|
Redaktor: Paweł Nowak
|
|
2011-08-12 16:38:04 |
Fatum...Kinga Kasprzak została wyeliminowana z gry przez kontuzję mięśni brzucha. To kolejny uraz w reprezentacji polski siatkarek.
– Kinga Kasprzak ma naderwany mięsień brzucha. Na pewno nie zagra w Zielonej Górze i jest mało prawdopodobne, aby wystąpiła w ostatnim turnieju eliminacyjnym w Hongkongu. Wygląda na to, że Grand Prix ma z głowy – mówi selekcjoner reprezentacji Polski Alojzy Świderek, który od początku pracy z kadrą boryka się z kłopotami. Przejmując reprezentację po Jerzym Matlaku, nowy trener wiedział, że nie będzie mógł skorzystać w Grand Prix z kilkunastu najlepszych polskich siatkarek. Nie spodziewał się jednak, że plaga kontuzji wyeliminuje z gry następne zawodniczki. Z 20-osobowego składu na Grand Prix w grze zostało tylko 14 siatkarek. Teraz wypadła kolejna. Kasprzak w trzech meczach Grand Prix w Bydgoszczy była jedną z najlepszych w polskim zespole i po pierwszym weekendzie WGP zajmuje 3. miejsce w rankingu najlepiej atakujących zawodniczek cyklu. – Kłopoty pojawiły się podczas meczu z Dominikaną w Bydgoszczy. Kinga poczuła ból mięśni brzucha i usiadła na ławce rezerwowych. Następnego dnia nic ją jednak nie bolało i rozegrała mecz przeciwko Włoszkom. Niestety, podczas pierwszego treningu w Zielonej Górze ból wrócił. Zrobiliśmy USG i okazało się, że Kinga ma częściowo naderwany mięsień brzucha. Nie jest to poważny uraz, ale konieczna jest przerwa. Właśnie wyjechała na zabiegi do Poznania – mówi Świderek. W Zielonej Górze w meczu z Argentyną, Koreą Płd. i Kubą w podstawowym składzie ma ją zastąpić Klaudia Kaczorowska. Świderek przygotował też wariant B. – Anka Podolec wraca na swoją nominalną pozycję przyjmującej. W odwodzie pozostaje libero Magdalena Saad, która została zgłoszona do turnieju też jako przyjmująca – tłumaczy trener.
źródło: sports.pl
|