Cenne zwycięstwo nad gopodarzamiPolska reprezentacja po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu pokonała Japończyków 3:1 i objęła prowadzenie w klasyfikacji Pucharu Świata.
W porównaniu do nieudanego meczu z Iranem trener Anastasi w wyjściowym składzie dokonał kilku zmian. Na przyjęciu obok Bartosza Kurka zaczął Michał Kubiak, który zastąpił Michała Winiarskiego. W ataku zamiast Zbigniewa Bartmana zagrał Jakub Jarosz, a na rozegraniu mecz rozpoczął Paweł Zagumny. Oczywiście na środku wystąpili Marcin Możdżonek i Piotr Nowakowski, a na libero Krzysztof Ignaczak. Polacy rozpoczęli spotkanie od skutecznych ataków ze środka Nowakowskiego, jednak od początku trwała zażarta walka punkt za punkt, gdyż w żaden sposób nie potrafiliśmy powstrzymać Japończyków blokiem. Na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy prowadząc 8:7 po dwóch kapitalnych zagrywkach Kuby Jarosza. Po autowym ataku Możdżonka i bloku na Michale Kubiaku gospodarze Pucharu Świata osiągnęli dwupunktową przewagę, która aż do stanu 19:17 była przez nich utrzymywana. Jednak po genialnej kontrze i ataku Kubiaka z piątej strefy Polacy zdołali doprowadzić do remisu 19:19. Niestety po złym przyjęciu Kurka Japończycy znowu nam odskoczyli na 2 punkty i tej przewagi nie oddali nam do końca seta zwyciężając w tej odsłonie 25:23. Największą bolączką Polaków był fakt, że podczas pierwszej partii nie odnotowali żadnego punktowego bloku na szalejących w ataku Japończykach. Drugi set rozpoczął się od autowego serwisu Kubiaka i atomowego ataku Kurka. Ciągle nie potrafiliśmy odskoczyć rywalowi na kilka punktów i to nasi przeciwnicy po asie serwisowym schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Po przerwie nareszcie po raz pierwszy zaliczyliśmy punktowy blok, a konkretnie uczynił to Nowakowski powstrzymując Shimizu. Jednak tego dnia, przy szalejącej japońskiej publiczności grało nam się wyjątkowo ciężko i przegrywaliśmy do stanu 16:14. Od tego momentu na dobre zaskoczył nasz blok. Najpierw zapunktował w tym elemencie Marcin Możdżonek, Później Gottsu został zatrzymany przez Kurka, a kolejny blok tym razem na Shimizu znów dołożył Możdżonek. Polacy osiągnęli kilkupunktową przewagę i kontrolowali ją do końca drugiego seta zwyciężając w nim 25:21. Trzecie partia rozpoczęła się od autowego serwisu Shimizu i asa Michała Kubiaka. Jednak po kilku błędach za przyjmującego Jastrzębskiego Węgla wszedł Michał Winiarski. Po dwóch kapitalnych atakach Kurka, który rozgrywał coraz lepsze spotkanie i udanym bloku Możdżonka prowadziliśmy na początku 6:2, a później 8:5. Polacy dzięki znakomitej grze stopniowo powiększali swoją przewagę( 12:7, 17:11, 23:18). Trzeciego seta efektowną kiwką w swoim stylu zakończył Paweł Zagumny. Polska reprezentacja mocno podbudowana wysokim zwycięstwem w poprzednim secie grała na takim poziomie do jakiego nas przyzwyczaiła w meczach z Serbią, Argentyną i Kubą. Jednak jeżeli komuś wydawało się, że w czwartej odsłonie Japończycy choć trochę odpuszczą to był w błędzie. To co wyczyniali gospodarze w obronie przechodziło wręcz ludzkie pojęcie. Napędzani dopingiem fanatycznej publiczności walczyli o każdą nawet z góry przegraną piłkę i dokonywali w obronie rzeczy niemożliwych. Na szczęście my mieliśmy w naszej drużynie Bartosza Kurka, który raz po raz atomowymi atakami uspokajał japońską publiczność, często mierząc blok rywali. Głównie dzięki niemu Polacy dość szybko uzyskali kilkopunktowe prowadzenie ( 11:8, 15:11, 19:16, 22:18) którego nie oddali aż do końca spotkania. Warty odnotowania jest także udany debiut w PŚ Łukasza Wiśniewskiego, który zmienił w ostatniej partii Piotra Nowakowskiego i popisał się kilkoma znakomitymi atakami i paroma udanymi blokami. Nagroda MIP trafiła w ręce Marcina Możdżonka, ale za najlepszego zawodnika spotkania można z pewnością uznać młodego przyjmującego Skry, gdyż trzeci, a w szczególności czwarty set to był po prostu Bartosz Kurek show. Polacy odnieśli niezwykle cenne trzypunktowe zwycięstwo nad gospodarzami turnieju i objęli w ten sposób prowadzenie w Pucharze Świata. Japonia - Polska 1:3 (25:23, 21:25, 19:25, 18:25) Polska: Piotr Nowakowski (9), Paweł Zagumny (1), Bartosz Kurek (24), Jakub Jarosz (16), Michał Kubiak (6), Marcin Możdżonek (15) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Łukasz Wiśniewski (4), Michał Winiarski (4). Japonia: Yuta Abe (3), Yoshifumi Suzuki (8), Yoshihiko Matsumoto (5), Kunihiro Shimizu (22), Daisuke Yako (12), Yusuke Ishijima (4) i Takeshi Nagano (libero) oraz Takahiro Yamamoto, Yuta Yoneyama (1), Daisuke Usami, Tatsuya Fukuzawa (5). żródło:inf.własna
1. Dodane przez Carney, w dniu - 26-11-2011 17:21 , IP: 79.190.180.234 Do statystyk: Co do zagrywki Kurka to proponuję obejrzeć jak to on nie potrafi serwować: http://www.youtube.com/watch?v=aoB6omM2Rgs to najlepszy przykład że w tym co mówisz nie masz za grosz racji. Zagrywkę ma atomową,punktową ale bardzo nieregularną i albo trafia asa albo robi błąd ale że nie umie serwować to już przesada.W jednym meczu idzie mu w tym elemencie wyśmienicie w innym tragicznie. W przyjęciu ma pomoc ze strony Igły i Winiara którzy są specjalistami od przyjęcia,a Bartosz ma to co najważniejsze czyli kończący atak i tym potrafi ukryć słabsze przyjęcie.
|
2. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 26-11-2011 10:55 , IP: 90.156.29.77 Ruciak ma dobra zagrywke i przyjecie, ale nie daje kadrze tego co Kurek - nie wygrywa meczow.
|
3. Dodane przez statystyk, w dniu - 26-11-2011 10:02 , IP: 83.10.145.210 Kurek-to "PÓŁ"siatkarz!Co umie i robi b.dobrze to atak!A reszta rzemiosła siatkarskiego(zagrywka!!! i odbiór!!!) to dla niego technika NIE do wyszkolenia,poprostu te podstawowe elementy w wyszkoleniu DOBREGO siatkarza narazie są dla Kurka NIEWYKONALNE!!!Zanim zaczniecie z Kurka robić siatkarza światowego formatu,przeanalizujcie jego grę w w/w elementach siatkarskich!
|
4. Dodane przez Carney, w dniu - 25-11-2011 20:12 , IP: 79.190.180.234 A jeśli chodzi o naszą drużynę to jeśli będą grali następne mecze podobnie jak ten z Japonią to jestem optymistą i wierzę w bezpośredni awans na IO. Miejmy nadzieję że drużyny takie jak Iran,Argentyna,Kuba itp urwą punkty naszym największym rywalom.
|
5. Dodane przez Carney, w dniu - 25-11-2011 20:09 , IP: 79.190.180.234 Volleyball masz 100% racji Andre dla mnie był atakującym wybitnym,oglądało się go z wielką przyjemnością,na pewno to był zawodnik o większych umiejętnościach niż obecni atakujący reprezentacji Brazylii. Rickardo to samo klasa sama w sobie,drugi Marcelinho,ale trener-ojciec wolał swojego syneczka promować i przeciętnego Marlona wrzucić żeby był zmiennikiem,a dwóch najlepszych zawodników na tej pozycji wyrzucić na zbity ryj z kadry.Szkoda ja jestem zdania że ta Brazylia to już jest zupełnie inna drużyna(sporo słabsza od tamtej).
|
6. Dodane przez Volleyball, w dniu - 25-11-2011 19:10 , IP: 89.231.209.215 Ludzie, więcej optymizmu :)... Mysle, że kogos wielkiej 3 pykniemy :).. Ale, spokojnie bo trzeba poczekać do meczu z jankesami :), jak z nimi nie wtopimy to myślę, że mamy awans :).. Po 2 z wielką trójką możemy nawet przegrać 2 mecze po 3-2, i jeden np wygrać za 3 pkt i też mamy awans
|
7. Dodane przez Volleyball, w dniu - 25-11-2011 19:05 , IP: 89.231.209.215 rbk17 Brazylia ma 3 średnich atakujących :). No może Vissoto jest świetny Mieli kiedyś świetnego Andre, ale Rezende miał swoje widzimisie i z niego zrezygnował, a był to o klase lepszy zawodnik od Vissoto, Theo, Wallace... Chociaż i tak największym strzałem w tył głowy było zrezygnowanie z Ricardo...
|
8. Dodane przez Carney, w dniu - 25-11-2011 17:52 , IP: 79.190.180.234 Brawo chłopaki w końcu zagraliście swoją siatkówkę,Bartek Kurek widać że wraca do swojej normalnej formy,Kuba Jarosz dzisiaj zaskoczył mam nadzieję że to nie jedyny jego przebłysk i że zacznie w końcu grać regularnie a nie zrywami,powinien w następnym meczu grać w wyjściowym składzie. Środkowi jak na całym turnieju bardzo dobrze,Igła i Guma na swoim poziomie,Winiar dobry w przyjęciu,słabszy w ataku,Wiśnia bardzo dobra zmiana. Kubiak niestety cały czas bez formy. Mam nadzieję że kolejnych rywali będziemy pokonywali w podobnym stylu do dzisiejszego. Pozdro dla kibiców.
|
9. Dodane przez rbk17 do mmmm, w dniu - 25-11-2011 17:16 , IP: 77.255.10.173 Nieuzasadnioną? Zamiast niego A mógł wziąć Janeczka lub Konarskiego - z pewnością więcej by dali naszej kadrze, a tak co mecz tracimy mnóstwo punktów z winy zawodnika występującego jako ofensor(nie używam terminu atakujący bo się myli z samym elementem: atak).
|
10. Dodane przez krypta, w dniu - 25-11-2011 17:12 , IP: 178.42.254.40 Mozdzi okupuje 1 lokate wsrod blokujacych.. gdzie Muserskiy Dmitriy dopiero na 62 pozycji ;) Nowakowski na 3 miejscu;) taka ciekawostka
|
11. Dodane przez nnnnnn, w dniu - 25-11-2011 17:01 , IP: 77.253.83.119 rbk17 obserwuję Twoje komentarze już od od jakiegoś czasu i dostrzegam nieuzasadnioną niechęć, może nienawiść do Jakuba Jarosza. Nie wiem człowieku o co Ci chodzi. Jeśli masz z nim jakiś problem to zostaw to dla siebie, bo ja nie mam ochoty czytać Twoich monotematycznych komentarzy. Jarosz jest i na razie trener raczej z niego nie zrezygnuje. Pogódź się z tym. Mecz dobry, blok dobry - generalnie dużo rzeczy nam wychodziło. Zobaczymy jak pójdą nam następne mecze i chyba pozostaje liczyć, że reszcie też jakoś noga się powinie. Myślę, że na dzień dzisiejszy sprawa finałowej 3 jest otwarta.
|
12. Dodane przez Czerwone paznokcie, w dniu - 25-11-2011 16:51 , IP: 188.47.165.186 Brawo chłopcy choć tego meczu z Iranem wam nie wybaczę
|
13. Dodane przez rbk17, w dniu - 25-11-2011 15:47 , IP: 77.255.10.173 Brazylia ma 3 świetnych atakujących w składzie, a my? Jeden farbowany a drugi słaby z drobnymi przebłyskami. Dali by nam jednego.
|
14. Dodane przez haa, w dniu - 25-11-2011 15:20 , IP: 77.237.20.184 Wygralismy dzieki Kurkowi i Mozdzonkowi
|
15. Dodane przez Konrad, w dniu - 25-11-2011 15:17 , IP: 195.210.60.2 Co wy się tak tym Kurkiem jaracie??? Przecież to dzięki środkowym i ich blokom wygralismy ten mecz a nie dzięki Kurkowi. On po prostu kończył co miał do skończenia i tyle. Zagrywka - średnio, przyjęcie też. Siatkówka to nie tylko atak moi drodzy "fachowcy".
|
16. Dodane przez haa, w dniu - 25-11-2011 14:56 , IP: 77.237.20.184 mam nadzieje, ze juz bartmana nie zobacze na boisku
|
17. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 25-11-2011 14:40 , IP: 87.239.74.202 Z Chinami grały rezerwy i nie podeszli do tego meczu skoncentrowani.Gdy przyjdzie do ostatecznej rozgrywki mają najbardziej ograny skład i dopiero wtedy uwidoczni się ich ,,,przewaga,,Oczywiście ,że scenariusz może być zgoła inny.Na ten moment ja jednak tak to widzę.
|
18. Dodane przez xxx, w dniu - 25-11-2011 14:32 , IP: 89.238.26.154 Czemu Bartman nie grał?Mam nadzieje że wróci do pierwszego składu na mecz z USA.On w ostatnich meczach bez problemu omijał ich blok.
|
19. Dodane przez rbk17, w dniu - 25-11-2011 14:21 , IP: 77.255.10.173 Potwierdziły się moje najgorsze obawy - Polacy przez 1,5 seta przeżywali porażkę z Iranem, ale na szczęście się udało. Potem tylko Kurek show jak już wcześniej ktoś pisał. Po meczu Brazylii coraz bardziej wierzę, że są do pokonania - oni bez Giby i Murilo są słabi a jeszcze 4 mecze będą ich zajeżdżać przed nami. Berutto niech też uważa, bo łasko 11 meczów z rzędu nie będzie zdobywał po 20 pkt. Savani za to się rozegrał.
|
20. Dodane przez jaro, w dniu - 25-11-2011 14:14 , IP: 87.205.93.138 @ fan jastrzębskiego w meczu z Brazylią swoją szansę miały nawet Chiny więc wiecej optymizmu chlopie!
|
21. Dodane przez jaro, w dniu - 25-11-2011 14:10 , IP: 87.205.93.138 Wszyscy sa do pokonania zwłaszcza w ostatniej fazie turnieju. Nie wiem z skad to przekonanie ze Polacy muszą w ostatnich trzech meczach dać wszystkim ciała. Mamy okazje wygrać cały turniej i w ten sposób trzeba do tego teraz podchodzić. Straciliśmy do tej pory tylko dwa punkty. Serbowie nie przyjechali tu aby podkladać się kazemu napotkanemu na swej drodze no i jest jeszcze Kuba ktora nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.Punkty kazdy moze zgubić z każdym o czym dowiedziała się ostatnio Brazylia w meczu z Chinami.
|
22. Dodane przez joker, w dniu - 25-11-2011 14:04 , IP: 81.190.247.0 jestem pewny przegranej z włochami niestety z rosja bedziemy walczyc o byc albo bnie byc...
|
23. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 25-11-2011 13:53 , IP: 87.239.74.202 gruby rycho,Serbowie nie muszą niczego odpuszczać są wyjątkowo słabi.Moim zdaniem (a mam prawo takie mieć) jeśli nie wtopimy z Amerykanami to mamy szanse zarówno w meczu z Włochami jak i Rosją.Butko nie jest tak pewny jak Grankin.Poza tym Rosjanie pod presją też dostają ,,,małpiego rozumu,,,Poziom tego PŚ nie najwyższy ,ale trudno oczekiwać cudów przy takiej ilości meczy i presji związanej z awansem na Olimpiadę.Acerrr tym bardziej ,że należeli do lepszych graczy w swoich zespołach.
|
24. Dodane przez syll, w dniu - 25-11-2011 13:51 , IP: 79.191.168.116 Gdyby nie Kurek to chyba tak dobrze by nie było. Jarosz b. dobry mecz i poziom zagrywki trzymał. Środkowi tez się popisali. Zagumny jak zwykle. Cieszy mnie że Winiar i Wiśniewski niby nie rozgrzani a dali dobre zmiany. O Japończykach też warto wspomnieć bo co oni na obronie wyprawiali to wszelkie pojęcie przechodzi. Tak na marginesie to widzę, że nasza kadra znowu jest uwielbiana, od wczoraj dużo się zmieniło. Ale znając niektórych to oby do najbliższej przegranej i znowu będą psy wieszane.
|
25. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 25-11-2011 13:50 , IP: 88.156.16.80 Myślę,że Rosja jest spokojnie do ogrania.
|
Strona 1 z 2 |