Niemczyk: Nie wywierać niepotrzebnej presjiByły selekcjoner reprezentacji siatkarek Andrzej Niemczyk uważa, że polski zespół stać na awans do turnieju finałowego rozpoczynającego się w piątek cyklu World Grand Prix. Biało-czerwone w Bydgoszczy zmierzą się z Argentyną, Dominikaną i Włochami.
- Stać nas na awans do finału, ale uważam, że nie powinno się wywierać presji na zawodniczki i trenera. Każdy wygrany set, mecz będzie dużym zyskiem dla tego zespołu. To ciężkie zadaniem dla Alojzego Świderka, ale podjął się tej pracy i musi dać sobie radę z tymi zawodniczkami, które ma do dyspozycji - powiedział w rozmowie z Niemczyk.
Reprezentacja Polski w turnieju World Grand Prix zagra w mocno osłabionym składzie. W kadrze zabrakło największych gwiazd - m.in. Małgorzaty Glinki-Mogentale, Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, Anny Werblińskiej, Joanny Kaczor, Marioli Zenik, Agnieszki-Bednarek Kaszy czy Aleksandry Jagieło. Zdaniem Niemczyka, o sile Polski powinien stanowić cały zespół, a nie poszczególne siatkarki. - Kiedy siła zespołu rozłożona jest na cały zespół, przeciwnikowi zwykle jest trudno się do tego przygotować taktycznie. Liderki tworzy zespół i taktyka, jaką realizuje. Tak było w przypadku naszej reprezentacji podczas mistrzostw Europy w 2003 roku. Wówczas została nią Gosia Glinka, choć przed turniejem nikt tego nie zakładał. Nie można z góry przewidywać, że liderką będzie akurat ta zawodniczka, bo tak naprawdę nazwiska same nie grają - zaznaczył Niemczyk, który doprowadził reprezentację Polski do dwóch tytułów mistrzyń Europy (2003 i 2005).
Niemczyk przypomniał, że World Grand Prix nie jest w obecnym sezonie najważniejszym występem dla polskiej reprezentacji.
- Ta kluczowa impreza to mistrzostwa Europy, a chyba jeszcze ważniejszy będzie Puchar Świata, z którego można wywalczyć bezpośredni awans na igrzyska olimpijskie. - podsumował Niemczyk. źródło: sport.pl
|