Młodzież rządzi, czyli 2 słowa o Partizanie BelgradDrużyna z Belgradu gościła w środę w Kędzierzynie-Koźlu. Dzięki uprzejmości jej zawodników, którzy specjalnie dla Volley24 odpowiedzieli na kilka pytań, przedstawiamy ekipę aktualnego mistrza Serbii.
Dla graczy Partizana spotkanie rozegrane 19 października w Kędzierzynie-Koźlu było ich debiutem w Lidze Mistrzów. Mimo porażki 1:3 schodzili oni z boiska z podniesionymi głowami. – W pierwszym meczu zagraliśmy bardzo dobrze. Jestem dumny ze swojej drużyny – mówił rozgrywający Aleksa Brdjovic. Pytany o cele związane z tymi elitarnymi rozgrywkami odpowiada: - Trafiliśmy do trudnej grupy. To ciężkie wyzwanie dla nas, gdyż mamy bardzo młody skład. Głównym założeniem jest zatem zdobycie doświadczenia. Trudno się z jego wypowiedzią nie zgodzić, ponieważ zespół opiera się głównie na zawodnikach z roczników 1988-1994. Starszymi graczami w drużynie są tylko 30-letni środkowy Aleksandar Ljubicic oraz niespełna 25-letni atakujący Aleksandar Minić. Warto również zaznaczyć, że Minić jest jedynym zawodnikiem spoza Serbii w kadrze zespołu. To Czarnogórzec, a zarazem reprezentant swojego kraju. – Moja drużyna narodowa oparta jest na młodych i ambitnych chłopakach. W najbliższym czasie rozegram z nią turniej preeliminacyjny do Igrzysk Olimpijskich, gdzie zmierzymy się z Estonią i Turcją, a potem ewentualnie ze Słowacją, Austrią czy Hiszpanią. W odpowiedzi na pytanie, czy Crvena Zvezda to jedyny znaczący konkurent Partizana w rozgrywkach ligowych mówi, że jest jeszcze jeden groźny rywal. – To Radnicki Kragujevac, z którym również bardzo mocno musimy się liczyć. Najlepiej punktujący gracz Partizana w meczu z ZAKSĄ pozostaje jednak skromny twierdząc, że nie czuje się liderem tej drużyny. – Najważniejszą postacią w ekipie oraz mentalnym przywódcą jest kapitan Nikola Mijailovic, grający w Partizanie już 4 lata. Ja jestem jedynie małą jej częścią – kończy Minic. Wspomniany wcześniej Mijailovic, grający na pozycji przyjmującego opowiada, że przed sezonem w drużynie doszło do kilku roszad. – Sporo się zmieniło, bowiem odeszło od nas 4 zawodników. Mamy bardzo młody skład i zobaczymy, co z tego wyniknie. Kapitan Partizana został w tym roku także dostrzeżony przez trenera reprezentacji narodowej Serbii Igora Kolakovica. – Znalazłem się na liście 20 powołanych zawodników. Myślę jednak, że w kolejnym sezonie uda mi się przebić do węższego składu – zaznacza. Nie dane mu było pojechać na Mistrzostwa Europy do Czech i Austrii, co stało się udziałem m.in. Aleksandara Atanasijevica, który w ostatnim sezonie był gwiazdą zespołu. – Atanasijevic jest moim najlepszym przyjacielem. Cieszę się, że trafił do Bełchatowa, ponieważ w Polsce jest dobry poziom i ten transfer to dla niego duża szansa – podkreśla Mijailovic. Kolejny mecz w Lidze Mistrzów Partizan rozegra we wtorek, 25 października, o godzinie 18. Wtedy do Belgradu przyjedzie obrońca tytułu - Trentino PlanetWin365. inf.własna, rozmawiał w Kędzierzynie-Koźlu Wiktor Gumiński
|