Turczynki w półfinaleReprezentacja Turcji wyraźnie pokonała Rosję 3-0 w ćwierćfinałowym meczu Mistrzostw Europy w siatkówce kobiet i tym samym sprawiły największą niespodziankę podczas czempionatu Starego Kontynentu.
Zawodniczki znad Bosforu dominowały przez całe spotkanie od pierwszej do ostatniej piłki. Podopieczne Vladimira Kazyutkina podjęły walkę jedynie w pierwszej partii meczu, ale tylko dlatego, ponieważ Turczynki popełniały masowe ilości błędów. W kolejnych dwóch setach ćwierćfinału mistrzynie świata wręcz nie istniały. Jekaterina Gamowa seriami nie kończyła piłek będąc bronianą przez libero tureckiego zespołu a Natalia Goncarowa nie radziła sobie z blokiem ustawianym najczęściej przez 2 przeciwniczki. W zespole Turcji błyszczała Neriman Özsoy, która zanotowała na swoim koncie 13 punktów atakując z blisko 60% skutecznością. Przyjmująca Atomu Trefla Sopot jest uznawana przez wielu obserwatorów za najlepszą zawodniczkę tych mistrzostw. Świetnie spisały się również tureckie środkowe Bahar Toksoy i Eda Erdem. To właśnie Turczynki będą rywalkami Polek lub Serbek w sobotnim półfinale i wbrew komentarzom siatkarskich ekspertów z Polsatu Sport nie będzie to łatwy przeciwnik. Wystarczy przeanalizować skład personalny podopiecznych Marco Aurelio Motty, aby dojść do wniosku, że grają tam kapitalne zawodniczki. Prawie każda z nich wywalczyła już medal Ligi Mistrzów czy Klubowych Mistrzostw Świata odgrywając ważne role w swoich drużynach. Eda Erdem wzniosła puchar za 1 miejsce w mistrzostwach globu. Bahar Toksoy, Ozge Cemberci i Gozde Sonsirma świętowały złoty medal Ligi Mistrzyń, Neriman Ozsoy była najlepszą zagraniczną zawodniczką Plus Ligi a Neslihan Darnel to klasa sama w sobie. Dlatego mogą dziwić wypowiedzi Przemysława Iwańczyka nie dające Turczynkom żadnych szans już przed meczem. Może to brak przygotowania a może po prostu brak wiedzy siatkarskiej. UWAGA NA TURCZYNKI!!! Rosja - Turcja 0:3 (25:27, 21:25, 19:25) Składy drużyn: Rosja: Machno (2), Perpełkina (2), Gonczarowa (7), Morozowa (3), Gamowa (9), Uljakina, Kabeszowa (libero) oraz Fatiejewa (1), Starcewa i Kuzjakina (libero) Turcja: Toksoy (7), Cemberci, Sonsirma, Ozsoy (13), Erdem (8), Darnel (9), Kuzubaisoglu (libero) oraz Gumus (3) Źródło: inf. własna
1. Dodane przez Czerwone paznokcie, w dniu - 29-09-2011 15:14 , IP: 188.47.189.237 Szok!!!!
|
2. Dodane przez matcsu, w dniu - 29-09-2011 08:39 , IP: 89.73.184.251 Spodziewalem sie walki nawet duzej,ale takiego wyniku sie nie spodziewalem.Tyle ze ja jeszcze przed ME mowilem ze Turcja moze byc czarnym koniem i jest.Moze jako zespol nie graja jeszcze tak dobrze,ale indywidualnosci sa.Darnel,Ozsoy,Erden siostry Sonsirmy.Sa jeszcze 2/3 zawodniczki z naprawde mocnych klubow.wieszkosc tych zawodniczek gra w swietnych zespolach.Atom Sopot,Fenerbahce,Vakifbank,Eczacibasi.
|
3. Dodane przez franko, w dniu - 28-09-2011 22:41 , IP: 78.8.72.139 ja chyba jestem jedną z bardzo niewielu osób, które przewidywały taki scenariusz... Rozumiem, ze Rosja to zespół, który jest uważany za faworyta, ale panu Iwańczykowi chyba nawet wymksnęło się raz coś w rodzaju, że Rosjanki według przewidywań powinny sobie w 3 setach poradzić z Turczynkami, ale wg mnie takie stawianie sprawy to głęboka przesada, Turczynki nie raz pokazywały, że w siatkówkę grać potrafią, a w końcu w tak silnej lidze jaką jest turecka (w siatkówce żeńskiej oczywiście) brylują nie tylko i wyłącznie zawodniczki zagraniczne
|
4. Dodane przez del, w dniu - 28-09-2011 22:38 , IP: 79.186.26.233 Moim zdaniem już w ubiegłorocznych MŚ było widać, jak poziom prawie wszystkich zespołów mocno zdołował, jedynie Rosjanki poprawiły swoją grę i "w cuglach" zdobyły złoto. Naszą kadrę też to dotknęło - w formie z ME 2009 mogłyby grać w finale. Wydaje się, że kryzys w żeńskiej siatkówce nadal trwa - w dołek wpadły Rosjanki, Włoszki i Holenderki nadal nie mogą wrócić do dyspozycji sprzed dwóch lat. Z oglądanych przeze mnie zespołów jedynie Turcja i Czechy się poprawiły, choć nadal nie jest to super siatkówka.
|
5. Dodane przez ;), w dniu - 28-09-2011 22:18 , IP: 31.134.55.121 Kto przypuszczałby, że Turczynki ROZWALĄ dosłownie rozwalą Rosjanki? Owszem, zawsze jest gdzieś taka mała nadzieja, że może 'ten z góry stracony' sprawi niespodziankę, wygra, ale nie zleje wielkiej Rosji! Dziś Turczynki pokazały, że da się wygrać, zatem dlaczego my mamy nie wygrać z Serbią? Rosja zagrała dziś może i słabo, ale to ile piłek skończyła Gamova mogę policzyć na palcach jednej ręki, bo 3/4 ataków broniły niesamowicie uwijające się w obronie Turczynki. Dlatego do boju nasze złotka!
|
6. Dodane przez Kar., w dniu - 28-09-2011 21:19 , IP: 178.42.60.126 Turczynki popełniają jeszcze ciągle dużo własnych błędów ale są kandydatkami do złota. Będą cięzkim rywalem w półfinale. a Rosjanki to zupełnie nie ten zespół, który w takim pięknym stylu wygrał MŚ.
| |