Siatkówka |
- wiadomości |
| Redaktor: Przemysław Wróblewski | ||||||||
| 2011-08-24 07:29:07 | ||||||||
![]() W pierwszym spotkaniu finałowym World Grand Prix Amerykanki pokonały w trzech setach siatkarki z Japonii.
Pierwszy mecz grupy B: Japonia - USA 0:3 (22:25, 17:25, 23:25) Składy drużyn: Japonia: Takeshita, Yamamoto (3 pkt.), Yamaguchi (9), Ishida (7), Araki (7), Kimura (12), Sano (libero) oraz Sakoda (5), Kano, Shinnabe (1), Iwasaka (1), Nakamichi. USA: Berg (1 pkt.), Bown (7), Larson (13), Tom (9), Akinradewo (5), Hooker (19), Davis (libero) oraz Glass. Po meczu powiedzieli: Erika Araki (kapitan reprezentacji Japonii): Nie jesteśmy zadowolone z naszej gry, przegrałyśmy w trzech setach, ale czeka nas jeszcze trudniejsze spotkanie. Na pewno łatwo nie będzie, bo przed nami mecz z Brazylijkami, a jak dobrze wiemy awans do półfinału wywalczą dwie najlepsze reprezentacje z grupy. Jennifer Tamas (kapitan reprezentacji USA): Myślę, że spotkanie było bardzo wyrównane, mimo że wygrałyśmy w trzech setach. Wiedziałyśmy jak zagrać z Japonkami i cieszę się, że zagrałyśmy na swoim poziomie. Masayoshi Manabe (trener reprezentacji Japonii): Na pewno szkoda straconych punktów, ale zdajemy sobie sprawę, że to Amerykanki były faworytkami dzisiejszego spotkania. Moje zawodniczki popełniały dzisiaj sporo błędów. Mam nadzieję, że jutro zagramy zdecydowanie lepiej i powalczymy jeszcze o awans do półfinału. Hugh McCutcheon (trener reprezentacji USA): Podobała mi się dzisiaj gra moich zawodniczek. Świetnie dzisiaj moja drużyna zagrywała. Wiedzieliśmy, że Japonki będą walczyły o każdy punkt, jednak to mój zespół wygrał dzisiejszy mecz za trzy punkty i z tego należy się cieszyć. inf.własna/fivb.org
|
||||||||

| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Mam z Tobą do pogadania |
|
||
Najczęściej czytane |