|
Redaktor: Tomasz Kozubek
|
|
2011-07-13 20:30:04 |
Murilo Endres: jesteśmy zawiedzeni- Czasami każdy chce zobaczyć inną twarz na najwyższym stopniu podium i my o tym doskonale wiemy – mówił po zakończeniu turnieju finałowego Ligi Światowej Murilo Endres.
- Jesteśmy zawiedzeni. Nie spodziewaliśmy się, że zdobędziemy tutaj tylko srebrny medal, ponieważ zawsze walczymy o to pierwsze miejsce. Czasami jednak się nie udaje. Rosjanie zasłużyli na zwycięstwo – zagrali ten mecz lepiej niż my – mówił po spotkaniu finałowym Ligi Światowej nieco przygnębiony Murilo Endres, któremu przypadła nagroda indywidualna dla najlepszego przyjmującego turnieju rozgrywanego w Ergo Arenie.
Do Polski Canarinhos przyjechali w roli faworytów. Ich gra w fazie grupowej nie wyglądała perfekcyjnie, ale podopieczni Bernardo Rezende już wielokrotnie pokazywali, że w tych najważniejszych meczach dawali z siebie wszystko. Tym razem jednak Brazylijczycy trafili na godnych rywali. Przebudowana przez Władimira Alekno reprezentacja Rosji przez całe rozgrywki przeszła „jak burza” i nawet Canarinhos nie byli w stanie jej zatrzymać. Sborna tym samym zrewanżowała się Brazylijczykom za zeszłoroczną porażkę w „Światówce”.
- Czasami każdy chce zobaczyć inną twarz na najwyższym stopniu podium i my o tym doskonale wiemy. Przyglądaliśmy się tutaj twarzom niektórych osób i widzieliśmy, że oni cieszą się z naszej porażki, ponieważ w ostatnich latach wygraliśmy wiele. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani tym drugim miejscem, ale wciąż jesteśmy w trójce najlepszych świata. Musimy nauczyć się doceniać ten srebrny medal – mówił brazylijski przyjmujący.
więcej na plusliga.pl
1. Dodane przez Apfelbaum, w dniu - 14-07-2011 13:06 , IP: 83.4.189.249 A ja jestem kibicem Brazylii i fajnie mi się patrzyło jak wszyscy przegrywali z Brazylią przez 10 lat:)) Miałem radochę:DD Nie wiem, czy cokolwiek się zmieni - 1 turniej to za mało by cokolwiek powiedzieć.
|
2. Dodane przez Pio, w dniu - 14-07-2011 09:38 , IP: 89.68.76.225 a ja tam nie jestem zawiedziony! fajnie się oglądało jak przegrywaliście! dwa razy z USA i dwa razy z Rosjanami w finałach , więc to nie był przypadek, mam nadzieję ,ze cos sie zmienia
|
3. Dodane przez rbk17 do jarewis, w dniu - 14-07-2011 06:38 , IP: 79.188.44.163 No właśnie - przy splocie tylu różnych okoliczności, które osłabiły Brazylię, tylko 1 drużyna ją pokonała(nie liczę USA) i to naprawdę ledwie co. Jeszcze jest puchar świata a tam Rezende na pewno już nie popełni tego samego błędu i ostro wyodrębni pierwszą 6(7).
|
4. Dodane przez jarewis, w dniu - 13-07-2011 22:11 , IP: 83.24.26.216 Do grona wyróżniających się w brazylijskiej drużynie należy dorzucić Theo, grał na doskonałej skuteczności półfinał, jak też początek finału. Nie bardzo rozumiem dlaczego Bruno przestał posyłać piłki do niego. Natomiast zdecydowanie poniżej swego poziomu Vissotto, Dante, Rodrigao. Murilo grał na swoim poziomie tylko w defensywie. I tak się dziwię, że mimo tylu problemów Brazylia omal nie wygrała LŚ. Także moim zdaniem pogłoski o tym, że to już koniec sukcesów tej drużyny uważam za grubo przesadzone
|
5. Dodane przez del, w dniu - 13-07-2011 21:22 , IP: 79.184.83.118 Murilo trzymał przyjęcie, ale w ataku było mu daleko do formy z ubiegłego roku. Zamiast niego wyróżniłbym Gibę - po nie najlepszym ubiegłym sezonie w tym turnieju zaprezentował się bardzo dobrze.
|
6. Dodane przez rbk17, w dniu - 13-07-2011 20:47 , IP: 79.184.224.182 Tak patrząc na Brazylijczyków to wnioskuję, że tylko Murilo i Lucas nie mieli czego się wstydzić. Reszta zagrała poniżej oczekiwań, choć naprawdę złą grą bym tego nie nazwał, ale na taką Rosję to za mało.
| |