Paweł Zatorski: Wierzymy w nasz zespół, wierzymy w naszą siłęLibero bełchatowskiej Skry i reprezentacji Polski, pełen optymizmu i pozytywnego myślenia opowiedział o pierwszym sparingowym spotkaniu z Czechami, szansach na olimpijską kwalifikację oraz sposobie na aklimatyzację w Japonii.
Jaki ocenisz pierwsze spotkanie Polski i Czech w Legionowie?
Cóż, jako drużyna pamiętamy wynik sprzed Mistrzostw Europy, kiedy na Memoriale Wagnera drużyna Jana Svobody pokazała pazur i charakter (Czesi wygrali w inauguracyjnym meczu 3:0). Dzisiaj nie byli już tak skuteczni, to my pokazaliśmy klasę. Widać, że nasz zespół jest coraz mocniejszy i bardzo się z tego cieszymy.
Skąd tyle swobody i luzu w Waszej grze?
Myślę, że wynika to przede wszystkim z tego, że wierzymy w nasz zespół, wierzymy w naszą siłę. Doszło dwóch bardzo wartościowych zawodników w postaci Pawła Zagumnego i Michała Winiarskiego i myślę, że w takim składzie możemy walczyć z najlepszymi zespołami. Nie chciałbym tutaj oczywiście nic obiecywać, bo zdajemy sobie sprawę, jak ciężkim turniejem jest Puchar Świata
Duża ilość spotkań za Wami, nie czujecie zmęczenia siatkówką?
Szczerze mówiąc, to chyba nie widać tego po nas. W tym sezonie ligowym, który już trwa kilka tygodni było widać lekkie znużenie u większości zawodników, małe wpadki u niektórych zespołów. Pomimo tego przyjechaliśmy na zgrupowanie kadrowe, wypoczęci, z ogromną chęcią do walki i rywalizacji.
Jakie są Twoje prognozy odnośnie Pucharu Świata?
Największym marzeniem jest oczywiście kwalifikacja olimpijska, nieważne z którego miejsca, nieważne w jaki sposób. Będzie bardzo ciężko i na pewno żaden z zespołów nie uniknie wpadki, bo ilość meczów w takim krótkim odstępie czasu generuje różne niespodzianki, zaskakujące wyniki.
Jak oceniłbyś swoją dzisiejszą grę?
W obliczu kontuzji Krzyśka Ignaczaka udało mi się wejść na boisko, jednak takie chwile paradoksalnie nie cieszą. Dobrze jest oczywiście, pojawić się na parkiecie, ale wolałbym, żeby to się działo w innych okolicznościach i życzę Igle tego, żeby jak najszybciej stanął na nogi i jak wrócił do gry. Sztab medyczny robi co może i mam nadzieję, że w ciągu kilku godzin już będzie z nim dużo lepiej. Jeśli zaś chodzi o moją grę, to myślę, że jako zespół zrobiliśmy co mieliśmy zrobić. Zawsze można coś więcej dodać od siebie, ale zagrałem tylko jednego seta w sparingu, a to raczej za mało na pełną ocenę.
W moim odczuciu zaprezentowałeś się całkiem dobrze. Być może jest to pewien prognostyk do tego, żeby grać w Pucharze Świata w szerszym wymiarze?
Nie chciałbym tutaj za bardzo marzyć. Po ostatnich dwóch sezonach reprezentacyjnych nie mam tych meczów na swoim koncie aż tak dużo (sparing i jedno spotkanie w Lidze Światowej). Póki co mam nadzieję, że Igła wróci do zdrowia, będzie z nim wszystko w porządku, a potem to trener będzie decydował i desygnował odpowiedniego zawodnika do gry. Jeśli powie, że mam wejść na parkiet, to oczywiście będę się bardzo cieszył.
Jak scharakteryzowałbyś podróż do Japonii, pod kątem samego kraju, aklimatyzacji w nim, jedzenia?
Lecimy do Azji na długo, na 3 tygodnie, w środku sezonu ligowego. Będzie to dla nas trudne wyzwanie, biorąc pod uwagę, że wcześniej mieliśmy dużo pracy związanej z rozgrywkami klubowymi, Ligą Mistrzów czy też Pucharem Polski. Czeka nas długa rozłąka i pobyt w tym samym towarzystwie, ale nie napawa nas to strachem. Wszyscy, którzy byli w Japonii, zachwycają się tym krajem, powtarzają że pierwszy tydzień jest fascynujący. Jeśli zaś chodzi o aklimatyzację, to jak najbardziej potrzebujemy kilku dni na pełną regenerację i przystosowanie się do warunków, dlatego dostaliśmy od naszego masażysty specjalne, długie i profesjonalne skarpetki, poprawiające krążenie podczas podróży (śmiech).
inf. własna
1. Dodane przez Marcin Górecki, w dniu - 12-11-2011 10:17 , IP: 178.73.63.80 Dziękuję za zwrócenie uwagi. Uważam jednak, że megalomania nie jest tutaj właściwym słowem i chodzi raczej o kwestię przyzwyczajenia się do pisania zaimków osobowych wielkimi literami jako wyrazu grzeczności i szacunku dla drugiej osoby. Nie pisałem o sobie, lecz o siatkarzach. Pozdrawiam
|
2. Dodane przez oko, w dniu - 12-11-2011 08:51 , IP: 89.68.79.36 Szanowny panie Marcinie /redaktorze ?/ Górecki, zaimki osobowe piszemy małą literą. Jeśli kogoś szanujemy, wówczas piszemy TY, On, Wy, Oni, Jego,etc. Nigdy nie piszemy z dużej litery: ja, my- jest to bowiem przejaw megalomani.
| |