Pierwsza wygrana z CzechamiReprezentacja Polski w pierwszym z dwóch zaplanowanych sparingowych meczów w Legionowie wygrała pojedynek z naszymi południowymi sąsiadami 3:0. Jutro rewanżowe spotkanie, będące ostatecznym sprawdzianem formy przed Pucharem Świata.
Polska – Czechy 3:0 (25:21, 26:24, 27:25)
Polska: Zagumny(2), Kubiak(9), Możdzonek(12), Bartman(8), Winiarski(13), Nowakowski(6), Ignaczak (l) Ruciak, Jarosz(6), Żygadło, Zatorski (l)
Czechy: Zapletal, Mach(4), Stokr(9), Konecny P(5), Hudecek(5), Platenik(18), Krystof(l) – Konecny D(4), Tichacek, Vesely Wypełniona po brzegi hala w Legionowie z dwoma tysiącami kibiców w biało czerwonych barwach stworzyła fantastyczny doping i w dużym stopniu dopomogła reprezentacji Polski w wygranej w pierwszym sparingowym meczu z Czechami. Podopieczni Anastasiego do spotkania przystąpili bez kontuzjowanego Kurka (w jego miejsce pojawił się Kubiak - przyp. red). To właśnie od ataku młodego przyjmującego Jastrzębskiego Węgla i wyjścia 1:0 na prowadzenie gospodarze rozpoczęli spotkanie. Błyskawiczna odpowiedź Macha ze środka, zwiastowała jednak walkę punkt za punkt i gra toczyła się wyrównanie aż do stanu 6:6. Krótkie akcje, szybko zdobywane punkty oraz błędy składały się na grę reprezentacji Polski, o czym dobitnie zaświadczył Nowakowski, serwując w pół siatki oraz Kubiak nie przyjmując zagrywki. Po pierwszej przerwie technicznej Hudecek po raz kolejny sprawdził polskich przyjmujących i wyprowadził swoją drużynę na 3 punkty prowadzenia. Rozochocenie po stronie czeskiego przyjmującego dało się jednak we znaki i kolejną silną zagrywkę puścił już w aut, a nieporozumienie po stronie gości wykorzystał Możdzonek atakując do 6 strefy i dwukrotnie blokując nadlatującego z II linii Platenika. Dobra gra środkowego Skry Bełchatów pozwoliła Polakom wyjść na prowadzenie. Dodatkowo schematyczne rozegrania Zapletala: albo Stokr, albo Platenik, a przy dobrym przyjęciu od czasu do czasu środkowy ułatwiała Polakom prawidłowe odczytywanie intencji rywala. Choć gospodarze bezpośrednio niewiele blokowali, to jednak czescy przyjmujący musieli atakować na podwójnym lub potrójnym bloku, co w końcu musiało skończyć się pomyłką. Przy stanie 14:13 z braku miejsca po prostej Stokr uderzył po ciasnym skosie w aut i to Polacy mogli schodzić na drugą przerwę z dwoma punktami prowadzenia. Lekkość, a zarazem systematyczność w grze Polaków w wyraźny sposób nie służyła gościom zza południowej granicy, który po popełnili dwa błędy z rzędu, atakując zdecydowanie poza boiskiem. W kolejnej akcji piłkę po ataku Stokra podbił Ignaczak, jednak jego koledzy nie porozumieli się co do tego, kto ma ją wystawić i ostatecznie 15 punkt powędrował na konto przeciwników. W ekipie czeskiej dwoił się i troił Platenik, wspomagał go Stokr i po zaciętej walce udało się zmniejszyć różnicę punktową do dwóch oczek (20:18). Goście nie potrafili jednak odnaleźć się w polu serwisowym, w najłatwiejszy z możliwych sposobów dostarczając punkty rywalowi. Słabiej prezentował się Bartman, którego dwukrotnie zablokował Hudecek, jednak jego klubowy kompan Kubiak przyjął na siebie ciężar ataku. Dołączył do niego Winiarski, który po widowiskowym zagraniu Zagumnego ostatecznie zakończył seta 25:21 i pierwszy set padł łupem reprezentacji Polski.
Rozkojarzeni i spięci wyszli Czesi na drugą odsłonę spotkania i już w dwóch pierwszych akacjach popełnili błędy podczas ataku. Brak wiary i ogromny tumult, który wytworzyli kibice zgromadzeni w Legionowie wyraźnie przeszkadzał rywalowi Polaków, którzy robili wszystko byle by tylko nie przebić się na drugą stronę czy to zagrywką, czy to atakiem. Po ataku Winiarskiego na tablicy widniał wynik 5:2 dla gospodarzy. Czesi nadrabiali jednak braki w ofensywnie ambitną grą w obronie, a z czasem dołożyli do tego skuteczny blok na Bartmanie (5:5). Kolejne kilka akcji stanowiły serię pojedynków punktowych między Platenikiem, a Bartmanem. Kiedy jeden zaatakował po skosie, drugi zrobił to samo, kiedy jeden wyrzucił piłkę 3 metry w aut, rywal popełniał ten sam błąd. Lepiej w tej rywalizacji wypadał czeski przyjmujący, który napędzał grę swojego zespołu i przy dość niewidocznym Stokrze był najczęściej wykorzystywany przez swojego rozgrywającego. Wyrównany stan rywalizacji przerwał Kubiak, wykorzystując piłkę przechodzącą i zamieniając ją na 13 punkt. W kolejnych akcjach Zagumny pograł trochę więcej środkiem, dezorientując w ten sposób rywala, który choć serwował dość mocno (ponad 110 km/h) to przy wyśmienitej dyspozycji przyjmujących niewiele mógł zdziałać. Polacy nie byli jednak w stanie wykorzystać wyraźnej bezradnych Czechów, a niekonsekwencja w działaniach taktycznych gospodarzy pozwoliła gościom na ponowne doprowadzenie do remisu (16:16). Po fatalnej wystawie Zapletala i bloku na mocno eksploatowanym Plataniku trener Svoboda zdecydował się na wzięcie przerwy. Wydawało się, że niewiele ona dała, gdyż Winiarski w kolejnej akcji zablokował Stokra i Polacy wyszli na prowadzenie 21:17. W tym momencie Zapletala zmienił znany z występów w Asseco Resovii Tichacek, który od razu wprowadził nieco odświeżenia do gry Czechów. Dzięki szybszej, bardziej kombinacyjnej i urozmaiconej grze, drużyna gości sukcesywnie zaczęła odrabiać straty. Jednak głównie to gospodarze z niezrozumiałych względów nagle zupełnie stanęli, zaczęli popełniać niewymuszone błędy, pojawiły się problemy z komunikacją. Winiarski przestrzelił z zagrywki, Bartman zaatakował w antenkę, Kubiak nabił piłkę na blok, jednak jego koledzy nie porozumieli się w kwestii tego kto pierwszy ma ją odbić. Przy stanie 23:22 Anastasi zdecydował się na pierwszy czas, który nie wybił Czechów z rytmu zagrywki, co pozwoliło im wyrównać stan seta. W samej końcówce dużą rolę odegrał Winiarski, dwukrotnie broniąc w trudnych sytuacjach i kończąc ostatnią akcję atakiem z lewej strony. Drugi set zakończył się wynikiem 26:24 i rozochoceni kibice zaciskali ręce przed kolejną odsłoną.
Trzecią i ostatnią partię spotkania drużyna prowadzona przez Anastasiego rozpoczęła w nieco odmienionym składzie. Za słabiej dysponowanego w tym meczu Bartmana wszedł Jarosz, a lekko kontuzjowanego Igłę zmienił Zatorski. Oby dwoje już od pierwszych minut trzeciego seta prezentowali się z bardzo dobrej strony. Przy stanie 3:4 Polacy dwukrotnie zablokowali Czechów (raz Nowakowski, raz Możdżonek), a następnie drugi z nich zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, wyprowadzając gospodarzy na 6:4. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną kolejnego asa dołożył Jarosz, a w kolejnym ataku z prawej strony przełamał ręce rywali. Jednak co charakterystyczne dla tego meczu, Czesi choć sami nie pokazywali nic specjalnego, za sprawą błędów Polaków byli w stanie nawiązywać walkę z gospodarzami jak równy z równym. Pomyłka Jarosza w ataku i zepsuta zagrywka Nowakowskiego dały impuls gościom do większej mobilizacji, co zaczęli pokazywać w polu serwisowym. Grę punkt za punkt przy stanie 13:13 przerwał Platenik wykorzystując sytuacyjną piłkę na 14, a następnie kończąc dwie kolejne dla swojego zespołu. Dwupunktowe prowadzenie Czechów zdeterminowało Polaków do lepszej gry obronnej, a w konsekwencji większej ilość kontrataków do skończenia. To zadanie na swoje barki przyjął Jarosz, skrzętnie obsługiwany przez Zagumnego. Przy piłce na 19 punkt atakując Latiny najpierw obronił kierowany atak Stokra, a następnie odnalazł się w II linii i wcelował piłkę w narożnik boiska. Oba zespoły falowały w przyjęciu, co umożliwiało wykonywanie szybszych akcji przez przeciwnika lub wręcz bezpośrednio atakując z piłek przechodzących, co pokazali Możdzonek, a w kolejnej akcji Stokr, doprowadzając do remisu, po 22. Emocjonująca końcówka spotkania, przy dużym wsparciu stojących kibiców sprawiła, że do samego końca nie można było być pewnym kto wygra trzecią partię. Ostatecznie Winiarski wykorzystał 3. piłkę setową, kończąc seta 27:25 i wygrywając w całym meczu 3:0.
inf.własna
1. Dodane przez fan polski, w dniu - 12-11-2011 11:55 , IP: 83.17.215.218 @ ;) to, że Możdzonek został kapitanem nie znaczy, że będzie grać w 6. Patrz: Bąkiewicz, Gruszka.
|
2. Dodane przez MoN, w dniu - 12-11-2011 10:37 , IP: 94.42.78.138 Mam nadzieję, że Bartman jakoś się przestawi na ten atak, bo na razie pozycja ta w naszej kadrze jest mocno niepewna. Miejmy też nadzieję, że z Bartkiem będzie wszystko ok. I po cichu liczę na to, że jeszcze Wlazłego zobaczymy w kadrze...
|
3. Dodane przez ;), w dniu - 12-11-2011 10:28 , IP: 31.134.55.121 volleybal - Skoro Czarnowski jest lepszy od Możdżonka to dlaczego nie gra w wyjściowej szóstce? Znasz na to pytanie odpowiedź? Bo ja osobiście nie. Dodam też, że nie jestem kibicem Skry, wręcz przeciwnie, nie kibicuje jej bo jestem załym sercem za Resovią. Patryk jest dobry, ale trzeba prosto przyznać, że z mocnymi rywalami to on do czynienia jeszcze nie miał, ani w klubie ani w kadrze. Dodatkowo przy naszej 'zabójczej' zagrywce naprawdę nie możemy sobie pozwolić na tego typu balon, bo z całym szacunkiem dla Patryka - serwować to on nie umie, a w meczach z Brazylią czy Rosją to będzie niezbędne. Grucha zagrywał balony, ale był na boisku bo nie mieliśmy lepszego atakującego, a środkowych mamy. Skoro Ty widzisz, że Patryk jest lepszy, to dlaczego nie widzi tego Anastasi? Ponadto wybrał go kapitanem, czyli chcąc nie chcąc jego miejsce w 6 jest niezagrożone. Według mnie wybory personalne Anastasiego nie powinniśmy podważać, bo broni się medalami!
|
4. Dodane przez do Volleyball, w dniu - 12-11-2011 10:23 , IP: 78.31.159.134 nazywajac kapitana reprezentacji Polski korzonkiem, dowodzisz tylko ze jestes pustym malolatem. za brak szacunku do kapitana reprezentacji powinienes miec bana tu na forum. odrabiaj lepiej lekcje na poniedzialek. Czarnowski, smiechu warte. moze powinienes byc trenerem kadry? skoro wiesz lepiej niz Anastasi. jak to mozliwe ze Anastasi promuje MM kosztem takiej megagwiazdy jak Czarnowski? toz to niemozliwe. p.s. korzonka to masz w spodniach. i nic wiecej z niego juz niestety nie bedzie.
|
5. Dodane przez Carney, w dniu - 12-11-2011 10:13 , IP: 79.190.180.234 Igła na swoim poziomie,a Jarosz dla mnie zbyt krótko grał aby go oceniać,lecz na pewno zagrał lepiej od Bartmana, i w ataku i na zagrywce. Po tym meczu pozostaje wrażenie że nasz bombardier numer 1 kończy tylko banalne piłki,a z trudniejszymi sobie kompletnie nie radzi,oby w kolejnych meczach było inaczej...
|
6. Dodane przez Carney, w dniu - 12-11-2011 10:06 , IP: 79.190.180.234 We wczorajszym meczu nasi zawodnicy poza Bartmanem grali wszyscy na dobrym poziomie nie popełniając większych błędów(poza koszmarną tego dnia zagrywką Winiara). Winiarski zagrał w moim odczuciu najlepiej z naszych zawodników przede wszystkim trzymał grę w w ataku i kończył najważniejsze piłki. Zagumny też zasługuje na spore wyróżnienie,wreszcie mamy rozgrywającego a nie wystawiacza. Środkowi przede wszystkim dobrze w bloku w ataku troszkę słabiej ale z czasem zgranie między nimi a rozgrywającym powinno być lepsze. Kubiak niezły mecz ale jak zwykle miał spore problemy z przyjęciem. Noi Bartman bijący na oślep lub plasujący(stylem kobiecym) piłki na drugą stronę,kończący tylko akcje bez bloku bądź na pojedynczym(i to nie zawsze). W dodatku graliśmy tylko z Czechami za chwilę będziemy grali z Kubą,Serbią,Argentyną itp i strach myśleć co będzie wtedy.
|
7. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:42 , IP: 89.231.217.208 No może Guma od czasu do czasu, ale przeważnie jego serwisy są przyjmowane w punkt.. Za to nie trzeba mówić, że on robi różnice
|
8. Dodane przez Gg, w dniu - 12-11-2011 09:42 , IP: 83.10.25.89 Balony Gruchy bija o kilka klas przebijanki Czarnowskiego, a i uderzyc mocno tez potrafil przed kontuzja. Prosze cie nie porownuj flotow Czarnowskiego i Zagumnego. Zagumny bije w konretne strefy, skraca, wydluza serwis, a Czarnowski gdy staje do zagrywki do ma pelne gacie i mysli tylko jak przebic i sie nie zblaznic.
|
9. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:39 , IP: 89.231.217.208 grucha tez przebijał balony i jakoś dało rade grać :)... To, ze nie ma punktowego serwisu to nie przeszkadza :), Guma tez nie ma punktowego serwisu i żadnej szkody zagrywką nie robi :)
|
10. Dodane przez Gg, w dniu - 12-11-2011 09:36 , IP: 83.10.25.89 Brak serwisu dyskwalifikuje go z gry na poziomie miedzynarodowym.
|
11. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:33 , IP: 89.231.217.208 Moze i Czarnowski nie ma serwisu, ale to co najwazniejsze u środkowego atak a szczególnie blok ma do perfekcji, i w tych elementach po prostu bije korzonka i to wyraźnie widać
|
12. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:32 , IP: 89.231.217.208 19. Dodane przez jaro, w dniu - 11-11-2011 22:14 , IP: 213.17.219.29 Możdzonek zaczął zupełnie inaczej grać od chwili gdy Skra kupila Kooistre. Odważniej i silniej atakuje co bylo juz widoczne w LŚ. Gdyby nie to, ze jacuś promuje MM i chce na siłe pokazać, że MM jest lepszy od Kooistry to miejsce w składzie MM dawno by stracił :)...
|
13. Dodane przez Gg, w dniu - 12-11-2011 09:30 , IP: 83.10.25.89 A z jakim wirtuozem rozegrania zdobyl 10 blokow czarnowski w meczu z teruelem? Nie znalem nazwiska, nigdy go na oczy nie widzialem, ale z pewnoscia bil na glowe Zapletala. A zagrywka Czarnowskiego to nawet nie float, tylko przebijana pod gore pilka w stylu dziewczyn z 2 klasy gimnazjum, raz nawet pocelowal troche Antige, bo ten nie mial stycznosci z taka zagrywka od czasu szkoly podstawowej. Niech sie ten młotek nauczy serwowac, a dopiero potem do kadry.
|
14. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:19 , IP: 89.231.217.208 A i dodam jeszcze jedno :) Korzonek bloki z Czechami zdobywał przy Zapletalu :)... Gdy wszedł Tichacek sytuacja wróciła do normy :) Korzonek po prostu gra dobrze przy miernych rozgrywających, a ja po 2 stronie stoi Ball, De Ceco to się potyka o własne nogi :)
|
15. Dodane przez Volleyball, w dniu - 12-11-2011 09:16 , IP: 89.231.217.208 hehe widze że taki Jaro czy :) uważają się za znawców siatkówki :)... Ta miernota Czarnowski w każdym meczu Zaksy zdobywa po 15pkt atakiem i co najmniej 5 blokiem :)... Mówienie, ze korzonek jest lepszym siatkarzem od Czarnowskiego jest głupie :)... Korzonek od Czarnowskiego jest lepszy tylko w elemencie zagrywki, a w bloku i ataku Czarnowski bije go na łeb... A zagrywka to nie wszystko, zresztą u środkowego ujdzie balonik, Gruszka jakoś puszczał balony a jest atakującym... Jak widać PBM m racje i was to boli :)... Szczególnie kibiców Skry
|
16. Dodane przez what, w dniu - 12-11-2011 07:38 , IP: 83.24.147.84 Dobry mecz Winiarskiego, poza tragiczną zagrywką. Ogólnie na pozycji przyjmującego, o ile pojedzie Kurek, nie ma się o co martwić. Jarosz zagrał nieźle, choć większość piłek miał na pojedynczy blok, a jak miał na podwójnym - czapa. Jeśli Bartman lepiej zgra się z Gumą i złapie trochę regularności w ataku i zagrywce, nasz skład będzie wyglądał ciekawie.
|
17. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 12-11-2011 07:12 , IP: 88.156.16.80 "w tym taka miernote jak Czarnowski, czy Kadziewicz, ktory od dwoch lat nic nie gra, a ostatnio to w ogole siedzi na lawie w najslabszym w lidze olsztynie." Tej miernoty zazdrościł nam Blain,Kadziewicz grał w mocnym klubie i grał dobrze jego powrót do normalnej dyspozycji jest tyklko kwestią czasu,mysle że podobny przypadek jak Bontje,ale jego tłumaczy krótki staż w Olsztynie Poza tym napisałem "w założeniu,że ww zawodnicy są w optymalnej formie"
|
18. Dodane przez xxx, w dniu - 12-11-2011 00:21 , IP: 89.238.26.154 W sumie racja ze Zagumny jest bardziej zgrany z Czarnowskim,ale jego zagrywka to jednak porażka..a Możdzonek ma lepsza warunki,ma stabilna zagrywke i gra caly czas na tym samym poziomie,a nie w kratke.A tak ogolem Mozdzonek jest lepszy i tyle.
|
19. Dodane przez :), w dniu - 11-11-2011 23:35 , IP: 78.31.159.134 i jak tu traktowac powaznie takiego kibica olsztyna? trzech dobrych trenerow gra Marcinem w szostce, na forum kazdy pisze ze Mozdzi jak najbardziej zasluguje na szostke w kadrze, ale pogromca widzi 10 lepszych srodkowych w lidze. w tym taka miernote jak Czarnowski, czy Kadziewicz, ktory od dwoch lat nic nie gra, a ostatnio to w ogole siedzi na lawie w najslabszym w lidze olsztynie.
|
20. Dodane przez jaro, w dniu - 11-11-2011 23:13 , IP: 213.17.219.29 Ktoś tu się kiedyś dziwił dlaczego po powołaniu do reprezentacji Czarnowskiego w kadrze w pakiecie nie pojawil się Pilarz. Patryk to wyjatkowy zawodnik. Kiedy np. Muserski wchodzi na zagrywkę mozna śmialo wliczyć w koszty jakiś jeden punkt z zagrywki. Gdy w polu zagrywki pojawia się Czarnowski można z powodzeniem iść się napić na ławkę. Aby Patryk zdobył punkt zagrywką muszą się zdarzyć dwie rzeczy. Po pierwsze wyekspediowana przez niego piłka musiała by ominąć zdradziecko zawieszoną nad środkiem boiska siatkę (przelatując nad nią nie zaś mijając ją z boku czy od spodu) i rownocześnie trafić w pomarańczowe pole znajdujace się tuż za nią, pod warunkiem ze nie jest to reklama JSW. Trudno jest mu połączyć te dwie rzeczy razem.Tak na prawde to jednak lubie gościa.
|
21. Dodane przez ;), w dniu - 11-11-2011 22:44 , IP: 31.134.55.121 pogromca bełchatowskich mitów - sądzisz, że za Możdżonka w szóstce powinien grać Czarnowski? Z całym szacunkiem dla tego drugiego, ale to co on odwala za linią 9 metra to jest śmiech na sali i kompletna kompromitacja. Przecież człowiek który tyle lat gra w siatkówkę i na takim poziomie nie może puszczać takich baloników, bo to jest wręcz niedopuszczalne. Środkowi pracują głównie w 1 linii, ale przy Możdżonka zagrywkach nieraz odlatywaliśmy przeciwnikowi.
|
22. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 11-11-2011 22:36 , IP: 88.156.16.80 @Jaaaa-zapomniałaś o 10 z Teruelem.
|
23. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 11-11-2011 22:33 , IP: 88.156.16.80 Pliński,Kadziewicz,Kooistra,Holmes,Czarnowski,Gladyr,Nowako
wski,może jeszcze Wiśniewski i Kreek.Oczywiście w założeniu,że ww zawodnicy dsą w optymalnej formie. Nikogo nie opluwam,parafrazując "korzonek jaki jest każdy widzi".
|
24. Dodane przez xxx, w dniu - 11-11-2011 22:31 , IP: 89.238.26.154 Dajcie spokoj zakompleksione dzieci , Mozdzonek zagrał dobrze i tyle.Widać że kibice siatkówki to same bachory i dziewczyny.Dobrze że w dyscyplinie w ktorej kibicuej swojemu klubowi jest inaczej ((Pilka nozna)) Zreszta wystarczy spojrzec na fotki "młyna" widać dziadków,dziewczyny,bachorów.Śledze siatkówkę od pięciu lat,śledze wszystkie wiadomości.Interesuje się tym cholernie,prawie tak jak piłką nożną i boksem.A właściwie prawie na równi z piłką nożną.Więc prosze mi nie wmawiać potem że mówie tak ponieważ się nie znam.Możdzonek jest lepszy od Czarnowskiego,ma stabilna zagrywke,dobry blok.A Czarnowski nie zawsze zagra dobre spotkanie.Wiśniewski nie jest ograny na arenie miedzynarodowej tak jak wspomniał kolega "h" to tyle.Mecz bardzo dobry naszych,przyznam szczerze że ogladalem siatkówke a nie mecz Polaków z Włochami.Na szczególną pochwałe zasługują Zagumny i Winiarski.Bartman chyba jeszcze nie to co prezenował w LŚ w meczach z USA,ale było dobrze.Kurek wróci na PŚ,podobno jutro ma zagrać cały mecz.Tak mówił pan Swędrowski,komentator siatkówki w Polsacie Sport,jakby ktoś nie wiedział (I tak wszyscy znaja tego pana) Na PŚ kadra będzie w dobrej formie,bedzie mocna.Licze na awans.
|
25. Dodane przez Jaaa, w dniu - 11-11-2011 22:30 , IP: 83.5.170.210 @pogromca bełchatowskich mitów - skąd ty takie statystyki wytrzasnąłeś.?! 22.?! raczej 14 po siedmiu kolejkach. Mam nadzieję, że jutro zagra ;) Oceniać będziemy po PŚ. ;)
|
Strona 1 z 3 |