siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Jakub Komorowski   
2011-08-12 07:36:39

Image
MŚK. Peć: Dziewczyny nie powtórzą błędu

Brak mobilizacji bywa groźniejszy niż sam przeciwnik. Polskie kadetki muszę zmotywować się na spotkanie z egzotycznym Egiptem, od którego zaczną występy w mistrzostwach świata w Ankarze. – Dziewczyny zarzekają się, że nie popełnią tego błędu, co na mistrzostwach Europy. Wtedy porażka w pierwszym meczu kosztowała nas wejście do strefy medalowej – przypomniał trener Andrzej Peć.

 Dziewczyny już zdobyły złoty medal Mistrzostw Europy Wschodniej, zajęły 4. miejsce na ME, piąte na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy (EYOF). Ten zespół daje nadzieje, że znów poczujemy słodki smak sukcesu?
Andrzej Peć:
Z pewnością jest to zespół, który będzie się liczył w Europie i na świecie. To perspektywiczna drużyna. Drzemie w niej ogromny potencjał. Na ostatnich mistrzostwach Europy zajęliśmy piąte miejsce. Jeśli na kolejnych nam się nie poszczęści i też nie zdobędziemy medalu, ale będziemy blisko europejskiej czy światowej czołówki, będzie to dla dziewczyn bardzo cenne doświadczenie na przyszłość. Zaowocuje tym, że parę zawodniczek z tego rocznika będzie w przyszłości stanowiło o sile naszej reprezentacji. W turniejach wszystko zależy od drabinki, na kogo się trafi, jak się to poukładają pary w ćwierćfinałach, półfinałach.

- To brzmi tak, jakby medale były w tym wszystkim drugoplanowe. Najważniejsze, żeby się ogrywały z pożytkiem dla reprezentacji seniorskiej w przyszłości.

- Medale są ważne i każdy chce je zdobyć, ale trzeba też być realistą. Często kibice zarzucają trenerowi, że nie zakłada, że zespół jedzie po medale. „Co to za trener, skoro skazuje zespół na porażki?”. Z drugiej strony, jeśli trener zapowiada medal, a drużyna zajmuje ósme miejsce, znów są pretensje, że nie dotrzymał słowa. Rola kibica jest czasami nieadekwatna do tego, co się dzieje w reprezentacji. My staramy się podchodzić do tego bardziej realistycznie. Mobilizujemy dziewczyny do tego, żeby wygrywały każdy mecz, grały jak najlepiej. Jeżeli jesteśmy pewni, że możemy powalczyć o medale, to takie zadania przed nimi stawiamy. Tak było na ostatnich ME kadetek. Wtedy byłem świadomy tego, że dysponuję zespołem, który może się włączyć do walki o medale i może rzeczywiście stanąć na podium. To nie były moje wyimaginowane przemyślenia, a realistyczna ocena zespołu, który mam.

- A jak Pan ocenia swój zespół, który za chwilę zacznie grę na MŚ?
- Z Egiptem, Algierią i Turcją w grupie zakładam awans do pierwszej ósemki. Później wszystko będzie zależeć od tego, na kogo trafimy. Droga do medali może nam się ułożyć dość prosto, ale też możemy trafić np. na Brazylijki i Chinki. Tak naprawdę jednak nie ma zespołów niepokonanych. W sporcie, zwłaszcza młodzieżowym, wszystko jest możliwe. Furtka do medali jest otwarta. Pytanie, kto na kogo trafi w turniejowej drabince.

więcej na: www.pzps.pl
rozmawiała: Marta Gula

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x