemach finansowych klubu.
- Rzeczywiście, mamy kłopoty. Nie zamierzam tego ukrywać. Poprzedni sezon zakończyliśmy z dużą stratą w budżecie. Ponieśliśmy wielkie koszty związanych z występami w Lidze Mistrzyń. Dramatyczna sytuacja zaczęła się na początku tych rozgrywek, kiedy Organika zmniejszyła finansowanie. Do dziś nie udało nam się pozyskać nowego sponsora tytularnego. Poza tym dużo mniejszych sponsorów ograniczyło wydatki na drużynę.
Dlaczego nikt nie chce sponsorować siatkówki w Łodzi?
- Cały czas rozmawiamy z kilkoma firmami. Niestety, negocjacje się przeciągają. Tłumaczą, że jest kryzys. - Jak bardzo jest zła sytuacja finansowa w Budowlanych? Zalega pan z wypłatami?
- Niestety, tak. Musiałem zmniejszyć budżet do minimum. Byliśmy zmuszeni do renegocjowania kontraktów z siatkarkami. Mają zmniejszone umowy, ale i tak nie dostały jeszcze pensji za październik i listopad. Tych zaległości nie jest jeszcze dużo, ale na pewno dla nikogo nie jest to komfortowa sytuacja. - Co będzie dalej?
- Na 12 grudnia zostało zaplanowane spotkanie z przedstawicielami biznesu z województwa łódzkiego i wierzę, że przyniesie coś pozytywnego. Bez przełomowych zmian i wsparcia nie damy rady dłużej tego ciągnąć. *więcej w Gazecie Wyborczej Łódź
1. Dodane przez KS, w dniu - 01-12-2011 12:46 , IP: 83.10.206.204 To wstyd aby w tak duzym miescie nie mozna znaleźć sponsorów . Widać Łódź to zapyziała dziura, która od wielu lat upada gospodarczo. I nic się nie zmienia na lepsze. Przykre to ale prawdziwe.
|
2. Dodane przez borowik, w dniu - 30-11-2011 12:11 , IP: 78.88.31.126 Przykre, tym bardziej,że ORGANIKA podtrzymuje tradycje siatkówki kobiecej w Łodzi. kiedyś był to ŁKS i START, a teraz Budowlani Łódź jako jedyny klub siatkarski,który reprezentowałby nasze miasto, nie ma pieniędzy, bo nie ma sponsora, któremu by zależało,aby te tradycje siatkarskie były podtrzymane w ŁÓDŹI.
| |