siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Wiktor Gumiński   
2011-09-08 01:36:41

Image
Andrija Geric: Groziła mi amputacja ręki

Z jakiego powodu otrzymał tak straszną informację?  Odpowiedzi na to i wiele innych pytań dotyczących jego kariery oraz siatkówki w Serbii udziela była gwiazda tej reprezentacji. Przed Wami, specjalnie dla Volley24, środkowy Andrija Geric

 

- Serbia, a wcześniej Jugosławia, od lat należy do światowej czołówki i zdobyła już wiele medali na wielkich imprezach. Zauważyłem jednak, że na meczach Ligi Światowej w tym roku, i nie tylko, trybuny często świeciły pustkami. Zdarzały się jednak również potyczki w Belgrad Arenie, kiedy to hala była wypełniona po brzegi. Więc jak wygląda sprawa popularności siatkówki w twoim kraju?

- Ostatnimi czasy w Serbii bardzo znaczącymi dla kibiców sportami stały się piłka wodna i tenis. Spora popularność siatkówki utrzymywała się przez około 10 lat, lecz niestety zaczęła się ona ludziom nieco nudzić. Z drugiej strony, obiektywnie patrząc, w ciągu zeszłych 4-5 lat nie było w kraju żadnych atrakcyjnych siatkarskich spotkań z wyjątkiem finałów Ligi Światowej w 2005 i 2009 roku, kiedy to hala była pełna.

- Jesteście narodem, którego liga mimo osiągnięć reprezentacji na arenie międzynarodowej nie ma wielkiej marki w Europie,. Uważasz, że głównym tego powodem jest fakt, iż wielu Serbów decyduje się bardzo wcześnie na opuszczenie ojczyzny i grę za granicą?

- Młodzi wyjeżdżają z kraju z powodu bardzo słabo rozwiniętej ekonomii, przez co kluby nie mogą zagwarantować im dobrych kontraktów. Jest to niedobre rozwiązanie pod kątem poziomu serbskiej ligi, natomiast dużo korzystniejsza opcja dla zawodnika, jak np. dla Atanasjevica, który przeszedł do Bełchatowa, by być rezerwowym atakującym. Moim zdaniem młodzież powinna jednak dłużej pograć w rodzimej lidze, by nabyć nieco więcej doświadczenia.

- Ty sam zdecydowałeś się opuścić ojczyznę w wieku 22 lat i wyjechać do najsilniejszej ligi świata – włoskiej. Jakie były pierwsze chwile w nowym miejscu? Miejsce w  wyjściowym składzie Montichiari wywalczyłeś od razu czy musiałeś pewien czas poświęcić na aklimatyzacje i odsiedzieć swoje na ławce rezerwowych?


- Tak, wyjechałem w wieku 22 lat, lecz wcześniej grałem 3 lata w miejscowym zespole (Vojvodina Novy Sad – przyp. red.), z którym zdobyłem w tym czasie 6 trofeów. Wtedy uznałem, że trzeba poszukać nowych wyzwań. Na początku we Włoszech było bardzo ciężko, ponieważ w Serie A nie było słabych drużyn i zawsze musiałeś dawać z siebie przynajmniej 90%, by zwyciężyć. Byłem jednak szczęśliwy, gdyż od samego początku udało mi się wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie drużyny.

- W 2000 roku usłyszał o was cały świat za sprawa zwycięstwa na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney. A jaki był wasz cel przed rozpoczęciem imprezy?

- To był pierwszy raz, kiedy publicznie zdeklarowaliśmy, że jedziemy po złoto. Nikt w nas jednak wtedy nie wierzył. Każdy medal byłby sukcesem, ale złoto to złoto (śmiech).

- Mieliście wtedy wspaniałą  generację siatkarzy i przez kilka dobrych lat w trzonie kadry bardzo niewiele się zmieniało. Obecnie jednak mało kto z tamtej ekipy występuje w dzisiejszej reprezentacji Kolakovica. Uważasz, że obecny skład jest już gotowy na powtórzenie waszych sukcesów?

- W tamtym zestawieniu mieliśmy 12 graczy zdolnych do gry na jednakowym poziomie. Obecnie w reprezentacji jest tylko 8 zawodników gwarantujących solidność i ciągle nie ma jasno wykrystalizowanej wyjściowej „szóstki”. Posiadamy 3 przyjmujących o bardzo podobnej charakterystyce. Są oni dobrzy w odbiorze, natomiast już niezbyt skuteczni w ataku z wysokiej piłki. Jeśli Ivan (Miljkovic – przyp. red) nie ma swojego dnia, jest nam bardzo ciężko wygrywać z najlepszymi.

- Od dawna grasz z charakterystycznym ochraniaczem na prawej ręce. To skutek jednej z kontuzji, która przytrafiła ci się w trakcie kariery. Mógłbyś opowiedzieć, kiedy to ci się stało i opisać ten problem?


- W 2004 roku pojawił się problem z tętnicą, gdyż utworzyła się w niej pewna blokada. Jest to podobny problem, z jakim zmagali się Fei, Rouette czy Grozer, lecz jego przyczyn może być bardzo wiele. W moim wypadku doktorzy do dziś nie są pewni, z jakiego powodu mnie to dopadło. W pierwszych chwilach przestrzegano mnie, że może mi grozić nawet amputacja ręki, lecz na szczęście po 3 miesiącach wszystko wróciło do normy. Ochraniacz na ręce służy mi do osłaniania tętnicy przed uderzeniem piłki.

- Czy rozmyślałeś wtedy o przedwczesnym zakończeniu kariery?


- Tak, w tamtym okresie już miałem w głowie wizję końca przygody z siatkówką. Tak więc w przyszłości nie będę miał problemów z odejściem.

- Jak wobec całej sytuacji zachował się twój ówczesny klub?

- Grałem wtedy w Lube Banca Macerata i drużyna pomogła mi bardzo mocno. Szczególne podziękowania należą się trenerowi Raulowi Lozano, doktorowi Pioveli ze szpitala w Pavii oraz lecznicy z Perugii.

- Jedyny raz wygrałeś Ligę Mistrzów w 2002 roku, gdy Final 4 rozgrywany był w Opolu. Coś szczególnego zapadło ci w pamięć z tamtego turnieju?


- Zdobyłem ostatni punkt (śmiech)! Pamiętam, że cała organizacja była wspaniała i wasi fani również dopisali. Zwycięstwo w Lidze Mistrzów było dla mnie marzeniem od dziecka i udało mi się je spełnić. Jestem bardzo dumny na myśl o tamtym wydarzeniu.

- Poza Włochami i Serbia na początku kariery graleś jeszcze w Grecji i Turcji. W tych dwóch krajach atmosfera na trybunach jest specyficzna, doping żywiołowy. Który styl wspierania swojej drużyny najbardziej ci odpowiada?


- Najbardziej lubię grać przed serbską publicznością, bowiem bardzo lubię słyszeć doping w ojczystym języku. Fani w Grecji są z kolei najbardziej szaleni, gotowi umrzeć za klub. Czasami przekraczają pewne granice, a ja jestem absolutnym przeciwnikiem przemocy w jakiejkolwiek jej odmianie. Należy jednak pamiętać, że kibice są nieodłączną częścią sportu i dobrze się czuję, jeśli widzę, że oglądanie siatkówki sprawia im przyjemność.

- Dużo mówiło się o twoim powrocie do Vojvodiny Novy Sad. Wiadomo już zatem, czy w sezonie 2011/12 ujrzymy cię na parkietach rodzimej ligi?

- Odszedłem z Fenerbahce, ponieważ w lidze tureckiej wprowadzono mniejszy limit obcokrajowców w drużynie. Obecnie trenuję z Vojvodiną, ciesząc się jednocześnie z powrotu do rodzinnego miasta, jak i kontaktu z rodziną i dziećmi. Mam jednak cel, by jeszcze w tym sezonie pograć na nieco wyższym poziomie. Klub z Nowego Sadu chce, bym służył dla nich pomocą w wielu aspektach np. w treningach, lecz w nadchodzącym roku planuję się skoncentrować wyłącznie na grze w siatkówkę.

- Koszykówka …

- … to sport, który bardzo lubię oglądać. Obecnie uważnie śledzę aktualnie trwające Mistrzostwa Europy i mam nadzieję, że Serbowie osiągną na nich dobry wynik.

PS. Pozdrawiam wszystkich fanów i miłośników siatkówki w Polsce.

 

inf.własna, rozmawiał Wiktor Gumiński

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (9)
1. Dodane przez vader, w dniu - 09-09-2011 18:10 , IP: 46.113.60.139
Poza tym jak słusznie zauważył/ła "bradda", temat już był 2 dni temu!
2. Dodane przez vader, w dniu - 09-09-2011 18:08 , IP: 46.113.60.139
A kogo droga Paolko obchodzi Lee?
3. Dodane przez bradda, w dniu - 09-09-2011 14:31 , IP: 85.13.70.251
Bąku też ma podziękować Lozano
4. Dodane przez Mateusz, w dniu - 09-09-2011 12:20 , IP: 79.163.125.220
Czemu ta wiadomość jest na 1 miejscu od niemal 2 dni? Czyżby Geric miał zagrać w jakimś polskim klubie?^^
5. Dodane przez Paolka, w dniu - 09-09-2011 11:44 , IP: 83.15.193.226
A może zrobicie kiedyś taki wywiad z Davidem Lee droga Redakcjo ... :P ??
6. Dodane przez fil, w dniu - 08-09-2011 23:01 , IP: 81.255.9.84
fajny dlugi wywiad, ciekawy, dzieki i pozdr
7. Dodane przez jin, w dniu - 08-09-2011 18:56 , IP: 77.253.71.52
I Grozer
8. Dodane przez Adam, w dniu - 08-09-2011 10:06 , IP: 84.38.104.189
Gdańsk bierzcie go!
9. Dodane przez konrad, w dniu - 08-09-2011 09:36 , IP: 195.210.60.2
bąku miał podobną kontuzje ręki.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x