siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Paweł Nowak   
2011-07-08 21:09:26

Image
Image
Polacy w półfinale

Podopieczni Andrea Anastasiego po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonali Argentyńczyków 3:2. Gra biało-czerwonych pozostawiała wiele do życzenia. Jednak jak to mówi pewne powiedzenie "zwycięzców się nie sądzi". 

Polska – Argentyna 3:2 (18:25, 25:22, 25:20, 24:26, 15:13)

Polska:  Żygadło, Kurek, Nowakowski, Jarosz, Ruciak, Kosok, Ignaczak (L) Woicki, Możdżonek, Gruszka

Argentyna: De Cecco, Quiroga, Arroyo, Scholtis, Conte, Sole, Gonzalez(L) Uriarte, Pereyra, Giustiniano, Crer, Ocampo

Set I:

Pierwszy punkt był dziełem Ruciaka, który skończył atak z lewego skrzydła. Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie ekipy walczyły punkt za punkt. Pierwsza przerwa techniczna miała przy minimalnym prowadzeniu Polski (8:7). Argentyńczycy po bloku na Jaroszu i ataku w aut Kurka wyszli na trzypunktowe prowadzenie (9:12). O czas poprosił trener reprezentacji Polski. Po czasie as serwisowy Conte (9:13). Polacy ruszyli do odrabiania strat, jednak przy stanie (11:14) kolejny koszmarny błąd popełnili sędziowie. Ta decyzja rozbiła biało-czerwonych, którzy później stracili dwa punkty z rzędu (11:16). A podopieczni Javiera Webera nie zwalniali tempa, po kolejnej dobrej akcji zwiększyli swoją przewagę (12:18). O drugi czas poprosił Anastasi. Luciano De Cecco robił z środkowych reprezentacji Polski tzw. „wiatraki”. A atakującym nie pozostawało nic innego tylko kończyć dopieszczone wystawy od 23-letniego rozgrywającego . Siedmiopunktowa przewaga utrzymała się do końca seta, którego zakończył precyzyjnym serwisem w siatkę Kurek.

Set II:

Set rozpoczął się od wykorzystanej kontry biało-czerwonych (1:0). Nieporozumienie w ekipie gości (3:1). Słabszy fragment gry w polu zagrywki Argentyńczyków, którzy popsuli trzy zagrywki z rzędu. Pierwsza przerwa techniczna przy stanie (8:6) dla podopiecznych trenera Anastasiego. Polacy mieli kilka okazji do powiększenia prowadzenia, jednak ich nie wykorzystywali. Natomiast Argentyńczycy za sprawą dwóch fenomenalnych ataków Conte doprowadzili do remisu (13:13). As serwisowy Ruciak i Polacy ponownie odskoczyli na dwa punkty (16:14). Dobry okres gry Jarosza, który był często zatrudniany przez Żygadłe. Dwupunktowe prowadzenie Polaków utrzymywało się. Sędziowie postanowili pomóc biało-czerwonym. Odgwizdali błąd w ataku Conte (23:20). Blok na Ruciaku (23:22). Czas dla Anastasiego. Sole zagrywa w aut, punkt dla trenera reprezentacji Polski. Kurek kończy atak w kontrataku i set dla Polaków!

Argentyńczycy popełnili w drugim secie 11 niewymuszonych błędów!

Set III:

W wyjściowej szóstce rozpoczął Crer, który zastąpił Sole. Conte w antenkę (2:0). Quiroga kończy atak i … schodzi z boiska, w jego miejsce na boisku melduje się Lucas Ocampa. Javier Weber dokonał kolejnej zmiany. W miejsce De Cecco pojawił się Uriarte. Na pierwszą przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem schodzili Polacy (8:7). Blok Łukasza Żygadło na Conte (9:7). Dwa koszmarne błędy sędziów zwiększają przewagę reprezentacji Polski do czterech punktów (12:8). Jednak wydaje mi się, że takie punkty nie smakują zbyt dobrze. Piłka odbija się na linii tuż pod słupkiem sędziego a sędzia tego nie widzi. Conte ewidentnie wypycha piłkę po bloku Kurka, który sam mimiką twarzy pokazywał, że został przechytrzony na siatce a punkt zostaje przyznany Polakom. Jednak to do sędziów należy ostatnie słowo... Wróćmy jednak do spotkania. Czteropunktowa przewaga biało-czerwonych utrzymywała się. Argentyńczycy popełniali masę błędów czy to w ataku czy w zagrywce. Druga przerwa techniczna przy stanie (16:11). Decyzje sędziowskie tak poirytowały Argentyńczyków, że kwestionowali oni każdą kolejną decyzję sędziów i nie wiedzieli czy mają się śmiać czy płakać. A Polacy ze spokojem to wykorzystywali. Przewaga wzrosła do sześciu punktów (21:15). Set zakończył się serwisem w aut Scholtisa.

Set IV:

Argentyńczycy czwartą partię rozpoczęli w ultra rezerwowym składzie z Giustiniano, który zmienił Conte. Otwarcie tego seta nie było zbyt dobre, bo po błędach biało-czerwonych i dobrym akcjom gościu było (1:5). Na boisku pojawił się Woicki, a Polacy grali jakby byli sparaliżowani. A skandaliczne sędziowie trwało. Żółta kartka dla drugiego trenera Argentyny a Javier Weber bił brawo z sarkazmem, bo nic innego mu chyba nie zostało. Przewaga gości stopniała do dwóch punktów (7:9). As serwisowy Jarosza (8:9). Argentyńczycy odbudowali swoją przewagę. Błędy Polaków, dobra gra podopiecznych Javiera Webera i na tablicy wyników było (10:16). Po przerwie blok Kurka na Scholtisie, skuteczne ataki Gruszki i było już tylko (14:16). As serwisowy Kurka i mieliśmy remis (17:17). Kosok z przechodzącej piłki (18:17). Wynik oscylował w granicach remisu. Jednak po dobrych atakach Ocampo i Scholtisa było (20:22). Czas dla Anastasiego. Po czasie od razu Polacy doprowadzili do remisu dzięki dobrym atakom Kurka (22:22). Argentyńczycy wykorzystali drugą piłkę setową, wtedy to asa serwisowego posłał Arroyo.

Set V:

Rozpoczął się od mocnego akcentu Argentyńczyków. Blok Ocampo na Gruszce (0:2). Arroyo w kontrataku i było już (1:4). Czas dla Anastasiego. Dwupunktowe prowadzenie Argentyńczyków utrzymywał się do stanu (5:7) wtedy to dwa bloki Nowakowskiego na Creru i mieliśmy remis (7:7). Zmiana stron przy minimalnym prowadzeniu gości. W polu zagrywki pojawił się Ruciak i Polacy wyszli na prowadzenie (10:8). Kapitalna akcja, która zakończył nie kto inny jak Kurek atakiem z czwartego metra (11:8). W końcówce mieliśmy małe „Kurek show”, ale to za mało. Do Kurka szły wszystkie piłki, a razem z piłką szedł podwójny blok (12:11). Mecz zakończył się serwisem w aut Scholtisa. W Ergo Arenie wybuchł szał radości. 

Nie chciałbym usprawiedliwiać Polaków, ale… Po pierwsze presja jaką czuli na sobie biało-czerwoni mogła ich trochę „spiąć” co było widoczne w trakcie spotkania. Po drugie zawsze jest tak, że jak się za bardzo chce to często nie wychodzi i to również było widać dzisiaj po naszych zawodnikach. Brakowało im tzw. luzu. Po trzecie możemy być rozczarowani grą podopiecznych Andrea Anastasiego z rezerwowymi Argentyny. Jednak często jest tak, że zawodnicy rezerwowi chcą pokazać się z dobrej strony i grają lepiej niż Ci „szóstkowi”. Reasumując gra Polaków nie był dziś dobra, jednak nie można również wieszać psów na biało-czerwonych.

źródło: inf.własna

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (164)
1. Dodane przez fan polski, w dniu - 09-07-2011 12:33 , IP: 83.16.218.206
Wielu mówi, że pokonaliśmy 2 skład argentyny ale my graliśmy 2/3 składem a anastasi zamęczył naszych zawodników to było widać. Zamiast 4 set wygrać gładko to oni już prawie leżeli na boisku. No bo po co na mecze z portoryko miał grać gruszka, zatorski, drzyzga, po co dać odpocząć kurkowi i żeby grał bartman lub ewentualnie ruciak, kubiak.
2. Dodane przez rob.mar, w dniu - 09-07-2011 12:32 , IP: 78.8.198.194
wszystko ladnie pieknie ale z wyjatkiem de cecco Argentyna nie ma bardzo klasowych graczy. Ich sila jest druzyna i zgrania bo troche juz ze soba graja. Sa znakomitym przykladem na to ze reprezentacje tez sie buduje a nie tylko wystawia najlepszych graczy. Za pewne wielu pamieta jakie jeszcze nie tak dawno baty dostawali
3. Dodane przez KS, w dniu - 09-07-2011 12:22 , IP: 83.10.227.253
Oj Piechocki, Piechocki. Ale strzeliłes transferowego babola. De Cecco to mlody geniusz i trzeba było go brac za kazde pieniądze na 1-go rozgrywającego a nie pielegnowac " dom spokojnej starości" z dogorywujacym emerytem Falascą, nieudacznikiem Bakiewiczem bez ataku, kurduplem Woickim, drewnianym Mozdzonkiem bez sily ataku, rekonwalescentem Milczarkiem ( tez zresztą krasnalem). Polowa drużyny to siatkarze bez przyszłości. A wielki talent de Cecco niestety poza Skrą. A mozna go było wziąźć w pakiecie z np. Quiroga???
4. Dodane przez rob.mar, w dniu - 09-07-2011 12:11 , IP: 78.8.198.194
czy dzisiaj polfinaly sa w otwartym polsacie??
5. Dodane przez KS, w dniu - 09-07-2011 12:11 , IP: 83.10.227.253
Ty Volley. Nie martw się tak bardzo o baty Skry w LM. Skra chciaż zalicza się do scisłej czolowki europejskiej a naszz areprezentacja to 10-te miejsce i na to miejsce zasłużyła. Grają toporna, brzydką siatkówkę. Brak płynnych, widowiskowych akcji a jak im nie wychodzi ( a zwykle tak jest) to trwoga i do...Kurka. Zawistni kibole ( z toba na czele) śmiali się kiedys,że Skra=Wlazły. To teraz napisze tak: reprezentacja = Kurek do kwadratu. Ot i to jest cała sila naszej siatkowki. 
Ale Kurek oddycha już rękawami i dziś z Rosjanami może być MASAKRA bo jak Kurek nie da rady to krasnale (Ruciak, Kubia, Jarosz) nie przebija się przez ruski blok. 
Myslę,że dziś wreszcie nasi odpadną bo nie lubię ogladac takiej brzydkiej siatkowki. No i Kurek wreszcie odpocznie. 
O kurcze. Zapomniałem. Toż jeszcze gra o 3 miejsce. Kurek wyląduje na...reanimacji. No bo jesli nie Kurek to kto się przebije z atakiem jka na domiar nie ma jeszcze Bartmana???
6. Dodane przez KS, w dniu - 09-07-2011 12:10 , IP: 83.10.227.253
Ty Volley. Nie martw się tak bardzo o baty Skry w LM. Skra chciaż zalicza się do scisłej czolowki europejskiej a naszz areprezentacja to 10-te miejsce i na to miejsce zasłużyła. Grają toporna, brzydką siatkówkę. Brak płynnych, widowiskowych akcji a jak im nie wychodzi ( a zwykle tak jest) to trwoga i do...Kurka. Zawistni kibole ( z toba na czele) śmiali się kiedys,że Skra=Wlazły. To teraz napisze tak: reprezentacja = Kurek do kwadratu. Ot i to jest cała sila naszej siatkowki. 
Ale Kurek oddycha już rękawami i dziś z Rosjanami może być MASAKRA bo jak Kurek nie da rady to krasnale (Ruciak, Kubia, Jarosz) nie przebija się przez ruski blok. 
Myslę,że dziś wreszcie nasi odpadnąbo nie lubięogladac takiej brzydkiej siatkowki. No i Kurek wreszcie odpocznie. 
O kurcze. Zapomniałem. Toż jeszcze gra o 3 miejsce. Kurek wyląduje na...reanimacji. No bo jesli nie Kurek to kto się przebije z atakiem jka na domiar nie ma jeszcze Bartmana???
7. Dodane przez Rada dla Kosoka., w dniu - 09-07-2011 11:07 , IP: 94.40.24.132
Nauczyłeś się kończyć przechodzące piłki!Brawo.Chcieć to móc!!!
8. Dodane przez romero, w dniu - 09-07-2011 10:49 , IP: 213.134.134.196
ble,ble,ble-bohaterow narodowych mamy wielu. Wyniki sie licza. Kurek superasty zawodnik - mial wczoraj dzień konia. Dzisiaj wojna POLSKO-RUSKA i nowy cud nad Wisłą :)
9. Dodane przez iko, w dniu - 09-07-2011 09:53 , IP: 83.6.80.206
Volley - racja. Ja też nie oczekuję cudów, ani zwycięstwa. Chciałbym,żeby walczyli. W tym składzie, po tak krótkim czasie docierania się, to co mogą pokazać to charakter. 
 
Jedyne co budzi mój niesmak to sędziowanie. To żenada. Tylu pomyłek w życiu się nie doliczyłem.
10. Dodane przez iko, w dniu - 09-07-2011 09:47 , IP: 83.6.80.206
Szanse zawsze są. Rosja jest lepsza. Gra ładną, \"mocną\" siatkówkę, świetnie serwują. To oni są faworytem. Ale różne rzeczy się zdarzają. A już zwłaszcza w meczach pod presją. Teoretycznie Rosja zawsze była lepsza od polskiej drużyny.  
W ME też oni byli faworytem, a wygrali z nimi Francuzi. Tak to bywa. Trzeba mieć nadzieję do ostatniej piłki.
11. Dodane przez Maugrim, w dniu - 09-07-2011 09:41 , IP: 94.240.17.133
A my do niego "Wypier*alaj Wypier*alaj":). To żart:)
12. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:35 , IP: 89.231.189.21
Ja od naszych oczekuje walki i mają nie wymiękac przed kacapami. 
 
Wiecie co ja chce żeby w 6 wyszedł Spirydonow :D:D, ale będzie jazda jak on będzie prowokował naszą publiczność :D
13. Dodane przez Maugrim, w dniu - 09-07-2011 09:28 , IP: 94.240.17.133
Do Iko chyba chodziło ci MŚ bo na ostatnich ME zajęliśmy 1-sze miejsce:). Do Volley jeśli De Cecco rzeczywiście miał iść na ławkę do Skry podglądać Falascę to on by tylko zaszkodził temu chłopakowi i on sam udowadnia że jest kompletnym ignorantem,a sam uważa się za pana i władcę siatkówki w Polsce.
14. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:24 , IP: 89.231.189.21
Na pokonanie Rosjan to tez się z wami zgadzam nie mamy szans. Pamiętam rok temu w F6 w Argentynie jak Serbia w półfinale grała z Rosja no i niestety Rosjanie zmiażdżyli Serbów i oby nie powtórzyli tego w tym półfinale, dlatego uważam, że Rosje nie pokonamy i szans upatruje w meczu o brąz.
15. Dodane przez iko, w dniu - 09-07-2011 09:23 , IP: 83.6.80.206
Fakt! :) Miałem na myśli MŚ:). Co do ME nie mam zastrzeżeń.:)
16. Dodane przez iko, w dniu - 09-07-2011 09:23 , IP: 83.6.80.206
Fakt! :) Miałem na myśli MŚ:). Co do ME nie mia zastrzeżeń.:)
17. Dodane przez Anton, w dniu - 09-07-2011 09:21 , IP: 83.6.80.206
Najbardziej brak tej "orkiestrze" dobrego "dyrygenta". 
Jeśli miałbym wskazać kogoś kto jest do wymiany, to po niedługim namyślę wskazałbym na Żygadłę. On nawet mógłby sobie być, ale nie jako pierwszy sypacz. Brakuję rozgrywającego grającego z pomysłem i kombinacyjnie. Zespoły takie jak Brazylia, Włochy i te bardziej zgrane łatwo czytają jego grę. Jak Żygadło przypomina sobie,że ma grać środkiem, to jest już akurat końcówka seta i po ptokach. Dodatkowo często wystawia niedokładnie. Może się mylę, ale teraz już powinien być nieco bardziej zgrany z zespołem.  
Woicki jest niestety za ciut za niski na głównego rozgrywacza. Może czas sprawdzić znowu Łomacza i Drzyzgę.
18. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:20 , IP: 89.231.189.21
do iko 
Na MŚ :) nie na ME :) 
Zgadzam się z toba. Wyszliśmy zasłużenie i tyle, wygraliśmy pierwszy mecz z Bułgarami i to nam otwrzyło droge do półfinału, z Włochamimieliśmy gorszy dzień a on kopali zagrywka jak koń. Z Argentyna wygraliśmy 3-2 i tyle, a to że Webber chciał oszczędzić De Ceco i innych to jest zrozumiałe bo wystarczy kontuzja De Ceco i Argentyna może się żegnac z medalem. Po 2 to taki rezerwowy skład znowu nie był, bo Ocampo powiedziałym, że jest lepszy niż Quiroga, a nawet w tamtym roku widziałem go w podstawowym składzie, Scholtis na początku tych rozgrywek był 1 bombardierem, ale, przegrał rywalizacje z Pereyrą, środek to bez różnicy bo i ci i ci byli dobrzy, a Gustiniano pokazał się z bardzo dobrej strony, za to uriarte to drugi talent na pozycji rozgrywającego gdzie ARgentyna może mieć z niego pocieche
19. Dodane przez Maugrim, w dniu - 09-07-2011 09:20 , IP: 94.240.17.133
Bądźmy szczerzy z taką grą szanse na pokonanie Rosjan są zerowe:(. Ale swój cel i tak osiągnęliśmy. Jesteśmy w finałowej czwórce, więc chyba przybędą i punkty do rankingu i większa kasa:). Mam nadzieję że teraz Polacy będą grali na kompletnym luzie nie zrażali się walczyli do końca a może i nawet będzie podium choć sam w to nie wierzę. Ale może:)
20. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:11 , IP: 89.231.189.21
Co do De Ceco 
Piechocki to niezły duren :) chciał De ceco wywalić na ławke :) nie no niezły żart :D żeby de ceco miał podglądać Falasce :D:D, a czyli idę tokiem niektórych, ze De Ceco rozwinąłby się w Skrrze na ławce bo podglądał by wielkiego maga na rozegraniu Falasce :) oj Piechocki Piechocki
21. Dodane przez iko, w dniu - 09-07-2011 09:09 , IP: 83.6.80.206
A ja jestem prawdziwym kibicem polskiej drużyny. I co z tego,ze nasi nie grali najlepiej i najpiękniej? Bułgarzy i Włosi tez mieli gigantyczne wpadki. Każda z tych drużyn mogła wygrać dwa mecze.? Mogła. Ich problem, bo też w najważniejszych momentach zawiedli. Nasza drużyna niezgrana i trafiona jeszcze kontuzją atakującego robi co może.  
Powiem tak. Wreszcie mieliśmy trochę szczęścia. Zazwyczaj bywało tak,ze graliśmy \"wspaniałym\" składem. Grał Zagumny,Wlazły, Winiarski, Pliński - starzy wyjadacze. Graliśmy nieraz piękna siatkówkę, a i tak szczęście leżało po stronie przeciwnika. Pięknie przegrywaliśmy a brzydko wygrywali inni. Gwarantuję,że każda z drużyn które odpadły zamieniłaby się z nami w ciemno, bez dyskusji o stylu, jakości, i bez wstydu. Bo taki jest sport. Czy to nasza wina, że Argentyna nie miała wielkiej koncentracji w tym meczu. 
A co do honorowego wygrywania itp. to przypomnijcie sobie jak to honorowo przegraliśmy w ME, bo Castellani nie chciał kalkulować. Coś na krótko nam ta duma wystarczyła. A wystarczyłoby,żeby wystawił drugi skład do gry.
22. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:04 , IP: 89.231.189.21
Co do środkowych to inny mecz oglądałem :) 
Kosok 8/10 co daje 80% skuteczności a to jest bardzo dużo, i zaliczył 3 bloki co może porażające nie jest, ale chciałbym przypomniec Możdżonka w 4 setowym meczu z Knack Rosselare conawet 1 bloku nie zaliczył i mecz z Trento w KMŚ co zaliczył ile???? 0 bloków :) 
Więc nie nagadujcie że środek padaka bo Kosok co miał to kończył i coś blokiem dołożył
23. Dodane przez Volley, w dniu - 09-07-2011 09:01 , IP: 89.231.189.21
Śędziowie nam pomogli??? :D:D 
Nic nam sędziowie nie pomogli, a jak pomogli to jak każdemu. Fakty są taki a nie inne i jesteśmy w półfinale :) a jak wam to ciężko znieść to weście tabletki uspokajające :), a 4 Guma, Plina, Winiar, Wlazły sa potrzebnie 
 
Do KS 
Ty lepiej się szykuj na baty w LM :) znowu traficie w ostatniej rundzie na Zenit albo Trento czym macerate i co?? bedzie płacz?? czy będzie , że walczyliście :D:D:D:D:D:D
24. Dodane przez topek, w dniu - 09-07-2011 08:08 , IP: 92.74.113.129
Kurek na wakacje. SKRA Cie potrzebuje :)
25. Dodane przez fan polski, w dniu - 09-07-2011 08:05 , IP: 83.16.218.206
klaudia my sie cieszymy z awansu ale ile mozna się cieszyc? teraz półfinał i czas ocenić nasze szanse

Strona 1 z 7
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x