siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Tomasz Sedlewski   
2011-10-24 11:35:03

Image
Image
Echa pojedynku w Sopocie

Wczoraj w Sopocie spotkały się druga i trzecia drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi kobiet. Miejscem pojedynku pomiędzy Atomem Treflem Sopot,  a BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała była Hala 100 lecia Sopotu, która dotychczas nie sprzyjała zawodniczkom z nad morza.

We wczorajszym spotkaniu Atomówkom udało sie odczarować dotychczas pechowy dla nich sopocki obiekt. Początek spotkania nie zapowiadał jednak łatwej przeprawy. W pierwszej parti gospodynie miały bardzo duże problemy z przyjęciem zagrywki Bielszczanek co spowodowało ich porażkę w premierowej odsłonie. -  Mecz zaczęliśmy bardzo slabo. Daliśmy się zaskoczyć zagrywką i z początku nie wyglądąło to najlepiej. Oprócz błędów w przyjęciu które nam się przytrafiły w 1 secie również slabo realizowaliśmy atak. Nie mamy cierpliwości do rozegrania piłki i wszystko chcemy skończyć bardzo szybko co nie zawsze w naszym wypadku jest optymalnym rozwiązaniem - na konferencji prasowej po spotkaniu tłumaczył trener gospodyń Alessandro Chiappini.

W pierwszym secie bardzo dobrze w Bielskim zespole funkcjonowała zagrywka, która miała odrzucić Atomówki od siatki niwelując siłę ataku sopockiego zespołu. - Myślę, ze dopóki realizowalśmy taktykę , która była skuteczna to graliśmy jak równy z równym. Konsekwentnie staraliśmy się grać serwisem tam gdzie mieliśmy zagrywać. Bardzo dobrze stawialiśmy blok co przyniosło w pierwszej parti pozytywny efekt - po meczu oceniał trener Bielszczanek Mariusz Wiktorowicz.

Na kolejne odsłony spotkania bardziej zmobilizowane wyszły Atomówki co miało od razu swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Lepiej funkcjonowało wśród gospodyń przyjęcie, a większość piłek precyzyjnymi atakami kończyły Małgorzata Kożuch i wprowadzona w miejsce słabo dysponowanej wczorajszego dnia Neriman Ozsoy Ewelina Sieczka. - W drugim secie  u dziewczyn pojawiła się agresja i powróciła radość z gry. Wyglądało to zdecydowanie lepiej tak jak sobie to założyliśmy przed spotkaniem. Oprócz elementu ataku który zdecydowanie poprawiliśmy przede wszystkim wybloki naszych siatkarek spowodowały, że mogliśmy wyprowadzić sporo kontrataków. Zmiany, których dokonałem w czasie meczu były bardzo ważne, a co najważniejsze skuteczne. Gratulacje dla dziewczyn które weszły dzisiaj z ławki. Wracając do zwycięskiego pojedynku nie zawsze złe przyjęcie powoduje że mecz możemy przegrać. W 4 secie zdecydowanie najgorzej przyjmowaliśmy, ale w ataku mielismy 60% skutecznosci co zniwelowało te proporcje - podsumował Chiappini. 

Bardzo niezadowolony po spotkaniu z gry swoich podopiecznych był Mariusz Wiktorowicz. - Zabrakło nam konsekwencji w realizacji taktyki jaką założylismy sobie przed meczem. Nie może tak być w kolejnych spotkaniach, bo po to jest taktyka aby ją realizować. Dla Aluprofu porażka w Sopocie była trzecią z rzędu. Teraz może być już tylko lepiej. Po dołączeniu do drużyny Cassidy Lichtman, która zdobyła z reprezentacją USA medal Igrzysk Panaamerykańskich Bielszczanki są już w komplecie. - Mamy przed sobą kolejne spotkania u siebie. Dwa mecze z faworytami ligi teraz powinny procentować. Dzisiaj jesteśmy po raz pierwszy w komplecie i do kolejnych pojedynków będziemy się przygotowywać w optymalnym zestawieniu. - zakończył Wiktorowicz.

Pomeczowe wypowiedzi kapitanów:

Karolina Ciaszkiewicz (BKS Aluprof): Nie  udało nam się wywieźć żadnego punktu z gorącego terenu w Sopocie. Pomimo dobrego pierwszego seta, kolejne partie nie były na tyle wyrównane, na ile można się było tego spodziewać. Zdecydowały o tym nasze błędy w przyjęciu i niefrasobliwość w wielu  innych elementach. Żal nam, że przynajmniej tego jednego punkcika nie udało nam się zdobyć.

Izabela Bełcik (Atom Trefl): Zaczełyśmy mecz ospale i w związku z tym musiałyśmy uznać wyższość Bielszczanek w 1 secie. Od drugiej parti zespół się zmobilizował. Zagraliśmy bardzo konsekwentnie zagrywką i w ataku co pozwoliło cieszyć sie z zwyciestwa. Bardzo się cieszymy z odczarowania tego feralnego dla nas obiektu. Chociaż nie gramy we własnej sali, to wygrywamy i mam nadzieję, że i ta hala będzie szczęśliwa dla nas w przyszłości.

źródło: inf.własna 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x