MŚJ: Polki przegrywają kolejne spotkanieReprezentacja Polski juniorek przegrała drugie spotkanie na mistrzostwach świata. Tym razem podopieczne Grzegorza Kosatki uległy reprezentacji USA 1:3.
Pół zespołu do wymiany. Tak musiał zareagować trener Grzegorz Kostaka po tym, co jego podopieczne wyczyniały na początku spotkania z USA. Słabe przyjęcie szybko zmieniło się w duże straty 3:8, 8:17. Przed oczami widmo poprzedniego meczu z Koreą. Jednak tym razem zamiast niskich Azjatek, po drugiej stronie były solidnie zbudowane Amerykanki (m.in. mierząca 199 cm. Hampton i 195 cm. Hutson), które miały za sobą gładką wygraną z Belgią.
Zmiany przyniosły jednak efekt. Gdy na zagrywce stanęła Koleta Łyszkiewiecz (zmieniła Ewelinę Mikołajewską) coś drgnęło w polskim zespole. Przyciśnięte rywalki zaczęły popełniać błędy i wstrzymywać rękę w ataku. Kilka punktów udało się odrobić (14:19), ale set należał do Amerykanek. Najważniejsze były jednak odbudowane morale. Polki uwierzyły, że z pewnymi siebie rywalkami da się wygrać. Przyciśniętym Amerykankom też drżały ręce. Najbardziej przy zagrywce Emilii Muchy na początku drugiego seta. Dzięki niej udało się odskoczyć z 4:2 na 8:2. Rywalki wzięły odwet, bezlitośnie ostrzeliwując naszą przyjmującą zagrywkami. Po chwili z przewagi nie zostało niemal nic. Zaczęła się wyrównana walka punkt za punkt. Aż do chwili, gdy Mucha znów stanęła na zagrywce i znów dała impuls do ataku. Skuteczne Łyszkiewiecz i Czyżnielewska dobiły rywalki – do 16! Mecz-sinusoida zaczął się od początku. Od rozpoznania przeciwnika zespoły przeszły do otwartej wymiany ciosów. Polki prostą siatkówkę ze skrzydeł wzmocniły dobrym blokiem. Ale z drugiej strony skutecznie odpowiadały czarnoskóra przyjmująca Haley Eckerman, kapitan Kelly Reeves i środkowa Carly Wopat. Obie drużyny zafundowały nam piękny, pełen emocji set. Niestety przegrany przez Polki. Za chwilę okazało się, że tą porażką same spuściły sobie na głowę gilotynę. Biało-czerwone swoją najlepszą siatkówkę skończyły grać razem z trzecim setem. Nie wykorzystane piłki setowe się zemściły. Przegrywając do 25 Polki musiały zapomnieć o trzech punktach w tym meczu. Ostatecznie nie ugrały żadnego, bo w czwartej partii zupełnie przygasły. Awans do ósemki się oddala, ale dzięki wynikom pozostałych spotkań Polki wciąż mają szansę. W niedzielę o 9.30 czasu lokalnego (16.30 w Polsce) zagrają z Belgijkami. Jeśli wygrają, do awansu będzie im potrzebne zwycięstwo USA, które popołudniu mierzy się z Koreą. USA - Polska 3:1 (25:19, 16:25, 29:27, 25:14) Składy drużyn: USA: Plum, Hampton, Eckerman, Reeves, Simmons, Wopat i Hagglund (libero) oraz McHugh, Allison, Holthus. Polska:Mikołajewska, Kajzer, Grejman, Łozowska, Czyżnielewska, Sikorska i Medyńska (libero) oraz Jasińska, Sosnowska, Mucha, Łyszkiewicz, Śliwińska. źródło: pzps.pl
|