Samuele Tuia: Nie możemy zawieść kibicówDobrze znany polskim kibicom Francuz przez dłuższy czas pozostawał w cieniu kolegów. Na Mistrzostwach Europy 2009 nie miał zbyt wielu okazji do pokazania swoich umiejętności. Dwa lata później stał się siatkarzem wychodzącym w podstawowej szóstce Les Bleus. - Ciągle pracuję nad sobą, aby stać się jeszcze lepszym siatkarzem - zapewnia Samuele Tuia.
Od Mistrzostw Europy minęły prawie dwa miesiące. "Trójkolorowi" ponownie zebrali się na zgrupowaniu w paryskim ośrodku INSEP i, podobnie jak przed wrześniowym czempionatem, rozpoczęli tam przygotowania do turnieju pre-kwalifikacyjnego. Ten zbliża się wielkimi krokami. Za niecałe dwa tygodnie w Tourcoing podopieczni Philippe'a Blaina zmierzą się z Niemcami i Grekami w grupie, a jeżeli awansują do półfinału, to również Łotyszami, Czechami lub Belgią. Jeśli dojdzie do konfrontacji z tą ostatnią drużyną, to Francuzi na pewno będą chcieli za wszelką cenę wygrać, a tym samym zrewanżować się za porażkę na Mistrzostwach Europy. Przegrana w Innsbrucku sprawiła, że Les Bleus utrudnili sobie drogę do ćwierćfinału. Po wymęczonym zwycięstwie nad Turcją w barażu, o półfinał dzielnie walczyli z Serbią, której ostatecznie ulegli. Samuele Tuia wierzy, że na turnieju pre-kwalifikacyjnym Francja zaprezentuje się tak dobrze, jak podczas mistrzostw Starego Kontynentu. - Zgrupowanie przebiega zgodnie z planem. Musieliśmy jednak trochę poczekać na kolegów, którzy grają w różnych zakątkach Europy, głównie we Włoszech czy Polsce... Początkowo trenowaliśmy delikatnie, teraz coraz intensywniej. Mam nadzieję, że zagramy na tym samym poziomie jak na Mistrzostwach Europy - mówi Tuia. "Trójkolorowi", chociaż są ekipą złożoną z młodych graczy, mają już za sobą występ na dużej imprezie. Proces "odmładzania" się zakończył, siatkarze wypracowują własny pomysł na siatkówkę. Obecny skład drużyny prawdopodobnie utrzyma się przez najbliższych kilka lat, jednak już teraz otwiera się przez zawodnikami możliwość uczestniczenia w najważniejszym wydarzeniu w życiu każdego sportowca, czyli w Igrzyskach Olimpijskich. Droga do Londynu jest długa i wyboista, ale Tuia nie traci nadziei. - Nasza drużyna ma potencjał, jesteśmy w stanie stworzyć bardzo dobrą i groźną reprezentację. Musimy popracować nad stabilnością, to nasz główny problem. Nie popadamy jednak w panikę i próbujemy bawić się siatkówką, ale jednocześnie staramy się utrzymać poziom gry. Mamy wielu bardzo dobrych siatkarzy, którzy są podstawowymi zawodnikami w znaczących klubach. Earvin N'Gapeth, Pierre Pujol, Antonin Rouzier, Jean-François Exiga... Samuele Tuia? Cóż, możemy tak powiedzieć, ale tylko ten jeden jedyny raz - śmieje się przyjmujący. - Gracze, których wymieniłem potrafią sami odwrócić losy meczu, zrobić różnicę na boisku. Dlatego jestem naprawdę pozytywnie nastawiony do turnieju pre-kwalifikacyjnego - dodaje już w pełni poważnie siatkarz pochodzący z Polinezji. - Cieszymy się, że turniej pre-kwalifikacyjny jest rozgrywany w naszej ojczyźnie. Jestem pewny, że będziemy czuć wsparcie kibiców w Tourcoing. Mamy nadzieję, że na trybunach zasiądzie komplet widzów, dla których warto jest grać. Towarzyszy temu uczucie nie do opisania, kiedy krzyczą "Allez les Bleus!". W trudnych momentach patrzymy na naszych kibiców i wiemy, że nie możemy ich zawieźć. Dlatego musimy walczyć z całych sił.- dodaje więcej na przegladligowy.com źródło: przegladligowy.com
1. Dodane przez owca do aaaaaaa, w dniu - 19-11-2011 14:49 , IP: 153.19.0.106 Nie znasz go a mówisz ze jest denerwujacy? Zastanów sie co mówisz... :-/
|
2. Dodane przez kibic hr, w dniu - 15-11-2011 21:48 , IP: 91.146.208.9 Kibice w Kędzierzynie będą trzymać kciuki za Antka i Samika.
|
3. Dodane przez xyz, w dniu - 15-11-2011 09:55 , IP: 178.235.231.182 I kto to mówi - Sam, notorycznie zawodziłeś w Pluslidze, cwaniaczku.
|
4. Dodane przez aaaaaaaa, w dniu - 15-11-2011 09:37 , IP: 80.50.235.178 Denerwujacy koles.
| |