Knipe: Lloy zawsze jest brany pod uwagęTo bardzo interesująca sprawa, bo wszyscy sądziliśmy, że Lloy faktycznie pójdzie już na emeryturę. Lloy jest najlepszym rozgrywającym na świecie - mówi trener reprezentacji USA, Alan Knipe
W pamięci wielu wciąż jednak pozostaje ta ekipa z 2008 roku, która wygrywała Igrzyska Olimpijskie. W przyszłym roku będziecie bronić tego złota jednak już w zupełnie innym składzie.
- To wspaniale, że wszyscy mają wobec nas wysokie oczekiwania i chcą porównywać naszą drużynę do tej, która wygrała olimpijskie złoto, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Przez dwa i pół roku nie byliśmy tym zespołem, nawet nie zbliżyliśmy się do tego, co prezentowała tamta drużyna. Myślę jednak, że możemy w przyszłości stać się ekipą podobną do tej z 2008 roku. Część zawodników, którzy wywalczyli to złoto, wróciło do tej reprezentacji, mamy kilku nowych graczy i sądzę, że z tej mieszanki może powstać fajna drużyna – z własnym charakterem.
Dlaczego zdecydował się Pan postawić na Briana Thorntona w kwestii pierwszego rozgrywającego? Czemu nie np. Donal Suxho?
- Tuż przed turniejem finałowym Ligi Światowej Donald doznał lekkiej kontuzji, a Kevin Hansen wciąż nie był w 100% gotowy do gry. Te dwie sytuacje dały szansę wykazania się Brianowi i myślę, że ze swojego zadania wywiązał się bardzo dobrze. To przyszłość naszej drużyny.
Mówi się o tym, że na Igrzyska Olimpijskie do zespołu może wrócić Lloy Ball, który zdecydował się na grę w Uralu Ufa, mimo że wcześniej zapowiadał koniec kariery. Co Pan o tym sądzi?
- To bardzo interesująca sprawa, bo wszyscy sądziliśmy, że Lloy faktycznie pójdzie już na emeryturę. Lloy jest najlepszym rozgrywającym na świecie i w dodatku jest Amerykaninem, co dla nas jest plusem. On zawsze jest brany pod uwagę, ale czy zechce wrócić – tego nie wiem. Wiadomo jednak, że Lloy nie będzie grał wiecznie. Moją pracą jest skompletowanie najlepszej drużyny złożonej z najlepszych zawodników jakich mam do dyspozycji, więc jeśli Lloy zechce nam pomóc na Igrzyskach, na pewno zostanie wzięty pod uwagę. źródło: plusliga.pl
1. Dodane przez bp89, w dniu - 23-07-2011 15:06 , IP: 83.218.108.37 Ricardo to zdecydowanie najlepszy rozgrywający ostatniej dekady. Geniusz. Dalej za nim postawiłbym na Meoniego. Facet był fantastyczny. Na trzeciej lokacie Ball, następnie Zagumny, Grbic.
|
2. Dodane przez Carney, w dniu - 23-07-2011 14:04 , IP: 79.190.180.234 Wiem że pokłócił się trenerem i dlatego nie gra ale taki zawodnik powinien mimo wszystko jakoś dojść do porozumienia z trenerem i grać dalej w kadrze,a twoja opinia że jest za stary na brazylijską kadrę jest nietrafiona ponieważ Gustavo Endres czy Sergio mają tyle samo lat co Rickardo Garcia i dalej grają w kadrze.
|
3. Dodane przez KamilaHii, w dniu - 23-07-2011 13:48 , IP: 83.3.141.26 Nie gra bo sie pokłócił z trenerem. A poza tym stary jest jak na brazylijską kadrę.
|
4. Dodane przez Carney, w dniu - 23-07-2011 12:31 , IP: 79.190.180.234 Rickardo Garcia gra od 2010r. w Brazylijskim klubie Vôlei Futuro Araçatuba wcześniej grał między innymi we Włoskim Sisleyu Treviso przez 2 sezony.Szkoda że Rezende go wywalił z kadry,bo to był świetny zawodnik niegdyś tak samo jak na przykład atakujący Andre Nascimento którego też nie ma w kadrze od dawna.
|
5. Dodane przez rbk17, w dniu - 23-07-2011 09:36 , IP: 79.184.227.110 W Serie A gra od lat ale w jakimś słabszym klubie.
|
6. Dodane przez M, w dniu - 22-07-2011 16:39 , IP: 94.42.78.226 hmmmm.... jest jednym z najlepszych. ktoś wie co się dzieje z Ricardo?
| |