|
Redaktor: Jakub Komorowski
|
|
2011-09-15 18:45:19 |
Strasz: Nie spodziewałam się powołania do kadryKrystyna Strasz zawojowała ligowe parkiety, w tym sezonie z uśmiechem, ale również stresem, wkroczyła do polskiej reprezentacji.
Po nieudanym zakończeniu sezonu ligowego nadeszła radosna chwila, czyli powołanie na Uniwersjadę. Uwierzyła pani w to od razu? Jakie uczucia wzbudziło to powołanie? - Bardzo się ucieszyłam z powołania. Uniwersjada jest najlepszym turniejem na jakim byłam. W zasadzie porównywalna jedynie do igrzysk olimpijskich. Miałam wielką nadzieję, że wykuruję się z barkiem i będę miała szansę tam pojechać.
Jak grało się w biało-czerwonej koszulce i jak ocenia pani wynik na Uniwersjadzie? - W porównaniu do Belgradu (polskie siatkarki zdobyły tam brązowy medal - przyp. red.) można stwierdzić, że turniej nie do końca nam wyszedł. Mimo że przegrałyśmy tylko jeden mecz, w ostateczności uplasowałyśmy się na piątym miejscu. Szkoda, że nie udało się pokonać Japonii i walczyć o medale.
Chwila odpoczynku i nadeszło powołanie do kadry A. - Zaraz po powrocie z Uniwersjady dostałam telefon z kadry A. Byłam pewna, że wracam już do klubu. Kompletnie nie spodziewałam się mojego powrotu do Szczyrku. rozmawiała: Olga Krzysztofik więcej na: www.sportowefakty.pl
|