Katarzyna Jaszewska: Ten sezon nie zaczął się dobrzeImpel Gwardia w Pluslidze Kobiet zajmuje ósme miejsce, ale już dziś rozpoczyna rozgrywki w Challenge Cup meczem we Wrocławiu z Maricą Płowdiw. Katarzyna Jaszewska opowiada o sytuacji w zespole.
Trudno nie zadać pytania, co z Impel Gwardią w tym sezonie? Póki co, więcej na koncie porażek niż zwycięstw. Katarzyna Jaszewska: Rzeczywiście ten sezon nie zaczął się dla nas dobrze. Do tej pory mamy dopiero dwie wygrane. Wydawać by się mogło, że gramy źle, ale biorąc pod uwagę, że przegrałyśmy dwa mecze po tie-breakach to można stwierdzić również, że troszkę szczęścia nam zabrakło w tym wszystkim. Na szczęście nie jesteśmy jedyne w takiej sytuacji w lidze i będziemy robić wszystko, aby się od tego wszystkiego odbić. W PlusLidze Kobiet wszystko się jeszcze może zmienić, to tak naprawdę dopiero początek. My jesteśmy fajną ekipą, która, mam nadzieję, że w końcu się dotrze i zacznie wygrywać. Ja w to głęboko wierzę. Układ tabeli jest taki, że wygranie kilku meczów może zupełnie zmienić jej obraz i my sobie z tego zdajemy sprawę. W tym momencie jest bardzo ważne, aby nie spuszczać głowy, aby w siebie wierzyć, odbić się i iść za ciosem. Tak jak w meczu gra się do trzech wygranych setów tak w lidze gra się do końca sezonu, ja wierzę, że będzie dobrze. - Co wiecie o najbliższych rywalkach z Bułgarii? - Szczerze mówiąc to nie wiemy za dużo o przeciwniczkach. Dzisiaj miałyśmy odprawę, ale bardziej była poświęcona temu jak ten zespół w ogóle wygląda od strony takiej wizualnej. Zobaczyłyśmy, która z Bułgarek na jakiej pozycji gra, ale jako takiego meczu rozpracowanego nie mamy. Może tutaj właśnie taka odrobina fantazji, takiej niewiadomej, może to akurat podziała na nas dobrze i będziemy skupione na tym, aby rozegrać zupełnie inne spotkanie niż w lidze. W tym meczu chcemy się dobrze zaprezentować, tym bardziej, że w tamtym sezonie bardzo walczyłyśmy, aby zagrać w europejskim pucharze. Chcemy sobie udowodnić, że potrafimy wygrywać. więcej na: www.plusligakobiet.pl
|