siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Natalia Sapalska   
2011-07-11 08:59:55

Image
Image
Anastasi: Jestem szczęśliwy

Doskonałość jest na niebie, w naturze. W sporcie nie potrzeba aż takiej perfekcji. W Gdańsku nie graliśmy idealnie, a jednak sukces przyszedł - powiedział Andrea Anastasi, trener reprezentacji Polski.

 

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a nasza reprezentacja ostatnio miała mnóstwo problemów. Czy był pan przyjacielem dla zawodników?

Andrea Anastasi: Kłopoty nas nie omijały. Nie ma z nami kilku starszych graczy, kontuzję złapał Zbigniew Bartman. Jakoś to wszystko pokonaliśmy. Atmosfera w drużynie jest fantastyczna, lecz mieliśmy słabe momenty. Wtedy nie byłem zbyt przyjazny.

Co to znaczy?

Mam swoje podejście do siatkówki, inne niż znali wasi zawodnicy. Musieliśmy się dotrzeć, były zgrzyty. Jednak brązowy medal oznacza, że udało się nam dogadać.

Bartosz Kurek był jedną z największych gwiazd tego turnieju.

Z każdym treningiem to był inny Kurek. Widział pan, jak grał w Gdańsku? Nie bił tylko na siłę, lecz wykorzystywał swój mózg, nie muskuły.

Inny, czyli jaki?


To bardzo inteligentny chłopak, lecz czasami na boisku tego nie pokazywał. W Gdańsku zobaczyłem jednego z najlepszych graczy na świecie, który w trudnej sytuacji obije blok, rzuci się po piłkę, coś wykombinuje. Najpierw pomyśli, potem zrobi. A co ważne, może być jeszcze lepszy.

Może być najlepszy na świecie?

Tak. Ma niewiarygodny potencjał. I zaskakuje mnie na każdym kroku.

Czym?

Wiem, że mówi dobrze po angielsku. Ale w trakcie meczu o brąz zaczął do mnie mówić po włosku i nie chciał przejść na angielski. Zaskoczył mnie kolejny raz. Myślę, że was też zaskoczy.

Co jeszcze pana zaskoczyło?

Atmosfera w Ergo Arenie! Dla takich kibiców trzeba wygrywać. Człowiek czuje się podle, jeśli sprawi im zawód. Cieszę się, że daliśmy im powody do radości.

A czym dla pana jest ten brąz?


To jedno z moich najwartościowszych osiągnięć, bo naprawdę mieliśmy pod górkę. Jestem szczęśliwy. Na samym początku pracy z reprezentacją Polski mamy medal. Oznacza to, że potrafiliśmy poświęcić siatkówce wszystko i zostaliśmy za to nagrodzeni.(...)

Dokąd prowadzi pańska droga?


Oby do Londynu! Sukces w Gdańsku jest pierwszym przystankiem na tej trasie.

 

Więcej w Przeglądzie Sportowym

 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (18)
1. Dodane przez mala, w dniu - 11-07-2011 21:13 , IP: 83.29.213.101
mielismy bardzo dużo szczęścia, ale szczescie jest potrzebne w sporcie i dlatego cieszmy się z nie narzekajmy że kiepsko grali liczy sie wynik iu tyle
2. Dodane przez Laura, w dniu - 11-07-2011 20:40 , IP: 94.75.121.140
Ten artykuł dedykuję VUGU,który w swoim wpisie bodajże po meczu z Włochami obwiescił nam jak to Kurek stacza sie i jest po prostu beznadziejny.Zresztą w tym wpisie było jeszcze kilka 
innych głupot.
3. Dodane przez fan, w dniu - 11-07-2011 19:15 , IP: 78.8.98.202
to cud, że pomimo różnej gry zajęliśmy to 3-cie miejsce, ale mecz z Rosją i Argentyna był na prawdę niezły. Anastasi wykrzesał z tych chłopaków tyle ile sie dało i chwała im wszystkim za to!!! 
nie mogę słuchac tych wszystkich malkontentów którzy ciagle narzekają!nie jesteśmy Brazylią i nie będziemy mieć co roku medalu, a w jakiej innej grze zespołowej mamy jakiekolwiek porównywalne osiągnięcia????
4. Dodane przez jaro, w dniu - 11-07-2011 18:44 , IP: 77.253.78.122
Drzyzga w studio telewizyjnym tak posłodził Argentyńczykom ze aż mnie zemdlilo. Czy będzie to jakaś wielka druzyna tego nikt nie moze wiedzieć. Faktem zaś jest ze ci młodzi zawodnicy już na dzień dobry swoich karier przegrywają w bardzo wznym dla nich turnieju trzy ostatnie mecze (w tym dwa z Polską) . Napompowani wcześniej przez znawcow siatkowki przeslodzonymi pochwalami zbici i zdziwieni jadą teraz do domu. Tak sie nie rodza wielkie teamy. Tak rodza sie tylko kariery poszczególnych zawodników. Jak stworzyla się zlota reprezentacja USA? Gdyby poszukać źródełka sukcesow tej druzyny to była by nim chyba nieskończona piłka Winiarskiego w pamiętnym dla nas meczu. Potem Brazylia no i powoli zrobilo sie z tego male olimpijskie tsunami. Oni swoją szansę wykorzystali. Argentyna nie.
5. Dodane przez Volley, w dniu - 11-07-2011 18:35 , IP: 87.116.221.216
do anonima t 
Ta jasne teraz będziesz spisków szukać 
Co frustraci ciężka noc była :) nie mogliście zasnąc bot ak skreslaliście naszych. och jak ja uwielbiam te tłumaczenia spiskowe. Anonimie, prowadzili znami w 4 secie i jakos nam go nie oddali bo ryzykowali na zagrywce ile się dało
6. Dodane przez nara, w dniu - 11-07-2011 18:06 , IP: 80.51.12.110
Zawsze pozostaje niedostyt co do wyniku, no i dobrze. No może nie całkiem, żal mi tylko de ściska, że nie ma takiego De Cecco u nas, Guma nie ma praktycznie następcy takiej klasy, a to co ten chłopak potrafi jest niewyobrażalne.
7. Dodane przez KS, w dniu - 11-07-2011 15:39 , IP: 83.10.236.208
Wytłumaczenie dlaczego w półfinale Polacy męczyli się 2-gim składem Argentyny a w małym finale roznieśli ją 3:0 jest bardzo proste. Łapiąc się do czwórki zszedł z Polakow spory stres bo zarealizowali plan minimum. Każde nizsze miejsce odebrane by było jako porazka. Grając na luzie w meczach z Rosja czy Argentyna pokazali kawał dobrej siatkówki. Obawiam się jedynie,że jesli nie potrafia dawać sobie radę w sytuacjach stresowych to wiele nie osiagną. No ale młodość podobno ma to do siebie i trzeba czasu aby to osiągnąć. 
Gdyby np. Bartek lepiej dawał sobie radę ze stresem to Skra ( a nie Kazań) byłaby w FF Ligi Mistrzów.
8. Dodane przez ftb, w dniu - 11-07-2011 14:56 , IP: 83.20.36.147
Nie ma co filozofować, mamy medal mimo, że sportowo prawie/może wszystkie ekipy były lepsze. Na szczęście statystyki na papierze nie grają. Medal zdobyty charakterem i sercem. Tym bardziej trzeba się cieszyć, że nasi dali z siebie >100%. Bartek Kurek to rzeczywiście cyborg siatkarski. Po pierwszym meczu z Argentyną wyglądał jak koń po wielkiej pardubickiej a w sobotę walczył z Rosją. Szacun
9. Dodane przez iko, w dniu - 11-07-2011 11:55 , IP: 83.6.63.182
do Adam. Mam wrażenie,że mniej. Potrzeba nam było świeżości w reprezentacji, motywacji i zapału, tego głodu wygrywania.
10. Dodane przez rbk17 do nara, w dniu - 11-07-2011 11:33 , IP: 79.184.200.68
Ale to nie było do Ciebie, Ty tylko cytowałeś komentarz "@:)))", więc mój jest skierowany do autora tego cytatu, a Ty nim nie jesteś.
11. Dodane przez do Volley, w dniu - 11-07-2011 10:28 , IP: 46.113.132.40
przeciez te rezerwy wygralyby by z Polakami...:) gdy prowadzili zaczynali robic błąd za błędem o zagrywkach nie wspominajac nawet przy meczowej, no ale to jest nauczka, gra sie, a nie kombinuje bo sie konczy bez medalu...
12. Dodane przez Volley, w dniu - 11-07-2011 10:21 , IP: 89.231.219.41
Argentyna nam meczu nie oddała :) po prostu chcieli sprawdzić też swoich rezerwowych bo turniej trwa 5 dni i 1 szóstka nie pociągnie turnieju
13. Dodane przez nara, w dniu - 11-07-2011 10:21 , IP: 195.93.223.99
rbk17, 
jak zaczynasz od osobistych wycieczek CHŁOPCZE to najpiew przeczytaj ze zrozumieniem, a może coś z tego zrozumiesz bo na razie postępów nie widać.
14. Dodane przez rbk17, w dniu - 11-07-2011 10:11 , IP: 79.184.200.68
"oddany mecz przez Argentyne" Ty wiesz CHŁOPCZE co to jest "taktyka"?! Otóż po 3 meczach grupowych Polska okazała się najsłabszym zespołem, Argentyna wiedziała, że w razie niepowodzenia z Brazylią zagrają z nami w meczu o brąz. Już rozumiesz, czy trzeba wytłumaczyć jak małemu dziecku?
15. Dodane przez nara, w dniu - 11-07-2011 09:54 , IP: 195.93.223.99
Polacy są najlepsi w narzekaniu i wynajdywaniu kwasów, "oddany przez Argentynę" zrobili nam dobrze nie? może jeszcze kasę za to dostali żeby sie podłożyć ? Kalukulowali pod siebie a nie pod nas, mozna to nazwać fartem (jakby to nie nazwać) podobnie jak na ME i cieszmy się z sukcesu. Tym bardziej że wiadomo kto grał i jak grał. Nie trzeba wilekich znawców,żeby to ocenić. Nie sztuka grać jak się ma z kogo wybierać. AA miał tyle i to wykorzystał w 150% i chwała mu za to, nie wiem czy ktokolwiek zrobiłby więcej.
16. Dodane przez :))), w dniu - 11-07-2011 09:38 , IP: 46.113.132.40
oj az tak pod gorke nie bylo.... 3 miejsce w grupie, a udzial w F8 zapewniony, podział grup bardzo niesprawiedliwy....., oddany mecz przez Argentyne... moglo byc o wiele gorzej:) 
a z zawodnikami typu Bakiewicz, Mozdzonek, Klos, Kosok z górki nigdy nie bedzie, ale przeciez takich sobie trener wybral, czy ich dostal.... ;)
17. Dodane przez Adam, w dniu - 11-07-2011 09:08 , IP: 84.38.104.189
i teraz pytanie co osiągnął by z wszystkimi najlepszymi do dyspozycji ? więcej a może mniej?
18. Dodane przez xyz, w dniu - 11-07-2011 09:06 , IP: 80.54.177.1
dzisiaj może jutro kontrakt podpisze Henry Bell z zespołem plusligi.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x