Kamil Ratajczak: Cieszę się że wyjechałemCieszę się, że postanowiłem wyjechać. Zarząd klubu z wielkim zaangażowaniem podchodzi do zawodników, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Wszystko jest precyzyjnie zorganizowane, dotyczy to sprzętu, opieki medycznej oraz pozostałych niezbędnych elementów - mówi Kamil Ratajczak, zawodnik niemieckiego klubu Netzhoppers KW-Bestensee.
Kamil Ratajczak reprezentował barwy drugoligowego zespołu z Kamiennej Góry, pierwszoligowego klubu AZS PWSZ Nysa oraz GTPS Gorzów Wlkp. Od tego sezonu zasila szeregi niemieckiego klubu Netzhoppers KW-Bestensee – Gdy tylko dostałem zaproszenie na testy z niemieckiego zespołu, bez dłuższego namysłu zdecydowałem się pojechać – powiedział Kamil Ratajczak. - Poziom Bundesligi oscyluje między naszą PlusLigą, a pierwszą ligą – ocenił Ratajczak – Zdecydowanie takie zespoły jak VfB Friedrichshafen, Generali Haching czy Berlin Recycling Volleys z powodzeniem mogłyby powalczyć w naszej ekstraklasie. Pozostałe kluby można porównać do liderów pierwszej ligi, czy beniaminków PlusLigi. Ratajczak jest zadowolony ze swojej decyzji. – Cieszę się, że postanowiłem wyjechać. Zarząd klubu z wielkim zaangażowaniem podchodzi do zawodników, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Wszystko jest precyzyjnie zorganizowane, dotyczy to sprzętu, opieki medycznej oraz pozostałych niezbędnych elementów. Koledzy z zespołu przyjęli mnie bardzo dobrze, a to pozwoliło mi na szybsze zaaklimatyzowanie się w nowej drużynie, jak i nowym kraju. * Źródło: pzps.pl
|