siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Paweł Nowak   
2011-09-19 18:29:50

Image
Image
"Co za tydzień" czyli Mistrzostwa Europy w wykonaniu Polaków

Wielkie emocje, kapitalna gra i brązowy medal. Przez Pragę, Karlowe Wary i Wiedeń biało-czerwoni doszli do sukcesu jakim jest niewątpliwie najniższy stopień podium. Przeżyjmy to jeszcze raz…

Polska – Niemcy 3:1 (25:19, 25:20, 22:25, 25:22)

Set I „Kolektyw drogą do sukcesu”

Od początku do końca Polacy nie oddali prowadzenia Niemcom. Fantastyczna gra w obronie, co wiązało się z dobrą zagrywką. Żygadło grał dużo środkowymi, co z pewnością zaskoczyło drużynę prowadzoną przez Raula Lozano. Odciążony został również Kurek, który w tym secie wykonał tylko 4 ataki.

Set II „Kubiak show”

Początek seta bardziej wyrównany. Niemcy ruszyli do walki. Jednak Polacy czytali wystawy Steuerwalda jak elementarz i raz po raz blokowali niemieckich atakujących. Podopieczni trenera Lozano popełniali masę błędów. Kubiak swoimi atakami doprowadzał do szaleństwa blok Niemców.

Set III „Grozer wziął sprawy w swoje ręce”

Najbardziej wyrównany set. Do połowy partii, żaden z zespołów nie mógł zbudować większej przewagi. Dopiero w drugiej połowie seta Niemcy zaczęli „kopać” z zagrywki. Swój debiut, choć krótki bo tylko na zagrywkę zaliczył Mateusz Mika. Warto podkreślić punkt zdobyty przez Ignaczaka, który przebiciem palcami całkowicie zmylił przeciwnika. Polacy mieli cztery piłki w górze na remis, jednak nie udało się żadnej z nich skończyć co doszczętnie wykorzystali Niemcy.

Set IV „Kurek daje sygnał”

Kurek dzięki swojej zagrywce wyprowadził Polaków na prowadzenie. Z czasem Niemcy zaczęli gonić podopiecznych trenera Anastasiego. Jednak wtedy ponownie dał o sobie znać Bartek Kurek, który obronami i atakami dał znać reszcie zespołu, że to jest ten moment, w którym należy wygrać ten mecz. I tak się stało przewaga wzrosła do sześciu punktów i nie został już odrobiona. Zwycięstwo nad Niemcami stało się faktem!

Kubiak: przyjęcie 56%/40%, atak 54 %(14/26), blok: 1, as: 1, PUNKTÓW: 16

Kurek: przyjęcie 75%/38%, atak 52 %(12/23), asy: 3, PUNKTÓW: 15

Nowakowski: atak 50%(5/10), blok: 3, asy: 3, PUNKTÓW: 11

Możdżonek: atak 78%(7/9), blok: 2, as: 1, PUNKTÓW: 10

Gruszka: atak 28%(5/18), blok: 3, PUNKTÓW: 8

Jarosz: atak 50 %(2/4), PUNKTÓW: 2

Ignaczak: przyjęcie 43%/33%, PUNKTÓW: 1

Ruciak: przyjęcie 100%/0%

-------------------------------------------------------------------------

Polska – Bułgaria 1:3 ( 25:19, 22:25, 22:25, 23:25 )

Set I „Stary dobry Gruszka”

Polacy od początku spotkania ruszyli do walki. Szybko wypracowali sobie przewagę, która utrzymali do końca seta. Rzadko spotykana sytuacja, Kurek popełnił błąd ośmiu sekund w polu zagrywki. Bułgarzy byli kompletnie rozbici, nie wychodziło im zupełnie nic. Podopieczni trenera Stojczewa popełniali masę błędów. Bardzo dobrą partię rozegrał Gruszka.

Set II „Wejście smoka Sokolova”

Początek seta należał do polskich środkowych, którzy grali jak z nut. Bułgarzy wypracowali sobie przewagę jednak Polacy ich dogonili. A gdy odskoczyli Polacy to Bułgarzy momentalnie doprowadzili do remisu. Stojczew zdecydował się na zmianę w miejsce Nikolova wszedł Sokolov i to był strzał w dziesiątkę trenera. Sokolov w tej partii miał 100% skuteczności. W końcówce seta ciężar gry na siebie wziął Kaziyski co poskutkowało zwycięstwem.

Set III „Jak nie idzie to nie idzie”

Od pierwszej do ostatniej piłki prowadzili Bułgarzy. Polacy momentami zrywali się do odrabiania, jednak tylko momentami. Jeśli Polacy dochodzili na punkt wtedy podopieczni trenera Stojczewa momentalnie odbudowywali przewagę. Set bez historii.

Set IV „Poślizgowa klątwa”

Koszmarny początek seta w wykonaniu biało-czerwonych (2:8). Jednak po przerwie technicznej na parkiet wyszła zupełnie inna drużyna. I momentalnie przewaga zmalała. Głównie dzięki kapitalnej grze Kubiaka. W drugiej połowie seta gra toczyła się punkt za punkt. Końcówka była bardzo emocjonująca i nerwowa. Polacy mieli szansę obronić piłkę meczową jednak Jarosz cofając się poślizgnął się i szansa pękła jak mydlana bańka. Trzy punkty dla Bułgarów.

 

Kubiak: przyjęcie 79%/53%, atak 52 %(16/31), blok: 2, as: 1, PUNKTÓW: 19

Kurek: przyjęcie 41%/32%, atak 52 %(16/31), blok: 2, as: 1, PUNKTÓW: 19

Możdżonek: atak 60%(6/10), blok: 5, PUNKTÓW: 11

Gruszka: atak 40%(10/25), PUNKTÓW: 10

Nowakowski: atak 75%(6/8), blok: 1, PUNKTÓW: 7

Kosok: atak 60%(3/5), blok: 1, PUNKTÓW: 4

Jarosz: atak 33%(3/9), PUNKTÓW: 3

Żygadło: atak 100% (1/1), blok : 1, PUNKTÓW: 2

Ignaczak: przyjęcie 86%/57%

------------------------------------------------------

Polska – Słowacja 1:3 (25:23, 21:25, 18:25, 23:25 )

Set I „Zmiennicy do boju”

W związku z porażką Niemców z Bułgarami nasz awans stał się faktem. Ujmijmy to tak, trener Anastasi dał odpocząć podstawowym zawodnikom przed ciężkimi barażami.  A zmiennicy prezentowali się bardzo dobrze, Słowacy mieli problemy z przyjęciem zagrywki. Bardzo dobra partię rozgrywał Mika. Set bardzo wyrównany, nerwowa końcówka zadecydował o zwycięstwie Polaków.

Set II „Jak w kalejdoskopie”

Na początku seta zespół Słowacji był kompletnie rozbity. Jednak w jednym ustawieniu odrobili całą stratę. Potem mieliśmy huśtawkę nastrojów, genialne zagrania przeplatane były szkolnymi błędami. W końcówce seta Słowacy zbudowali kilkupunktową przewagę, która utrzymali do końca partii.

Set III „Słowacy się rozkręcają”

Początek seta był dość wyrównany. Od połowy partii Słowakom zaczęło wychodzić wszystko, czego się nie dotknęli zamieniali na punkty. Prym wśród naszych południowych sąsiadów wiódł znany z polskich parkietów Martin Sopko. A Polacy niezbyt byli zmartwieni wynikiem i nie dziwimy się im ani trochę.

Set IV „A piłka po ataku Miki jeszcze leci…”

Słowacy utrzymali rytm gry z poprzedniego seta. Już w początkowej fazie seta zbudowali sobie spokojną, kilkupunktową przewagę. Grali na tzw. „luzie”, każde zagranie kwitowane było uśmiechem. Jednak w końcówce tak wesoło już nie było, bo Polacy zbliżyli się na punkt. Kwintesencją tego spotkania niech zostaną dwie ostatnie akcje w których Ruciak zaserwował w dolną taśmę, a Mika zaatakował 2 metry nad blokiem w bandy. Pepiczki nadchodzimy!

Jarosz: atak 51%(23/45), asy: 3, PUNKTÓW: 26

Mika: przyjęcie 63%/26%, atak 43%(15/35), blok: 2, as: 1, PUNKTÓW: 18

Ruciak: przyjęcie 79%/48%, atak 36%(9/25), blok: 1, as: 1, PUNKTÓW: 11

Kosok: atak 25%(3/12) blok: 2 asy: 2, PUNKTÓW: 7

Nowakowski: atak 50%(4/8) blok: 1, PUNKTÓW: 5

Drzyzga: blok: 1, PUNKTÓW: 1

Ignaczak: przyjęcie 72%/20%

-------------------------------------------------------

Polska – Czechy 3:1 ( 25:23, 22:25, 31:29 25:28 )

Set I „ Kapitalna zmiana, Michała za Michała”

Początek spotkania należał do Czechów, kapitalną robotę wykonywał Krystof, który wyciągał nieprawdopodobne piłki. A Polacy nie wykorzystywali swoich szans, a jak mówi stare przysłowie „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” co odzwierciedlał wynik. Z czasem Polacy rozkręcali się i w połowie seta wyszli na prowadzenie, głównie dzięki dobrej grze blokiem. I to minimalne prowadzenie biało-czerwoni doholowali do końca seta.

Set II „ Czy można wygrać seta jednym zawodnikiem ? Można!”

Set toczony punkt za punkt. Czesi przez większość seta grali jednym zawodnikiem Janem Stokrem, który ku nieszczęściu biało-czerwonych utrzymywał blisko 100% skuteczność. W dalszym ciągu kapitalne spotkanie rozgrywał Michał Ruciak, który w końcówce seta rozstrzelał przyjmujących trenera Svobody. Jednak nie dało to zwycięstwa w tym secie, choć prowadziliśmy 21:18

Set III „ Horror, horror, horror na szczęście z happy-endem”

Czesi utrzymali dyspozycję z końcówki drugiego seta. Polski zespół kompletnie stanął, biało-czerwoni nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzającej się lokomotywy o nazwie „Czechy”. Tichacek zaczął bawić się z środkowymi reprezentacji Polski. Na boisku wrócił Kubiak i swoją dobrą grą oraz zadziornym charakterem spowodował, że gra naszej reprezentacji poprawiła się i w pewnym momencie był już remis 22:22. Ultra nerwowa końcówka, w trakcie której niejeden kibic był bliski zawału. Prowadzenie zmieniało się z sekundy na sekundę. Jednak to Polacy lepiej wytrzymali ciśnienie i wygrali, po kapitalnej końcówce! Jak powiada jedno z powiedzeń „Oliwa sprawiedliwa” sprawdziło się. W secie drugim Polacy wygrywali 21:18 i przegrali a w trzecim to Czesi prowadzili 21:18 i … przegrali. Skuteczność Stokra w trzecim secie drastycznie spadła. Był to chyba najbardziej emocjonujący set w trakcie całych ME i na pewno zapamiętamy go na lata.

Set IV „ Ćwierćfinał jest nasz, ćwierćfinał do nas należy!”

Polacy w „gazie”. Już na początku seta podopieczni trenera Anastasiego wypracowali 3-4 punktową przewagę. W drugiej połowie seta Polacy zwiększyli jeszcze przewagę. Czesi spuścili głowy i już nie wierzyli w to, że mogą wygrać tego seta. Widać było w ich grze załamanie po przegraniu trzeciego, tak emocjonującego seta. Zatem, pozostaje powiedzieć jedno – Słowacy, Polska husaria nadchodzi!

Kurek: przyjęcie 65%/40%, atak 53 %(21/40), PUNKTÓW: 21

Nowakowski: atak 80%(12/15), blok: 5, PUNKTÓW: 17

Możdżonek: atak 100%(7/7), blok: 2, PUNKTÓW: 9

Kubiak: przyjęcie 73%/45%, atak 55%(6/11), blok: 1, asy: 2, PUNKTÓW: 9

Jarosz: atak 58%(7/12), blok: 1, PUNKTÓW: 8

Gruszka: atak 44%(7/16), PUNKTÓW: 7

Ruciak: przyjęcie 64%/50%, atak 50%(4/8), asy: 2, PUNKTÓW: 6

Żygadło: atak 100% (3/3), PUNKTÓW: 3

Ignaczak: przyjęcie 79%/57%

 

--------------------------------------------------

Polska – Słowacja 3:0 ( 25:23, 25:17, 25:19 )

Set I „Set błędów. Półfinał coraz bliżej…”

Na początku spotkania obie ekipy były bardzo mocno stłamszone wagą spotkania. Pierwsza faza seta z minimalną przewagą podopiecznych Zaniniego. Od pierwszej przerwy technicznej wynik oscylował w granicach remisu. W końcówce to Polacy osiągnęli dwupunktową przewagę, którą utrzymali do końca seta. Półfinał coraz bliżej…

Set II „Słowacy oddają nam seta”

Biało-czerwoni uskrzydlani zwycięstwem w pierwszym secie od razu wypracowali sobie przewagę. Coraz więcej własnych błędów popełniali Słowacy. Zawodnicy Zaniniego poprawili wynik dzięki kapitalnym zagrywkom Nemeca. Jednak w końcówce seta zaczęli nagminnie popełniać błędy, nie pomagały zmiany. Bardzo pewna wygrana Polaków.
Biało-czerwoni zdobyli 8 punktów a aż 12 dostali od przeciwnika.

Set III  „Jesteśmy w półfinale!”

Po zmianie stron Słowacy wrócili na parkiet ze spuszczonymi głowami. Trener Zanini szukał wszystkich możliwość na odbudowanie gry swojej ekipy. Od pierwszej przerwy technicznej Polacy zagrali perfekcyjnie. A Słowacy, nie mieli swojego dnia. Przyjęcie dawało wiele do życzenia, jednak to nie był problem biało-czerwonych. W końcówce Słowacy byli kompletnie zrezygnowani, nie było w nich ani grama wiary w zwycięstwo. No i przegrali, a biało-czerwoni szykują się już na walkę w czwórce!

Kubiak: przyjęcie 63%/53%, atak 53%(10/19), blok: 2, PUNKTÓW: 12

Kurek: przyjęcie 50%/50%, atak 40 %(8/20), asy: 2, blok: 1, PUNKTÓW: 11

Nowakowski: atak 80%(4/5), as: 1, blok: 3, PUNKTÓW: 8

Jarosz: atak 26%(5/19), blok: 1, PUNKTÓW: 6

Możdżonek: atak 80%(4/5), blok: 1, PUNKTÓW: 5

Żygadło: atak 67% (2/3), PUNKTÓW: 2

Ignaczak: przyjęcie 75%/50%

----------------------------------------------------

Polska – Włochy 0:3 ( 22:25, 21:25, 20:25 )

Set I „Zagrywka kluczem; brakuje Kurka”

Bardzo wyrównany set. Do drugiej przerwy technicznej żadna z drużyn nie mogła odskoczyć przeciwnikowi. Po drugiej przerwie Włosi zbudowali sobie minimalną dwupunktową przewagę. Bardzo emocjonujący set, pod siatką zaczęły się dyskusje. Włosi słyną właśnie z tego, że jak czują presję zaczynają sędziować. As serwisowy Savaniego na 24:21 stłamsił Polaków, którzy nie zdołali się podnieść.

Set II „Gdzie jest Kurek ?; Łasko rozbija Polaków”

Ciężki początek dla biało-czerwonych. Włosi zaczęli od mocnego uderzenia. W początkowej fazie seta wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Zaczęli grać na „luzie” i to zemściło się bardzo  szybko. Po kilku błędach „Azzurrich” był już remis. W końcówce ciężar gry na siebie wziął Łasko, a przewaga Włochów ponownie wzrosła. Podopieczni trenera Berruto nie pozwolili się dogonić i spokojnie dowieźli przewagę do końca seta.

Set III „Koniec marzeń o obronie tytułu”

Set prawdy dla Polaków, rozpoczęli bardzo dobrze. Już na początku odskoczyli Włochom na dwa punkty. Raz po raz przewaga był niwelowana i błyskawicznie odbudowywana. Jednak tuż przed pierwszą przerwą techniczną to Włosi odskoczyli na dwa „oczka”. Kapitalną robotę zagrywką wykonał Mastrangelo. Włosi rozegrali bardzo dobre spotkanie, prym w ich ekipie wiedli Savani i Łasko, którzy rzadko kiedy popełniali  błędy. No cóż, szkoda porażki, jednak Włosi byli poza zasięgiem biało-czerwonych.

Jarosz: atak 50%(9/18), blok: 1, PUNKTÓW: 10

Kubiak: przyjęcie 61%/39%, atak 47%(7/15), PUNKTÓW: 7

Kurek: przyjęcie 31%/23%, atak 33 %(5/15), asy: 2, PUNKTÓW:7

Nowakowski: atak 44%(4/9), blok: 1, PUNKTÓW: 5

Możdżonek: atak 80%(8/10), blok: 1, PUNKTÓW: 5

Kosok: atak 60%(3/5), PUNKTÓW: 3

Żygadło: atak 50% (1/2), blok: 1, PUNKTÓW: 2

Ignaczak: przyjęcie 50%/25%

--------------------------------------------------

Polska – Rosja 3:1 ( 25:23, 18:25, 25:21, 25:19 )

Set I „Jest Kurek, jest impreza”

Fantastyczny set, pełen walki. Polacy grali tak jak nas do tego przyzwyczaili we wcześniejszych meczach z wyjątkiem wczorajszego. Wrócił Bartek Kurek, który grał na swoim bardzo wysokim poziomie. Rosjanie zbudowali sobie przewagę, której nie zdołali utrzymać. Biało-czerwoni skrupulatnie odrabiali przewagę by w końcówce seta wyjść na prowadzenie i zwyciężyć.  

88% w ataku Kurka, nasuwa się pytanie. Bartek czemu nie wczoraj ?

Set II „Zapaść Polaków w ataku”

Rosjanie nie mogę wejść w spotkanie z zagrywką. Wymiana ciosów między obiema reprezentacjami. Rosjanie z środka, Polacy z środka. Polacy z „pajpa”, Rosjanie również. Jak mówił kodeks Hammurabiego „oko za oko, ząb za ząb”. Jednak zawodnicy Sbornej po drugiej przerwie technicznej zbudowali sobie kilkupunktową przewagę. Zapaść biało-czerwonych w ataku.

Set III „Mistrzowski set biało-czerwonych”

Kapitalny set w wykonaniu podopiecznych trenera Anastasiego. Rosjanie byli kompletnie zagubieni. Wynik Rosjanom trzymał Michaiłow, który był nie do zatrzymania. W końcówce seta as serwisowy Kubiaka a następnie Jarosza dobiły podopiecznych trenera Alekny. Dobry rozkład ataku, dużo agresji, zbilansowana gra, kapitalne obrony Ignaczaka, dobra gra „pasywnym” blokiem. Był to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy set w wykonaniu Polaków.

71% w ataku Polaków.

Set IV „Mamy brązowy medal!!”

Polacy raz po raz budowali dwupunktową przewagę i po chwili ją trwonili. Biało-czerwoni mieli również kilka szans na zbudowanie większej przewagi jednak tego nie wykorzystywali. Kapitalny mecz Jarosza, nie pamiętam kiedy ostatnio ten zawodnik grał tak skutecznie. Polacy podbudowani przewagą zaczęli grać bardziej kombinacyjnie, spokojniej, zaczęły wychodzić im rzeczy nieprawdopodobne.

Kurek: przyjęcie 42%/26%, atak 59%(20/34), as: 1, blok: 2, PUNKTÓW: 23

Kubiak: przyjęcie 39%/26%, atak 52%(16/31), blok: 2, PUNKTÓW: 18

Jarosz: atak 52%(11/21), asy: 4, PUNKTÓW: 15

Nowakowski: atak 50%(3/6), blok: 1, PUNKTÓW: 4

Żygadło: atak 100% (2/2), blok: 2, PUNKTÓW: 4

Możdżonek: atak 50%(1/2), blok: 1, PUNKTÓW: 2

Gruszka: atak 33%(1/3), blok: 1, PUNKTÓW: 2

Kosok: atak 33%(1/3), blok: 1, PUNKTÓW: 2

Ignaczak: przyjęcie 45%/34%

------------------------------------------------------


Podsumowując, Polacy spędzili na boiskach Austrii i Czech 12 godzin i 7 min rozgrywając w tym czasie 26 setów, wygrywając 14 i przegrywając 12. Po błędach przeciwników otrzymali 188 punktów ( najwięcej w pierwszym spotkaniu z Niemcami, bo aż 40). Natomiast biało-czerwoni popełnili 181 błędów, najwięcej w meczu z Czechami 34. Psując przy tym 88 zagrywek, najwięcej popsuł Kurek bo aż 27 zagrywek. Polacy wykonali 698 ataków, kończąc 352 co dało skuteczność w przybliżeniu 51%. Najwięcej ataków wykonała dwójka przyjmujących Kurek 163 razy kończąc 82 ataki ( 50%) a Kubiak 133 razy i skończył 69 (52%) . Łącznie nasza wyjściowa para przyjmujących wykonała 296 ataków skutecznie kończąc 151 piłek ( 51%). Wtórował im Jarosz z 127 atakami skutecznie kończąc przy tym 60 piłek ( 47%) Podopieczni trenera Anastasiego ogólnie zdobyli 610 punktów, tracąc ich 595. Najwięcej punktów zdobyli przyjmujący 212 „oczek” złożyło się na to 96 punktów Kurka, 81 punktów Kubiaka, 17 „oczek” Ruciaka i 18 Miki. 115 punktów dorzucili środkowi 57 punktów Nowakowskiego, 42 punkty Możdżonka i 16 „oczek” Kosoka. Swoje 97 punktów zdobyli atakujący 70 punktów Jarosza i 27 Gruszki. Nie można zapomnieć o 13 punktach Łukasza Żygadły oraz o honorowych punkcikach Ignaczaka i Drzyzgi. W całym turnieju Polacy zaoferowali przeciwnikom 31 asów serwisowych, najwięcej bo 9 asów zaserwował Kurek zostając najlepiej zagrywającym zawodnikiem turnieju. Biało-czerwoni 60-krotnie zablokowali rywala, brylował w tym elemencie Nowakowski z 15-stoma blokami na koncie. Nowakowski również atakował najwięcej z środkowych, bo 61-krotnie kończąc przy tym 38 ataków ( 62%). Łącznie środkowi (Kosok, Nowakowski, Możdżonek) atakowali 129 razy kończąc 81 piłek ( 62%). Abstrahując od tych cyferek i procentów te Mistrzostwa Europy Polacy mogą zaliczyć na pewno do udanych. Oczywiście, nie wszystkie momenty na tej imprezie były dobre, nie każde zagranie było perfekcyjne. Jednak jak to mówią pewne porzekadła „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna tylko jak kończy” oraz „ Jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz” i niech one pięknie zakończą i zamkną klamrą ten cudowny dla każdego kibica tydzień… 

 

inf.własna

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (33)
1. Dodane przez Volleyball, w dniu - 03-10-2011 21:34 , IP: 89.231.210.75
jaro przestań tego Kurka wychwalać bo mnie szlag trafia... 
Owszem to dzieki niemu mamy dwa medale, ale czemu zapominasz o absolutnym objawieniu tego turnieju Kubiaku???.. To on z Kurkiem załatwili nam medal....
2. Dodane przez Mala do nz, w dniu - 20-09-2011 19:02 , IP: 83.29.237.2
Trafny komentarz
3. Dodane przez borowik, w dniu - 20-09-2011 14:54 , IP: 78.88.26.195
\prowizorki są najtrwalsze\ pokłon dla siatkarzy za dobre mecze. nie rozumiem tych , co umniejszają i degradują osiągnięty sukces. nasz zespół ( II skład ) pokonał faworytów -NIEMCÓW,ROSJAN,SŁOWAKÓW,więc po co ten sarkazm i udowadnianie,że wszystko zawdzięczamy innym. faktem natomiast jest,że kadra potrzebuje wzmocnienia , aby przejść eliminacje i zaistnieć na IO.
4. Dodane przez jaro, w dniu - 20-09-2011 13:18 , IP: 77.253.72.128
@ nz 
Nic dodać nic ująć.
5. Dodane przez nz, w dniu - 20-09-2011 13:14 , IP: 46.45.112.253
Trochę spokoju i obiektywizmu. Polacy i mieli ułatwioną drogę w LŚ i ME i sporo szczęscia. Ale to też trzeba umieć wykorzystać tzn. wygrać te decydujące mecze, które decydowały o medalach. I to zrobili i wielka chwała im za to. A nie dokonaliby tego gdyby jednak w decydujących momentach nie zaprezentowali światowego poziomu. Podkreślam, nie w całym turnieju, ale w decydujących meczach. To też znamionuje pewną klasę. Pozycja w światowym rankingu nie oszukuje. Miejsce 6-8 wydaje się odpowiadać aktualnemu poziomowi reprezentacji jeśli weźmiemy pod uwagę dłuższą perwpektywę czasową. Ale przy takim rankingu zająć medalowe pozycje na dwóch kolejnych imprezach w 2011, przy wszystkich uwagach, o których pisałem na początku - sukces niewątpliwy. A drużyna jest młoda i walcząca, chyba perspektywiczna, stąd należy dbać o podniesienie jej poziomu (rola trenera) tak aby zdobywała medale również gdy \'losowanie\' będzie mniej korzystne i szczęścia tez mniej
6. Dodane przez jaro, w dniu - 20-09-2011 09:49 , IP: 77.253.72.128
@ konrad Obawiam się ze patrzysz na naszą reprezentację jedynie przez pryzmat osiagniętego wyniku a to w dalszej perspektywie może być tylko \"złudzeniem optycznym\".Kazdy z nas cieszy sie z osiagnietego wyniku zespołu ale to nie znaczy ze z tego powodu mamy nie dostrzegać jej mankamentów. Nasza repra to niestety tylko świetnie działajaca prowizorka i AA o tym wie. Bartman w klubie bedzie grał na przyjęciu a indolencja w ataku byla az nazbyt dobrze widoczna w meczu z Włochami. Nie mozna powiedzieć : mamy świetna reprezentacje bo pokonaliśmy Rosjan bo to byla by nie prawda. Zastanów sie co by bylo i jakie wpisy były by teraz na tej stronie gdyby nie ten mecz z Rosja. Wszyscy oceniali by AA w kontekście załatwionej nam przy zielonym stoliku LŚ, tragedii na memoriale , wygrywanymi jedynie ze średniakami na ME oraz podlozonego spotkania ze Słowakami. Cieszmy sie wynikiem i chwalmy co niektorych chlopaków ale tak na dluzsza metę sie nie da. Bartek wroci do klubu \"skonany\" a tam tak na prawdę nie bedzie mial kto go zluzować bo Bąku ma kontuzje pleców. Slyszalem ze w Miliczu nawet Wlazły ćwiczył przyjęcie. Jak to odbije sie na jego grze w reprezentacji a nie daj Boże i na zdrowiu wole nie myśleć.
7. Dodane przez kib, w dniu - 20-09-2011 07:32 , IP: 79.184.24.160
Może bardziej chodzi o to, żeby zachować umiar w osądach. Po prostu ani Castellani nie był taki beznadziejny, a Anastasi jest wspaniały, ani odwrotnie. 
Rok temu na MŚ naszej drużynie przytrafiło się coś podobnego, co teraz Rosjanom - po przegranym meczu z Brazylią nie podnieśli się mentalnie i polegli z Bułgarią. Mimo korzystnego bilansu spotkań (3 wygrane / 2 porażki) wylecieli z turnieju. Teraz przy podobnym bilansie (4 zwycięstwa / 3 porażki) mamy brązowy medal. Zmiany regulaminowe, które rok temu nas pogrążyły, teraz pozwoliły na wejście do półfinału. 
Kibicuję naszej reprezentacji i cieszę się z jej sukcesów, ale nie muszę z tego powodu uważać, że jest ideałem, którego nie można poprawić.
8. Dodane przez konrad, w dniu - 20-09-2011 06:54 , IP: 195.210.60.2
Ja myślę, że tu chodzi po prostu o to, że ludzie którzy teraz narzekają, przed ME nie dawali żadnych szans ekipie Anastasiego. Wysmiewali go za memoriał Wagnera, byli pewni, że wystep na ME zakończy się totalną klapą i dalej będą mogli pisać jaki to wspaniały był DC a jaki beznadziejny jest Anastasi. A tu pech, Polacy zdobyli brązowy medal i co teraz? No przecież nie zwrócę im honoru na forach internetowych, nie przyznam się do błędu, nie napiszę, że zostałem miło zaskoczony...wymyślę coś nowego, żeby tylko czasem nie okazało się, że nie miałem racji.POYEBY
9. Dodane przez Midziu, w dniu - 20-09-2011 02:54 , IP: 217.153.108.173
Dobrze powiedziane derock polacy sa taki dziwny narod, powinniscie sie wtydzic za takie myslenie;/ POLSKA BIAŁO CZERWONI:D
10. Dodane przez derock, w dniu - 20-09-2011 01:01 , IP: 82.18.183.15
Podsumowanie fajowe, ale podsumowując komentarze poniżej i ogólnie atmosferę przed, w, i po turnieju oraz niektóre wypowiedzi kretynów na wp można zbudować ogólny model polskiej mentalności. Polakom ogólnie nigdy nic się nie podoba chociaż byłoby to niebiańsko piękne pochodzące od Boga to i tak Polak powie,że nie do końca ładne (ma mankamenty), a to dziwne po ponoć Polacy to religijny naród kochający Boga. To samo w każdej innej - ludzkiej dziedzinie życia. To samo z siatkarzami - cokolwiek by nie ugrali i tak to za mało dla polaczka. Polak mówi trzeba się nachapać, trzeba się przeżreć trzeba się przepieniężyć. Dlatego jest tak w Polsce a nie inaczej. Mówią, że będzie lepiej jak wymrą Ci co są teraz, tyle, że najgorsze jest, że te komentarze są pisane przez młodych... więc jacy będziecie za 30 lat jak już teraz Wam się nic nie podoba. Wasze dziewczyny Wam się podobają? czy mogłyby być lepsze... może mogłyby mieć ładniejszy paznokieć w małym palcu u stopy?
11. Dodane przez jaro, w dniu - 19-09-2011 22:36 , IP: 77.253.72.128
Napisałem 50% ataku a powinno być 75%.
12. Dodane przez jaro, w dniu - 19-09-2011 22:33 , IP: 77.253.72.128
Wszystkim zafascynowanym aktualna postawą naszego zespołu oraz wynikiem przez nią osiągniętym pragnę przypomnieć ze 50% siły ataku naszego zespołu ma na imię Bartek. Nie wiem jak dlugo ten chłopak pociagnie na takich obrotach ale gdy predzej czy później nastąpi zmęczenie ( lepiej predzej) nasza reprezentacja w ataku będzie....Chyba jednak jej nie będzie i dlatego wesprzeć muszą ja nieobecne a chcące dalej grać w kadrze gwiazdy.
13. Dodane przez Kondra, w dniu - 19-09-2011 22:15 , IP: 62.69.199.117
uwielbiam gości którzy "wszystko i tak wiedzą". Wiedzą kto wygra już przed meczem, a nawet więcej, wiedzą kto jest lepszy i bez grania. Rodzi się pytanie, po co grać te wszystkie mistrzostwa i inne takie? Czy nie lepiej zebrać grupę mędrców i po prostu ustalić kolejność - Kubiak nie będzie musiał skakać, a Wlazły będzie zawsze wicemistrzem. Pan Kucyk zapewne będzie w tej kapitule znawców - przecież on WIE. Co nie znaczy, że z niektórymi jego wnioskami nie można się zgodzić. Ale tylko z niektórymi, a już na pewno nie z podstawową tezą.
14. Dodane przez Mala, w dniu - 19-09-2011 22:12 , IP: 83.29.213.18
przestańcie już marudzić, jest medal i to sie tylko liczy, w sporcie oprócz umiejętności, woli walki trzeba mieć szczęście i nasi go mieli. AA to rewelacyjny trener. Grunt to taktyka.
15. Dodane przez malkontent, w dniu - 19-09-2011 21:59 , IP: 83.22.68.134
Pan Kucyk - brawo, brawo, brawo. 
 
KIBIC SKRY - chyba pierwszy raz w życiu zgadzam się z fanem bełchatowskiej pszczółki xD
16. Dodane przez xxx, w dniu - 19-09-2011 21:31 , IP: 89.238.26.154
Ciekawe czy gwiazdy wrócą na PŚ ?! WIE KTOŚ ?!
17. Dodane przez polli, w dniu - 19-09-2011 21:06 , IP: 87.205.46.161
Bartman już normalnie trenuje, może pomóc Kurkowi w PS
18. Dodane przez del, w dniu - 19-09-2011 21:05 , IP: 79.184.91.198
Zgadzam się, choć nie we wszystkim, z @Panem Kucykiem. Gratulacje dla zespołu za osiągnięcia, ale mieli przy tym całą kupę szczęścia. Najbardziej za te medale (oprócz oczywiście naszej drużyny) powinniśmy podziękować Bułgarom - najpierw pokonując Włochów podarowali nam półfinał LŚ, potem przegrywając ze Słowakami otworzyli autostradę do półfinału ME. 
Te medale przypominają mi tegoroczne występy JW w LM - osiągnęli f4, ale czy to znaczy, że byli czołową europejską drużyną?
19. Dodane przez Kibicu Skry, w dniu - 19-09-2011 20:50 , IP: 79.184.202.171
Wszyscy na PŚ przyjadą tak samo zmęczeni. Czemu niby tylko Polacy mieli by nie wydolić? Zapewne miałeś na myśli tylko Kurka. Coś wymyślimy :)
20. Dodane przez Kibicu Skry nie idźcie tą drog, w dniu - 19-09-2011 20:45 , IP: 79.184.202.171
Wszyscy na PŚ przyjadą tak samo zmęczeni. Czemu niby tylko Polacy mieli by nie wydolić? Zapewne miałeś na myśli tylko Kurka. Coś wymyślimy :)
21. Dodane przez borowik, w dniu - 19-09-2011 20:37 , IP: 78.88.26.195
Panie Kucyk uprawiasz czarnowidztwo, a to nie jest sposób na sport, ani na życie. wiary i optymizmu trochę życzę. pozdrawiam
22. Dodane przez dupmaryna, w dniu - 19-09-2011 20:25 , IP: 80.239.242.95
Powinno się raczej pisać: "Przyjęcie pozostawiało wiele do życzenia" a nie "Przyjęcie dawało wiele do życzenia".
23. Dodane przez KIBIC SKRY, w dniu - 19-09-2011 20:18 , IP: 87.199.36.16
A teraz zasadnicze pytanie, czy ta drużyna będzie w stanie ugrać coś w listopadowym PŚ ? 
Potrafią zawodnicy utrzymać koncentrację i zaangażowanie ? 
Dla każdego z nich brązowy medal, to niewątpliwy sukces i nikt nie może im tego odebrać. Czy jednak będą w stanie wrócić na czas do dyspozycji, gdy zaraz rozpoczyna się liga, a oni powinni teraz odpocząć, bo grali bez przerwy cały rok bez mała ?  
Trener - choćby nie wiem jaki fachowiec, nic nie wskóra jak organizm mówi - dość.  
A Twoja argumentacja Panie Kucyk, choć zasadna , nie będzie popularna. Tak to już jest w polskim kibicowaniu siatkówki. Liczy się tu i teraz. Jakby nie daj Boże coś, to nikt nie będzie pamiętał 3 miejsca ME............winny się znajdzie natychmiast :-).
24. Dodane przez ROON do Pan Kucyk, w dniu - 19-09-2011 20:04 , IP: 95.160.188.58
Poco te wywody zeby umiejszyc sukces Naszym siatkazom czy co?Lyczy sie sukces i basta,a nie szukanie dziury w calym.
25. Dodane przez XXX, w dniu - 19-09-2011 20:02 , IP: 83.4.82.147
Zgadzam się z \"Panem Kucykiem\" w 100%

Strona 1 z 2
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x