siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Marcin Górecki   
2011-11-27 09:36:00

Image
Image
Polska vs Chiny: trzypunktowe zwycięstwo Polaków

W ramach 6 kolejki Pucharu Świata biało-czerwoni pokonali reprezentacje Chin 3:1. Dzięki temu na półmetku rywalizacji drużyna Andrei Anastasiego utrzymała fotel lidera i z 16 punktami przewodzi klasyfikacji pucharowej.

Polska – Chiny 3:1 (17:25,25:20,25:21,25:19)

Polska: Kurek, Kubiak, Bartman, Zagumny, Możdżonek, Wiśniewski, Ignaczak (libero) – Winiarski, Jarosz, Żygadło, Nowakowski

Chiny: Bian, Zhang, Liang, Zhong, Chen, Li, Ren (libero)Chen, Ren(libero) – Yuan, Zhan, Song

Mecz z reprezentacją Chin mocnym akcentem rozpoczął atakiem z II linii Zhang. Wyrównanie wygrał w przepychance na siatce Zagumny i zrobiło się 1:1. W następnych dwóch akcjach najpierw zaprezentował się ze środka Bian, a następnie Zhang dołożył punktową zagrywkę, serwując między Ignaczaka i Kubiaka. Prowadzenie biało-czerwoni uzyskali dopiero po spokojnej, sytuacyjnej akcji, w której z lewego ataku obił ręce Kurek, zdobywając 4 punkt dla swojego zespołu. Kolejne oczka dołożył blokujący Możdżonek (5:3) oraz taktycznie serwujący Zagumny(6:3), co poskutkowało przerwą dla przeciwników. Polacy mieli wiele problemów w przyjęciu zagrywki i oddaniu skutecznego ataku, co jednak nie przeszkadzało im w formowaniu silnego dwu-trzyosobowego bloku. Szósty punkt po niesamowitej walce i poświęceniu ze strony Polaków zdobyli jednak reprezentanci Chin, a biało-czerwoni po ataku Bartmana schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Stan seta na czystej siatce z prawej strony wyrównał atakiem Chen, a ciekawym atakiem popisał się Wiśniewski. Jednak kolejne cztery akcje należały już do azjatów, którzy zatrzymali w bloku młodego siatkarza Częstochowy, dołożyli do tego blok na Bartmanie i ustrzelili zagrywką wchodzącego Winiarskiego. Przy wyniku 13:10 dla Chin Anastasi poprosił o przerwę, po której powtórnie został zablokowany nadlatujący z II linii Bartman. Brak skupienia i pewna niemoc towarzyszyła Polakom w kolejnych akcjach. Pomyłki w polu serwisowym wymusiły zmianę taktyki i przymus lżejszego serwowania przez biało-czerwonych, dzięki czemu chińczycy bezproblemowo dogrywali piłkę do siatki, ułatwiając rozgrywającemu ustawienie akcji. Teoretycznie zespoły grały punkt za punkt, jednak w praktyce to Chińczycy utrzymywali przewagę, a z czasem zaczęli ją powiększać do pięciu (20:15), a nawet sześciu punktów(21:15). Zupełnie rozstrojony zespół Polski nie radził sobie w podstawowych siatkarskich elementach. Nie pomogły zmiany trenera, zablokowany został Jarosz, a Thong spokojnym trafieniem w 8 metr zakończył seta 25:17

Zmiany personalne w składzie biało-czerwonych zostały utrzymane w kolejnej partii, w której już w pierwszym ataku pomylił się Jarosz. Po bloku Możdzonka Polacy prowadzili jednak 2:1, a w kolejnych akcjach uruchomił się do tej pory niewidoczny Kurek, mierząc blok azjatów z lewej strony. Dołączył do niego Winiarski, który na lewym ataku zdobył 5 punkt dla swojego zespołu. Po drugiej stronie siatki niesamowite piłki wyciągał Ren, a akcje na kontrach kończył Chen, wyrównując na 5:5. Polacy jakkolwiek całkiem dobrze radzili sobie w ataku, zupełnie nie mogli odnaleźć się w polu serwisowym i po błędzie Wiśniewskiego to Chińczycy schodzili na przerwę techniczną z jednym oczkiem przewagi (8:7). Po nieudanej kiwce Zagumnego, na boisko wszedł Żygadło, wprowadzając dużo więcej spokoju i zdecydowania w grę reprezentacji Polski. Po 30 minutach na boisku prezentowała się już w połowie inna szósta, co zdecydowanie odświeżyło grę biało-czerwonych, którzy po dwóch skutecznych blokach Jarosza wyszli na prowadzenie 11:10. Atakujący polskiej reprezentacji wyrósł na lidera swojego zespołu, co pokazywał atakując raz po raz z prawej strony. Nieco słabiej prezentował się z kolei Kurek, który w sytuacyjnych akcjach został dwukrotnie zablokowany przez Chińczyków. Wystarczyła jednak spokojniejsza, dużo wyższa piłka od Żygadły i bełchatowski przyjmujący ze sportową złością zaatkaował obok zdezorientowanych Chińczyków. Raziła jednak nieskuteczność i niestabilność wykonywania siatkarskich elementów przez siatkarzy Anastasiego. Jak tylko któryś z Polaków zaczął grać lepiej, inny do tej pory skuteczny, mylił się, co w konsekwencji ograniczyło grę zespołu głównie do współpracy na linii rozgrywający-atakujący. Przy stanie 18:16 w starciu Jarosza z Chenem ucierpiał lider chińskiego teamu, skręcając staw skokowy. Znoszonego przez kolegów Chena zmienił przyjmujący Yuan, który nie utrzymał piłki w obronie, tracąc 19 punkt. Zdecydowanie podcięło to skrzydła rywalom, którzy zaczęli milić się w ataku, seryjnie tracąc punkty i przegrywając już 20:17. Kolejne dwa punkty zdołali jednak obronić, głównie przez błędy Winiarskiego. W pierwszym swoim ataku Yuan trafił w antenkę, dając prowadzenie Polakom 22:19. Kolejne trzy oczka dołożył doskonale spisujący się w tym meczu Jarosz, najpierw wykorzystując nieudane przyjęcie Chińczyków, a następnie dokładając skuteczny atak, co dało 25 punkt reprezentacji Polski i wyrównanie stanu rywalizacji meczowej 1:1

Od autowej zagrywki Kurka rozpoczęli biało-czerwoni trzeciego seta. Nienajlepsze przyjęcie Polacy tuszowali stabilniejszą postawą w ataku, a przede wszystkim w bloku, który ustawiał Jarosz, zdobywając 3 punkt dla swojego zespołu. Dołożył do tego punktowy atak z prawej strony oraz dwie bardzo trudne zagrywki, wyprowadzając Polaków na trzypunktowe prowadzenie. Przerwa na żądanie trenera Chińczyków wprowadziła więcej spokoju do nieco chaotycznej gry azjatów, którzy popisali się skutecznym atakiem Yuana na pojedynczym bloku (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Anastasiego  po ataku Wiśniewskiego utrzymali trzy punkt różnicy. Słabsza zagrywka Chińczyków od razu przełożyła się na lepsze przyjęcie Polaków, dzięki czemu Żygadło mógł z łatwość rozrzucać blok przeciwników, co szczególnie upodobał sobie Kurek dając upust sportowej, siatkarskiej złości. Po błędzie Zhonga Polacy prowadzili już 12:8 i wydawało się, że reprezentacja Polski jest na najlepszej drodze do spokojnej gry. Jednak w ofensywie pomylił się dotąd niezawodny Jarosz, Bian zaatakował na pojedynczym bloku ze środka i zrobiło się już 12:10. Przy stanie 14:11 Chińczycy odpłacili się za wygraną w walce na siatce z początku meczu, przepychając ręce Żygadły. Nieco ospali w polu obronnym zawodnicy reprezentacji Polski pozwali sobie wciskać piłkę po piłce, w przyjęciu pomylił się Ignaczak i z czterech oczek różnicy zostało już tylko jedno(15:14). Polacy albo przyjmowali perfekcyjnie, umożliwiając spokojną grę środkiem, albo z kolei popełniali juniorskie wynikające z nieporozumienia między przyjmującymi błędy. Przechodzącą piłkę zamienił na punkt Bian wyrównując na 16:16 i w kolejnej akcji blokując Jarosza.  Przy stanie 20:20 znakomitą obronę Ignaczaka wykorzystał Kurek, ratując zespół przed utratą kolejnego punktu. Po przerwie na żądanie trenera Chin dwukrotnie pomylił się Song, dając Polakom pierwszą piłkę setową, którą od razu wykorzystał Kurek, wygrywając 25:21

Trzech prób potrzebowali Polacy na zdobycie pierwszego punktu z czwartej partii spotkania. Szczęśliwie atakował Winiarski, dwukrotnie delikatnie obijając piłkę po rękach rywali i dając Polakom prowadzenie 3:1. Falowanie biało-czerwonych w przyjęciu skrzętnie wykorzystywali Chińczycy zmieniając styl zagrywki i zaskakując tym samym Ignaczaka. Rywale zdobywali jednak punkty tylko po błędach Polaków, a tych od pewnego momentu biało-czerwoni zaczęli popełniać coraz mniej. Dzięki fantastycznej grze Jarosza (dwa asy) Polacy wyszli na prowadzenie 7:3, a po bloku Nowakowskiego schodzili na pierwszą przerwę techniczną z pięcioma punktami różnicy. Dwukrotnie Zhou Jianan przywoływał swoich zawodników do siebie, jednak limit szczęścia w tym meczu został już przez Chińczyków wykorzystany. Zawodnicy z Azji popełniali coraz więcej błędów, przegrywając już 11:5, zupełnie nie mogąc odnaleźć się w meczu. Po Jaroszu kolejni, wcześniej niewidoczni zawodnicy zaczęli się odblokowywać. Z prawej strony zaprezentował się Kurek, Możdzonek popisał się skutecznym blokiem na Bianie, a Żygadło taktyczną zagrywką rozbił szeregi obronne Chińczyków. Po krótkiej w wykonaniu Możdzonka, Polacy z dużym spokojem i uśmiechem na ustach schodzili na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:7. Dziesiąty punkt dla Chińczyków z prawej strony uzyskał Song, jednak trudno było azjatom przeciwstawić się grze ofensywnie biało-czerwonych, a w szczególności współpracy Żygadły ze środkowymi. Wysokie prowadzenie wprowadziło pewną dekoncentrację w szeregi  podopiecznych Anastasiego  i kolejne cztery akcje należały do Chińczyków. Po drugim bloku na Winiarskim przy stanie 18:14, szkoleniowiec Polaków poprosił o przerwę.  Wyraźnie pomogło to biało-czerwonym, którzy w dwóch następnych akcjach zdołali przedrzeć się atakiem na stronę rywala, wciskając piłkę w ich boisko. Chociaż Winiarski popełniał cały szereg błędów, zaczynając od trzech niedokładnych przyjęć, kończąc na zupełnie nieudanym ataku, to jednak jego koledzy skutecznie zdobywali kolejne punkty. Przy stanie 23:17 pojedynczym blokiem popisał się Kurek i dając Polakom pierwszą okazję na skończenie spotkania. Po dwóch niewykorzystanych szansach, trzecią na 25 punkt zamienił MIP spotkania Jakub Jarosz i trzy punkty po trudnym i nierównym meczu pozostały po stronie biało-czerwonych.

inf.własna

 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (23)
1. Dodane przez DZIK, w dniu - 27-11-2011 17:30 , IP: 89.228.122.129
Brawo polacy ! Tak trzymać !
2. Dodane przez aga, w dniu - 27-11-2011 14:01 , IP: 31.134.60.84
sztuką jest wygrywać, gdy nie idzie. to świadczy o mocy zespołu, o jego sile.
3. Dodane przez fakjubijacz, w dniu - 27-11-2011 13:40 , IP: 188.121.0.11
volleyball, dlaczego w kazdym poscie piszesz "zamknijcie sie!" kiedy tylko czyjes wypowiedzi ci nie odpowiadaja? troche kultury dzieciaku. kazdy ma prawo do swojej opinii. rozumiem ze tylko twoj mentor pbm moze pisac opinie?
4. Dodane przez asa, w dniu - 27-11-2011 12:55 , IP: 178.235.146.128
Najbardziej martwi to, ze Kurek i Winiar graja non stop!!! W meczu z Egiptem konieczne sa zmiany!!! Kubiak wtedy musi grac inaczej Kurek badz Winiar wysiada. Tak samo Mozdzonek. Powinien dostac odpoczynek w meczu z Egiptem.
5. Dodane przez kibolia, w dniu - 27-11-2011 11:58 , IP: 77.254.116.11
Chłopcy wymiatają choć Chinole postawili się .Nasi siatkarze musowo muszą jechać na olimpiadę .Bo inaczej będą musieli zapylać do emerytury wieku 67 lat.To tak się pierdykło Tuskowi.
6. Dodane przez Volleyball, w dniu - 27-11-2011 11:53 , IP: 87.116.217.175
Ludzie zamknijcie się!!!!! 
Mamy 3 pkt i to jest ważne!!. Styl jest mało ważny bo tutaj liczą sie pkt, a to że dzisiaj był gorszy mecz w naszym wykonaniu nie znaczy, ze jutro będzie taki sam.. Co nie oznacza, że jutro będzie łatwy mecz bo jutro z Amerykanami czeka nas ciężka przeprawa i oby wygrana dla nas..
7. Dodane przez Carney, w dniu - 27-11-2011 11:52 , IP: 79.190.180.234
Zwycięstwo Kubańczyków nad Włochami będzie dla nas dobrym wynikiem jeśli my nie będziemy teraz tracić punktów z teoretycznie słabszymi rywalami i z najmocniejszymi coś ugramy,ale ten wynik niekoniecznie może być dla nas dobry bo do gry wróciła Kuba i może być w pierwszej trójce na turnieju,a dla nas jeśli nie zakwalifikujemy się z PŚ na IO to byłoby lepiej gdyby bezpośrednio awans wywalczyli Rosjanie i Włosi. 
Kubańczycy grają teraz z Brazylią i Rosją chyba mecz po meczu i tutaj może się wiele zmienić w tabeli. 
Najważniejsze dla nas teraz to ograć Amerykanów najlepiej za trzy punkty wtedy będziemy spokojnie spoglądać na tabelę.
8. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-11-2011 11:22 , IP: 88.156.16.80
Mamy sojuszników.Znakomity mecz Kubańczyków.
9. Dodane przez adinn, w dniu - 27-11-2011 11:16 , IP: 82.145.210.108
kuba!!
10. Dodane przez piecka, w dniu - 27-11-2011 11:07 , IP: 83.28.199.184
Moim zdaniem na potrzeby turniejów na ataku powinien występować Kurek. Pokazał kiedyś podczas KMŚ że potrafi atakować zza 2 linii. Cały ten pomysł z Bartmanem kompletnie nie zrozumiały
11. Dodane przez asd, w dniu - 27-11-2011 11:03 , IP: 46.171.5.66
Szkoda, ze Bartman bardzo często na pojedynczym bloku plasuje albo kiwa a na potrójnym wali przed siebie przez co jest blokowany.
12. Dodane przez Carney, w dniu - 27-11-2011 10:47 , IP: 79.190.180.234
Do mag: 
Gdybyś oglądał wszystkie mecze naszej reprezentacji w Pucharze Świata i do tego większość meczy plusligi do tego statystyki ze wszystkich meczów to byśmy mogli porozmawiać. 
Michał Kubiak w Jastrzębiu grał dużo gorzej od Bartmana,był często zmieniany grał falami. 
W kadrze jest to samo złapał dołek formy po LŚ I ME i trwa od nadal. 
Z kolei Bartman na pozycji atakującego gra cały czas tak samo czyli mizernie,ja nie mówię teraz tylko o meczu z Chinami tylko o całym turnieju,Jarosz zdecydowanie lepiej się prezentuje na ten moment i to on powinien być naszym pierwszym atakującym. 
A Bartman jest dobry jak ma piłkę na pojedynczym bloku albo na czystej siatce wtedy jest świetny. 
Ale na podwójnym czy potrójnym bloku gubi się jak dziecko,albo wali z całej siły w środek bloku czyli czapa. 
Albo plasuje gorzej niż kobiety. 
Z niego nigdy nie będzie dobry atakujący. 
Anastasi go skrzywdził tym że zmienił mu pozycję bo na przyjęciu w Jastrzębiu grał bardzo dobrze.
13. Dodane przez mike, w dniu - 27-11-2011 10:41 , IP: 83.24.185.187
Typowa polska mentalność. Mecz wygrany, a i tak wielu narzeka i wieszczy klęskę przed kolejnymi spotkaniami. Moda na Wernyhory czy co? 
Słabszy mecz nie zawsze oznacza,że następny też będzie taki. 
Na meczach z teoretycznie słabszym przeciwnikiem trudno utrzymać koncentrację. Świetna zmiana Jarosza i Żygadły. Winiar jak zawsze cichy bohater. Kurek byłby super gdyby nie ten jego serwis :)
14. Dodane przez Czerwone paznokcie, w dniu - 27-11-2011 10:16 , IP: 188.47.134.41
Brawo dla chłopaków. Ukłon przed AA bo świetnie trafił z zmianami.Powodzenia w kolejnych meczach.
15. Dodane przez mag, w dniu - 27-11-2011 10:12 , IP: 83.21.151.83
Carney gdybyś choć trochę znał sie na rzeczy wiedziałbyś,że każdy zawodnik ma prawo mieć gorszy dzień w turmieju więc schowaj swoją krytykę do kieszeni. Ludzie to mnie maszyny a turniej jest morderczo długi. Chłopaki brawa dla Was. Nie czytajcie tych beznadziejnych komentarzy pseudoznawców. Powodzenia jutro, prawdziwi kibice są z Wami.
16. Dodane przez mm, w dniu - 27-11-2011 09:42 , IP: 80.51.1.188
nie wierze juz w awans. malo tego uwazam, ze przegramy rowniez jutro z USA. Iran i Argentyna nie urwaly dzisiaj nawet 1 seta USA i Brazylii. nie mowiac juz o Serbii.
17. Dodane przez Volleyball, w dniu - 27-11-2011 09:41 , IP: 89.231.213.142
Nie ma co marudzić :). 3 pkt sa i to są takie mecze gdzie trzeba po prostu wygrać, nie ważne w jakim stylu... 
 
Martwi mnie forma Kubiaka, ma gość dołek po bardzo dobrej LŚ i ME
18. Dodane przez del, w dniu - 27-11-2011 09:21 , IP: 79.184.133.57
Chińczycy mają bardzo wysoki blok i świetnie broniącego libero, nie jest łatwo im wbić piłkę w parkiet przy czytelnym rozegraniu, a dzisiaj przyjęcie w naszej drużynie nie było najlepsze. 
Naszą zagrywkę trzeba poprawić - sam Jarosz i momentami Winiarski to za mało, a szybujące Chińczycy w większości przyjmowali w punkt.
19. Dodane przez Carney, w dniu - 27-11-2011 09:11 , IP: 79.190.180.234
Nawet z takim przeciwnikiem zawodnicy typu: 
-Bartman czy Kubiak się nie nadają a co dopiero z USA itp. 
Ten mecz pokazał że nie mamy równej 14,i żeby mieć komplet punktów musimy grać cały czas tym samym podstawowym składem. 
Kubiak jest od dawien dawna bez formy(w klubie też grał raczej przeciętnie),Bartman atakującym nie jest i nie będzie. 
Świetne zmiany AA: Łukasz,Michał i Kuba grali pierwsze skrzypce i pociągnęli zespół do zwycięstwa. 
Bartek Kurek ostatnie dwa mecze grał na swoim poziomie,oprócz zagrywki którą nadal ma mizerną. 
Tylko Kuba Jarosz jak widać ma dobrą zagrywkę z wyskoku,ewentualnie Ruciak ale on wcale nie gra. 
Winiar i Kura są strasznie nieregularni i za dużo psują. 
Jeśli w następnym meczu wyjdziemy z Kubiakiem i Bartmanem w pierwszej 6 to Anastasi chce nas chyba skompromitować na tle USA. 
Oby Jarski grał jutro podobnie jak w ostatnich meczach to o wynik będę spokojny bo rozkład ataku jak narazie mamy bardzo dobry.
20. Dodane przez jaro, w dniu - 27-11-2011 09:09 , IP: 77.253.77.148
Czarnowski zadaniowo na zagrywkę za Kurka.
21. Dodane przez rbk17, w dniu - 27-11-2011 09:00 , IP: 77.255.10.173
Jak dobrze mieć 2 równorzędnych rozgrywających. Jarosz w końcu zaskoczył i dobrze, bo to co wyprawiał Bartman wołało o pomstę - on w ogóle nie ma ataku po skosie. Niestety ta nasza zagrywka - coraz gorzej, Kurek już nie serwuje tego co na poprzednich imprezach. Martwi mnie też, że Winiar nie dostaje chwili wytchnienia i widać to po jego grze.
22. Dodane przez piecka, w dniu - 27-11-2011 08:44 , IP: 83.28.199.184
Dlaczego mamy tak słabą zagrywkę z wyskoku? Widocznie szkolenie stoi na bardzo niskim poziomie... Przecież gdybyśmy mieli przynajmniej 4 zawodników kopiących jak Jarosz moglibyśmy zapomnieć o męczarniach z drużybami typu Iran, Chiny. A kurek niech sobie stanie na środku parkietu i niech przybliży się do tej linii o metr bo nigdy nie przeserwuje przez siatke. Środkowi w Polsce są pomijani przy nauce zagrywki z wyskoku>????
23. Dodane przez gość, w dniu - 27-11-2011 08:42 , IP: 91.218.156.66
Trzy uwagi odnośnie gry Naszej reprezentacji : 
 
1. Zagrywka - do szybkiej poprawy inaczej może być kłopot z lepszymi reprezentacjami 
2. Odbiór - jak to możliwe , że mieliśmy tak słaby odbiór przy Chińczykach serwujących w większości floot-em 
3. Chłodna głowa - brakuje jej czasem
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x