Żygadło: Cieszę się bardzo- Zawsze tak mam, że jak przegrywam w śnie to wygrywam na boisku. Cieszę się bardzo, że po raz kolejny ten sen się w jakimś stopniu spełnił (śmiech). - powiedział rozgrywający biało-czerwonych Łukasz Żygadło.
Łukasz Żygadło miał bardzo ciekawy sen… - Wczoraj tak przed drugą w nocy oglądaliśmy jak Argentyńczycy reagowali na naszą grę. I przyśniło mi się, że przegraliśmy sromotnie i bardzo chciałem wyjść na boisko. I zawsze tak mam, że jak przegrywamy w śnie to wygrywamy na boisku. Cieszę się bardzo, że po raz kolejny ten sen się w jakimś stopniu spełnił (śmiech). W trakcie turnieju Polacy dwukrotnie mierzyli się z Argentyną i były to dwa zupełnie inne spotkania. To jest piękno siatkówki. W jednym meczu możesz być najlepszy a w drugim najsłabszy. A w takich spotkaniach wygrywa często głowa i my pokazaliśmy, że jesteśmy po prostu mocni. Udało nam się zdobyć ten pierwszy medal w Polsce. Po meczu z Włochami na Żygadłe spadło kilka bardzo cierpkich słów. A dzisiaj Łukasz zagrał bardzo dobre spotkanie – Nie słucham opinii, nie czytam gazet bo my wszyscy jako zespół zdziwiliśmy się, że po meczu z Włochami taka fala krytyki na nas spadła. Chyba w każdym turnieju tak bywa, że drużyna ma słabszy mecz. Cieszę się bardzo, że ta drużyna wyszła i pokazała charakter. Walczyła o każdą piłkę i zdobyła ten historyczny i upragniony medal Chciałbym, żeby wygrała Rosja. Byłoby to coś ciekawego i coś innego. Boję się, że to będzie po raz kolejny Brazylia (śmiech). – powiedział na koniec Żygadło. źródło: inf.własna/Polsat Sport
|