siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Weronika Pioś   
2011-08-10 09:05:32

Image
Każda z nas wierzy w awans do finału - rozmowa z Joanną Wołosz

Między rozgrywającymi w kadrze Alojzego Świderka trwa zacięta rywalizacja. W Bydgoszczy dobrze radziła sobie Joanna Wołosz, która dostała szansę gry od pierwszej akcji meczu z Włoszkami. W rozmowie z portalem SportoweFakty.pl nie kryła zadowolenia z tego faktu.

 

Miłosz Marek: Spodziewała się pani występu od pierwszej piłki w meczu z Włochami?

Joanna Wołosz: Raczej nie, bo pierwszą rozgrywającą jest przecież Milena (Radecka - przyp. red.). Cieszę się, że udało mi się wyjść w pierwszym składzie, ale w tym momencie jest to sprawą drugorzędną, bo mecz ułożył się tak, a nie inaczej.

Jak ocenia pani to spotkanie? W końcu udało się znacząco niwelować ilość błędów, ale i tak nie wystarczyło to do zwycięstwa.

- Grałyśmy falami. Pierwszy set oddałyśmy bez walki. Może nie byłyśmy przestraszone, ale spięte. Uciekło kilka piłek w przyjęciu, a każda z nas popełniła jakieś błędy. W drugim grałyśmy już bardzo dobrze. Niewiele brakło też w trzecim, który grałyśmy na przewagi. Inaczej by to wyglądało, gdybyśmy go wygrały i prowadziły 2:1. Dalej zabrakło już trochę wiary, a szkoda. Mamy przed sobą jeszcze kilka spotkań w kolejnych turniejach i tam będziemy szukać wygranych. Mogę mieć tylko nadzieję, że momentami mogło się to wszystko podobać.

Trener zebrał was po meczu w kółko i trochę przytrzymał. O czym mówił?

- Pocieszał nas i mówił, żeby nie zwieszać głów. Po każdym meczu wspiera nas dobrym słowem.

Po meczu z Dominikaną trener mówił, że w decydujących momentach dawał pani wolną rękę. Czuła się pani z tym dobrze, czy lepiej byłoby uzyskać jakieś wytyczne czy radę?

- Kiedy wszystko idzie tak jak należy, to dobrze jest grać to co w tym momencie czuję. Jednak nie ukrywam, że w niektórych momentach spotykamy się spojrzeniami, kiedy jest jakiś nerwowy moment czy wynik jest na styku. Przynajmniej w tych dwóch spotkaniach, w których miałam więcej szans na granie czułam wsparcie z boku. Czułam się pewniej. Generalnie mamy grać szybko i tak starałam się rozdzielać te piłki.

Taki podział spotkań pomiędzy panią a Mileną Radecką był ustalony przed turniejem?


- Wydaje się, że wszystko wyszło w praniu. Na treningach gramy po równo w poszczególnych ustawieniach, więc nie było tak, że z marszu przystąpiłam do tych spotkań.

 

*więcej na sportowefakty.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (1)
1. Dodane przez borowik, w dniu - 10-08-2011 20:47 , IP: 78.88.26.195
"wiara czyni cuda". ja też wierzę. życzę powodzenia. :-)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x