Jarosz nie podbił RzymuDrużyna polskiego atakującego, Andreoli Latina, przegrała na wyjeździe z M. Roma Volley. Mimo wywiezienia stamtąd 1 punktu, Polak nie będzie dobrze wspominał tego spotkania.
M. Roma Volley – Andreoli Latina 3:2 (18:25, 15:25, 25:16, 25:18, 15:9) Roma: Lebl (12), Zaytsev (22), Boninfante (3), Sabbi (6), Cisolla (4), Bjelica (12), Paparoni (l) – Paolucci (1), Maruotti (12), Bencz (3) Latina: J. Rivera (6), Hardy-Dessources (8), Sottile (5), Murphy (14), Roca (6), Cester (13), De Pandis (l) – Gitto, Jarosz (2), Guemart, Tailli MVP: Ivan Zaytsev (Roma) Po kilku poprzednich meczach, w których trener Silvano Prandi wystawiał w wyjściowej “szóstce” Jarosza, tym razem Włoch posadził Polaka na ławce. W trakcie meczu również nie dał mu wielu szans zaprezentowania się. Jarosz wchodził jedynie na krótkie zmiany w trzech ostatnich setach. Wykonał łącznie 4 ataki, z których 2 zamienił na punkt. Jego rywal na pozycji, Troy Murphy, był z 14 „oczkami” na koncie (wszystkie atakiem) najlepiej punktującym graczem swojej ekipy. inf.własna/legavolley.it
1. Dodane przez do pat, w dniu - 07-11-2011 01:43 , IP: 77.255.217.27 Prawie pięknie wyłuskałaś problem Jarosza, ale po kiego wrzucasz Gromadowskiego do wspólnego wora z tym nieudacznikiem ? Sezony we Włoszech, Paryżu i Olsztynie Gromadowski przepracował ze statystykami dużo lepszymi od jarosza. Natomiast z ww powodów znanych już powszechnie, to JJ był lansowany w kadrze kosztem między innymi Marcela - dobrych parę sezonów. Przypomnij sobie te iluzoryczne \"równe szanse\" z poprzednich LŚ, gdy niezależnie od formy JJ, Kuba miał nieograniczony pakiet zauafania ( przy przysłowiowych 30%)u pary trenerskiej (DC i Stalmacha) i ta niby sportową rywalizację która ograniczyła występy Gromadowskiego do minimum ( odstawiano go do kwadratu po dwóch błędach). Owszem dostawał Marcel szanse grania całych spotkań z mocnymi zespołami (próba ochrony Jarosza przed prawdziwymi konfrontacjami i zbłaźnieniem się ) - typu Brazylia, Finlandia i mimo naprawdę dobrych występów Marcela powracano z uporem maniaka do koncepcji z JJ. Nie pisz zatem, że DC mógł lub nie mógł wprowadzić innych atakujących oprócz JJ i Marcela, bo DC wprowadził i poważnie próbował tylko Jarosza -i to od razu na pozycji pierwszego atakującego.
|
2. Dodane przez do Mld, w dniu - 06-11-2011 20:19 , IP: 78.8.172.92 Mld - nie jesteś zorientowany, zapomniałeś, że bądź co bądź został mvp meczu z 65% skuteczności, jakieś kilkanaście dni temu
|
3. Dodane przez uuu, w dniu - 06-11-2011 18:44 , IP: 31.63.101.26 Za Jarosza Gruszka i koniec
|
4. Dodane przez Mld, w dniu - 06-11-2011 13:59 , IP: 82.145.210.23 Jest postęp u jarosza. 50% skutecznosci w ataku co w jego wypadku jest chyba najlepszym wynikiem w tym sezonie:-D
|
5. Dodane przez ell, w dniu - 06-11-2011 12:04 , IP: 87.246.233.123 te wszystkie dywagacje o atakujących są po prostu bez sensu: podstawowym atakującym za kadencji AA będzie Bartman, takie były ustalenia od początku, nawet w jednym z wywiadów Andrea Gardini powiedział, ze dali Zbyszkowi rok na to, aby się rozwinął na tej pozycji i był tym pierwszym w kontekście IO. dlatego bartman będzie tłukł na młocie nawet jak coś mu nie będzie wychodziło. z tego te wszystkie janeczki, konarskie mogą zapomnieć o kadrze. zwłaszcza, że bartman jest obecnie w życiowej formie, muszą to przyznać jego najwięksi przeciwnicy, zaczął w końcu grać regularnie, nie robi błędów w ataku i jest najlepszym skrzydłowym plus ligi jeśli chodzi o atak. nawet przyjęcie poprawił, i jego temperament w końcu nie przeszkadza mu w utrzymywaniu dobrego poziomu na przestrzeni meczu. inna rzecz, że co by nie mówić o jego świetnej formie, to od początku jest pupilem AA o ma jego ogromne wsparcie. kurem za 2 dni powinien być gotowy do gry, bo wtedy, trener będzie musiał dowołać przyjmującego: to ze bartman nie wróci na przyjęcie w kadrze jest pewne, nawet wobec ewentualnej kontuzji bartka
|
6. Dodane przez Arff, w dniu - 06-11-2011 11:51 , IP: 79.163.59.32 Jeżeli ktoś widzi przyszłość kadry w Kamińskim, to ja się zastanawiam: "Co z tą polską siatkówką?" ;o Facet ma 24 lata, jest w wieku Janeczka, a nawet sezonu w pierwszym składzie drużyny z jakiejkolwiek ekstraklasy nie zagrał... Mocna zagrywka to nie wszystko... póki co, nawet Janeczek bije go na głowę, co swoją drogą oddaje aktualna sytuacja w AZSie...
|
7. Dodane przez mat, w dniu - 06-11-2011 11:44 , IP: 89.79.89.231 popieram gogo, również w 3 Konarski, Kaminski, Krzysiek widzę przyszłość kadry, w Konarze już nawet w 2012 bo on gra, a w dwójce wysokich dopiero gdy zaczną grać regularniej, co u Kamińskiego też mogło by się stać jak najszybciej Krzyśkowi życzę tego samego. Swoją drogą świetna gra Zaytseva, niec dziwnego, że dostał MVP miesiąca (październik), to bodaj jego 4 MVP z rzędu.
|
8. Dodane przez ..., w dniu - 06-11-2011 10:47 , IP: 62.87.237.100 Moim zdaniem przy normalnej rywalizacji z Konarskim zostałby daleko w tyle .... Ale cóż , Konarski nie jest tak lansowany jak Jarosz ....
|
9. Dodane przez gogo, w dniu - 06-11-2011 08:27 , IP: 89.228.234.82 Jarosz kiedyś eksplodował z formą stąd wiele zespołów nie miała go rozpisana, i dlatego miał świetny sezon. Teraz wszyscy widzą jego siłowy schematyzm gry i wiedzą jak się do niego ustawić, stąd nie potrafi już niczym nikogo zaskoczyć. Jego gra jest schematyczna i tylko siłowa, tak jak gra Gromadowskiego. Dlatego wątpie żeby się odblokował, bo niby z czego ma się odblokować jak trwa to już za długo. Jemu potrzebny jest dystans i luz do tego co robi, może wtedy zacznie myśleć gdy atakuje piłkę. Czym bardziej chce, tym gorzej to wszystko wygląda.Pierwsze co powinien zrobić, to nie rozmawiać na tematy siatkarskie z ojcem, który nigdy nie był z niczego zadowolony, stresując niepotrzebnie syna.
|
10. Dodane przez kibolia, w dniu - 06-11-2011 08:22 , IP: 178.37.32.162 Nie ma co Jarosz wymiata .Musi być w reprze ,bo jego kolor czupryny przynosi szczęście.Trzeba lansować jak drogi wybudowane przez Grabarczyka i cudowny rząd nieuków z PO/
|
11. Dodane przez Pat28, w dniu - 06-11-2011 07:02 , IP: 46.186.89.225 Czemu mnie to nie dziwi? Za rok wróci do ligi polskiej i zostanie wciśnięty do jakiegoś zespołu. Mam dosyć jego obecności w reprezentacji. Cały czas był forowany i miał więcej szans niż na to zasługiwał. Zajmuje miejsce w kadrze co namniej kilku ciekawym zawodnikom. Pytanie: ile czasu będziemy zmuszeni czekać na jego przebudzenie. A jak się nie prtzebudzi się nigdy, to co dalej będzie problem z atakującym wkadrze. Popatrzmy na naszych ligowców, wcale nie mamy się czego wstydzić, gdyby któryś z 4: Bartosz Krzysiek, Michał Kamiński, Bartosz Janeczek, Dawid Konarski dostał możliwość gry w reprze, na pewno któryś odpaliłby. Tak tylko jesteśmy zakładnikami absurdalnej sytuacji, która już się zemściła raz, kto wieczy nie drugi prrzestawienia Bartmana na atak, co wcale nie jest dobrym pomysłem, zważywszy na aktualną gorźbę kontuzji Kurka. Co wtedy? Niestety, ale Anastasi nie zna ligi tak jak znał ją Castellani, który mógł zaryzykować i wychylic się o wprowdzenie troszke innego atakującego niż Jarosz czy Gromadowski. 2 Wygrane mecze w finałach imprez przy dobrej grze, choć nie żadnej wybitnej to trochę za mało, żeby zaklepać sobie miejsce w kadrze na lata, zwłaszcza, że w Zaksie pan JJ stracił miejsce w 6 - stce na rzecz zawodnika, który nigdy tej kadry nie powącha. Apeluje do Pana Jarosza Macieja - ojca Jakuba, proszę na siłę ni wciskać syna do kadry, nikt nie zamyka przed nikim drzwi, chłopak może ma talent, ale w przypadku słabej dyspozycji, trzeba pogodzić się ze sportową rywalizacją a w efekcie utratą miejsca w składzie, przyznanie się do własnej słabości, też jest poświeceniem dla kadry. Panie trenerze, jestem w słabej dyspozycji niestety nie pomogą drużynie!!! Jeszcze raz apeluje Kuba odpość, jesteś utalentowanym zawodnikiem, ale nie w formie, odpuść, bo za chwilę padnie nam Kurek i już w ogóle nie będze kim grać, no chyba że Ruciak nagle urosnie o 15 cm, ale raczej sie tak nie stanie!!!
| |