Trzecie zwycięstwo biało-czerwonychW swoim trzecim występie w ramach rozgrywek Pucharu Świata odbywającego się w Nagoi reprezentacja Polski po bardzo ciężkim i wyrównanym pojedynku w czterech setach rozprawiła się z Argentyną. Teraz przed biało-czerwonymi zasłużony dzień przerwy.
Polska - Argentyna 3:1 (18:25, 25:20, 25:23, 25:22) Polska: Zagumny, Bartman (17), Możdżonek (8), Nowakowski (10), Winiarski (15), Kubiak, Ignaczak (l) oraz Kurek (15), Żygadło (2) Argentyna: Conte (19), Quiroga (10), Sole (11), Pereyra (3), Crer (7), De Cecco (6), Gonzalez (l) oraz Cavanna, Castellani (10) MIP: Michał Winiarski Spotkanie nieudaną zagrywką zainaugurował Federico Pereyra, a pierwsze punkty dla reprezentacji Polski zdobył Michał Winiarski. Od początku pierwszego seta zarysowała się przewaga reprezentacji Argentyny. Świetnie rozgrywał Luciano De Cecco, a dobrą dyspozycję prezentował Facundo Conte. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną przy wyniku 3:7 o czas poprosił trener Andrea Anastasi. Po technicznym czasie obraz gry niewiele się zmienił. Duże problemy swoją zagrywką naszym przyjmującym sprawiał De Cecco, a z atakiem nie radził sobie Michał Kubiak, którego zmienił Bartosz Kurek. Zmiany w w obozie biało-czerwonych nie zmieniły obrazu gry, a przy stanie 5:12 Anastasi wziął drugi czas. Punkty Marcina Możdzonka oraz as serwisowy Michała Winiarskiego na chwilę pozwoliły powrócić do gry. Polacy popełniali jednak bardzo dużo nie wymuszonych błędów własnych i nie mogli rozszyfrować na rozegraniu De Cecco, który rozgrywał świetną partię. Jeszcze przy stanie 13:18 podopiecznych Anastasiego do walki próbował poderwać Kurek. Na niewiele to się zdało. Podopieczni Javiera Webera kontrolowali swoje poczynania na parkiecie i pierwszego seta zakończyli zwycięstwa 25:18. Drugiego seta od prowadzenia 2:0 i 4:2 rozpoczęli Argentyńczycy. Polacy bardzo szybko za sprawą udanych ataków Zbiniewa Bartmana wyrównali, a na pierwszy regulaminowy czas techniczny schodzili z prowadzeniem 8:5. Po przerwie podopieczni włoskiego szkoleniowca wykorzystując nieporozumienia i błędy własne przeciwników powiększali swoją przewagę. Przy stanie 10:6 dla Polski po punktowym ataku Winiarskiego o czas poprosił Javier Weber. Biało Czerwoni kontynuowali dobrą grę. Świetnie prezentował się wprowadzony w pierwszym secie Kurek, a dużo kłopotów Albiecelestes zagrywką sprawiał Winiarski. Biało-czerwoni powiększali swoją przewagę obejmując prowadzenie 18:11 i 20:15. Argentyńczykom udało się odrobić kilka punktów i doszli reprezentację polski na trzy oczka (18:21). Podopieczni Anastasiego nie roztwonili swojej punktowej przewagi, a wygranego seta asem serwisowym zakończył Piotr Nowakowski. Trzecia odsłona rozpoczęła się od zaciętej walki punkt za punkt. Umiejętnie poczynianiami kolegów kierował Łukasz Żygadło, który co chwilę na środku siatki uruchamiał polskich środkowych. Na pierwszy regulaminowy czas z prowadzeniem 8:6 schodzili Polacy. Po przerwie Argentyńczycy szybko doprowadzili do remisu 11:11 i 13:13. Taki stan utrzymywał się na tablicy wyników, aż do drugiej przerwy technicznej. W tym fragmencie seta dużo problemów polskim zawodnikom sprawiał Rodrigo Quiroga. Po czasie technicznyn biało-czerwoni wyszli na dwa punkty przewagi, ale ich prowadzenie zostało za sprawą znakomitych ataków Pereyry szybko zniwelowane. Przy stanie 19:19 o czas poprosił Anastasi. Podopieczni Webera uzyskali dwupunktową przewagę, ale na krótko. Polacy w ekspresowym tempie doprowadzili do wyrównania 21:21, a po długiej wymianie wyszli na prowadzenie. Argentyńczycy zaczęli mieć duże kłopoty z przyjeciem zagrywki Winiarskiego. Przy stanie 24:22 dla Polaków obronili jeszcze piłkę setową ale w obliczu udanego ataku Kurka z lewego skrzydła byli już bezradni.
Ostatni set wykorzystując błąd w przyjęciu Argentyńczyków rozpoczął Kurek. Podopieczni Webera jednak szybko wyszli na prowadzenie, a świetną partię rozgrywał Ivan Casstelani, którego w poczynianiach wspierał środkowy Sebastian Sole. Na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:6 schodzili reprezentanci Argentyny. Po przerwie biało-czerwoni otrząsnęli się z przewagi przeciwnika i doprowadzili do wyrównania 11:11. Dobrze na środku siatki prezentował się Nowakowski, a skutecznie blok obijał Bartman. Po autowym ataku Conte z prowadzeniem 16:15 na drugą przerwę techniczną schodzili Polacy. Końcówka seta była bardzo wyrównana, a zespoły zmieniały się na prowadzeniu. Więcej zimnej krwi w swoich poczynianiach zachowali Polacy, którzy po udanych zagraniach Winiarskiego i Nowakowskiego oraz autowym ataku Quirogi zwyciężyli w czwartej parti 25:23, a w całym spotkaniu 3:1. inf.własna
1. Dodane przez borowik do jaro, w dniu - 23-11-2011 21:45 , IP: 78.88.31.126 nie zgadzam się z Tobą w kwestii dotyczącej ataku. piszesz,że atakujący powinien w szatni doprecyzować i wybrać zakończenie ataku. według mnie to sytuacja na boisku,oraz warianty dogrania,wystawienia itp. stwarzają dla atakującego pole manewru i wyboru najlepszego zakończenia akcji. im lepszy zawodnik,tym te możliwości większe. Bartmana zaś moim zdaniem gubi jego temperament. nie panuje nad sobą jak jest wkurzony i gra na oślep,a to z kolei rzutuje na wynik meczu i ocenę jego,jako zawodnika atakującego.
|
2. Dodane przez jaro, w dniu - 23-11-2011 11:49 , IP: 77.253.73.174 Bartman nie jest rasowym atakujacym i to widać szczególnie w piłkach sytuacyjnych ktore niepotrzebnie mu Guma wystawia. Zibi nie ma automatyzmu ruchowego charakteryzujacego zawodnikow na tej pozycji. Potrafi kiwnąć na pojedyńczym bloku ( z Conte zaraz na początku) albo też bezmyślnie klepnąć piłkę o blok bardziej na alibi niz na przedłuzenie akcjim Moim zdaniem cała bieda z Bartmanem polega na tym ze on lecąc juz w powietrzu nadal kombinuje jakie zakończenie akcji będzie dla niego najlepsze a powinien zrobić to już w szatni przed meczem. Koncentracja i automatyzm. Mimo wszystko Zbychu to całkiem fajna hybryda. Moze to jakis nowy rodzaj zawodnika ? Po prostu "atakoprzyj".
|
3. Dodane przez do lewap, w dniu - 23-11-2011 10:55 , IP: 77.237.20.184 Zreszta ani Guma ani Zygadlo nie dali mu w tych 3 meczach pilki w koncowce, bo sie po prostu boja. Wiadomo, ze strzelil by w aut albo dostal blok w buty.
|
4. Dodane przez do lewap, w dniu - 23-11-2011 10:54 , IP: 77.237.20.184 Atakuje na pojedynczym tylko dlatego, ze dla przeciwnika jest ostatnia, najmniej grozna opcja w ataku. I słusznie.
|
5. Dodane przez lewap, w dniu - 23-11-2011 10:17 , IP: 89.230.84.31 nie mów, że w ogóle nie dostaje bo dostaje sytuacyjne i dobrze mu idzie. co prawda nie tyle co Łasko ale kilka wystaw trudnych na mecz kończy.tak czy inaczej chciałem zwrócić uwagę na to, że taki Jarosz czy inni nasi typowi atakujący trenują tą pozycję po kilka lat non stop a wypadają ze swoją skutecznością względem Zibiego słabo lub porównywalnie. A jego głowna zaetą jest jego dynamika, dzięki czemu dostaje mega szybkie piłki i dlatego atakuje często na pojedynczym.
|
6. Dodane przez ., w dniu - 23-11-2011 10:02 , IP: 91.216.5.200 ta lewap, w ogole nie dostaje sytuacyjnych w JW. sytuacyjne ida do Łasko. Bartman na mlocie jest po prostu slaby. na przyjeciu gra zdecydowanie lepiej.
|
7. Dodane przez lewap, w dniu - 23-11-2011 09:49 , IP: 89.230.84.31 Jeżeli jego najsłabszym elementem jest głowa to dlaczego w +lidze ma w meczach po 70% w ataku? Do tego bardzo często bije tam z sytuacyjnych piłek.
|
8. Dodane przez gogo, w dniu - 23-11-2011 06:10 , IP: 89.228.234.82 Zibi z Argentyną na pojedyńczym bloku mijał i został ukarany a za chwilę na potrójnym bloku walił przed siebie i został również ukarany. Zdecydowanie najsłabszym elementem Zibiego jest głowa i przez to, często złe wybory.
|
9. Dodane przez do Fana Jastrzębskiego, w dniu - 22-11-2011 22:18 , IP: 78.88.31.126 Przesadziłeś i to mocno. ON nikogo nie obraził.
|
10. Dodane przez k., w dniu - 22-11-2011 20:21 , IP: 212.191.80.143 jaro ma rację, Winiar klasa, Bartman więcej szczęścia niż rozumu i tyle... Winiar jakoś z obydwoma rozgrywającymi gra dobrze, a Zibi co, specjalnej troski wymaga??
|
11. Dodane przez Midziu, w dniu - 22-11-2011 20:03 , IP: 192.162.177.64 Oczywiście nie z Egiptem tylko z Iranem;)
|
12. Dodane przez nick, w dniu - 22-11-2011 20:00 , IP: 77.252.155.2 Brakuje mi dwoch zawodnikow w tej kadrze i było by pieknie!jedym jest Daniel Plinski a drugim wiadomo kto ... ,ale to temat zamkniety Bartman to dla mnie zawodnik nie na tej pozycji co trzeba dlatego jest najslabszy chyba z naszych zawodnikow jak nie capa to aut i td chyba ze ma juz naprawde dobra piłke t konczy .Skoda ze niemamy takiego snajpera jak Michał Łasko tzn mamy ale lepiej juz o tym niepisac i tyle
|
13. Dodane przez Midziu, w dniu - 22-11-2011 19:52 , IP: 192.162.177.64 jak myślicie jaką 6-tkę desygnuje w meczu z Egiptem Anastasi??;) Pozdro;)
|
14. Dodane przez MARIOX, w dniu - 22-11-2011 19:50 , IP: 91.189.221.108 Komentarz w studiu Polsatu bardzo trafny "mamy swojego Kubańczyka". Dwa razy w życiu widziałem na żywo tak atakujących środkowych pierwszy to Kubańczyk Hernandez drugi to Nowakowski.Wrażenie niesamowite.
|
15. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 22-11-2011 16:57 , IP: 88.156.16.80 Potrzebny ten PŚ w Japonii i mecze o 7 rano...:/\'.W 2006 r. chociaż można było zerwać się z lekcji,teraz to już nie jest takie proste i znowu obejrzałem tylko 1,5 seta.Zaskoczyła mnie zmiana Gumy,który przed tym wydarzeniem 2 razy rozegrał na pioj. blok,najpierw korzonek posłał piłkę w aut a potem nie skończył kubiak.Trudno jest mi więc ocenić grę Żygadły,ale jeśli grał do końca to pokazuje,że mamy 2 wartościowych zawodników na tej pozycji,a takiego komfortu nie ma Rosja Włochy a i zastanawiałbym się nad Brazylią czy Bruno,Marlon są na porównywalnym poziomie. Co do |Argentyny,to wrażenie robiły przesunięte krótkie de Cecco.Najlepsza była akcja jak nasz kapitan skoczył do Crera machając łapami na prawo i lewo a piłka poszła na trzeci metr.Ten chłopak ma przed sobą wielką karierę.Pomyśleć,że w Skrze był szykowany na zmiennika Falasci,z czego przez rok miał się uczyć :).
|
16. Dodane przez matcsu, w dniu - 22-11-2011 16:42 , IP: 89.73.184.251 Tez jestes wielkim kibicem Skry,ale trzeba byc obiektywny.Ja nie lubie wyzywania zawodnikow bo graja w tym klubie co sie nie lubi a potem w ci zawodnicy graja w kadrze i jest ok a raz sie cos nie uda i juz sa wyzwiska.Co do Gumy zszedl bo mu nie wyszedl mecz na poczatku,od tego jest Żygadlo aby zmieniac jak nie idzie.Nie,nie sadze zmeczenie to dlugi turniej aklimatyzacja,wczesna pora i jednak juz 2 mecze rozegrane,moze byc slabszy mecz.Winiar kolejny bardzo dobry mecz juz 3 bardzo wazny zawodnik dla naszej kadry,dobrze,ze wrocil i pomaga,w kazdym meczu taki cichy mistrz,dzisiaj dostal MVP bo byl najbardziej widoczny co sie nie zgadza z 2 wczesniejszymi spotkaniami.Zibi rozegral bardzo dobry mecz(kolejny)dawal bardzo duzo w trudnych mometach czasami lekko zawodzil,ale bardzo dobrze gral.Kurek powoli wchodzi do gry i tyle w tym temacie.
|
17. Dodane przez len, w dniu - 22-11-2011 16:11 , IP: 178.42.250.65 fanie, Bartman jest ostatnia opcja w ataku.. i to w zasadzie tyle sklanialbym sie raczej ku narcyzmowi, choleryk wychodzi.. bo mu nie 'wychodzi' i rodzi sie frustracja; ) mam nadzieje, ze zobaczymy Jarosza w meczach ze slabeuszami
|
18. Dodane przez yyy, w dniu - 22-11-2011 16:05 , IP: 212.182.64.150 Zagumny gral dobrze to reszta ospale zaczela meczi AA zrobil zmiany no Lukasz wszedl zagral dobrze ale moim zdaniem gra srodkiem to z guma duzo lepiej wygladala...
|
19. Dodane przez Fan Jastrzebskiego, w dniu - 22-11-2011 14:52 , IP: 87.239.74.202 jaro od razu widać szowinistę z Bełchatowa.Oczywiście Winiar bosko i tylko bosko,natomiast Bartman śmiech na sali zamiast do niego lepiej w aut.Jesteś żałosnym malutkim człowieczkiem,aż się nie chce komentować tych bzdur.Popatrz sobie na statystyki ,one wystarczą za cały komentarz.Jak można być takim padalcem i w ten sposób pisać o kimś kto sprawę reprezentacji stawia na pierwszym miejscu i nie ważne na jakiej pozycji przychodzi mu grać daje z siebie wszystko.Jest mu cholernie trudno ale wstydu nie przynosi.Dzisiejszy mecz pokazał ,że lepiej rozumie się z Żygadło i gdyby nie pierwszy set (rozgrywał Guma)jego statystyki byłyby jeszcze lepsze.Anastasi widział różnicę w zgraniu Zibiego i Łukasza dlatego pozostawił po przegranym secie teoretycznie słabszego rozgrywającego bo on jest FACHOWCEM i wie ile drużynie może dać Bartman.Mam nadzieję ,że zaczniecie wreszcie oceniać Bartmana za to co daje drużynie a nie za jego zachowanie ,które znowu nie jest czymś nadzwyczajnym i jest typowe dla choleryka.Typowe polskie kołtuństwo,miast się cieszyć z wygranej szukanie dziury w całym i podważanie umiejętności innych w sytuacji gdy samemu jest się tylko ...forumowym klikaczem.Ohyda!!!
|
20. Dodane przez xxx, w dniu - 22-11-2011 14:30 , IP: 89.238.26.154 Zagumny jakis uraz czy po prostu zszedl bo mu nie szło?Pewnie te dwa ostatnie ciężkie mecze daję się we znaki.
|
21. Dodane przez matcsu, w dniu - 22-11-2011 13:51 , IP: 89.73.184.251 Dziwny mecz bardzo trudny,szlo jak pogrudzie.Mecz pokazala,ze jestesmy bardzo mocni psychicznie i fizycznie.Co do wczesnych terminow zgadza sie,ale jak robie tak ze ogladac kazdy mecz w domu na zywo narazie mi sie to udaje i raczej powinno.
|
22. Dodane przez Larry, w dniu - 22-11-2011 12:18 , IP: 83.8.249.84 Zniesmaczona nie martw się.Jak chcesz przed szkołą obejrzeć mecz to wejdz na www.drhtv.com.pl.Masz tam różne transmisje i są mecze polaków,ja tam właśnie oglądam przed szkołą trochę.Fajna stronka polecam.
|
23. Dodane przez Chilu do zniesmaczona, w dniu - 22-11-2011 12:08 , IP: 195.150.156.163 Pora idealna na oglądanie meczu to 7.00 przed pracą chwilkę i na internecie też nie ma obciążenia podczas transmisji to nie tnie. Zawsze mogli nam dać mecze o 3 nad ranem a z tym gorzej lub o 10 a w pracy cieżko coś obejżeć
|
24. Dodane przez zniesmaczona, w dniu - 22-11-2011 11:36 , IP: 77.115.175.132 Nie dość ,ze mecze są rozgrywane o takiej porze no ale na to nie mamy wplywu to sa jeszcze transmitowane na polsat sport;/ ktorego nie posiadam i przed zajeciami chociaz troche obejrzałabym zmagan naszych siatkarzy a tu kicha;/
|
25. Dodane przez mateo2121, w dniu - 22-11-2011 10:36 , IP: 83.8.15.173 Kurek długo wchodził w ten mecze, na początku sporo błędów, ale poźniej, to coraz lepiej.
|
Strona 1 z 2 |