siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Wiktor Gumiński   
2011-07-06 15:58:17

Image
Image
Brazylia powraca z dalekiej podróży

W swoim inauguracyjnym meczu w Fnal Eight Brazylijczycy byli o krok od klęski. Udało im się jednak odwrócić losy meczu i zwyciężyć po tie-breaku.

 

Brazylia - Kuba 3:2 (18:25, 21:25, 25:16, 30:28, 15:12)

Brazylia: Vissotto (6), Murilo (16), Rodrigao (4), Lucas (20), Marlon, Dante (6), Sergio (l) - Bruno, Sidao (6), Giba (10), Theo (11)

Kuba: Leon (20), Camejo (11), Bell (16), Mesa (7), Diaz (6), Hernandez (17), Gutierrez (l) - Perdomo, Macias, Cepeda (1)

Set I - Ogromna nieskuteczność Vissotto i Dante

Początek spotkania należał do Kuby. Skutecznie zneutralizowali ofensywne poczynania Dante Amarala, kilka razy go wyblokowując i odskoczyli na 3 punkty (11:8). Nie lepiej od swojego kolegi prezentował się także Leandro Vissotto, popełniając proste pomyłki w ataku. Ponadto Kubańczycy bardzo dobrze spisywali się w obronie, co zaowocowało prowadzeniem 15:10. Brazylijczycy jednak nie poddali się. Wzmocnili zagrywkę, punkty tym elementem zdobyli Lucas oraz Murilo i przegrywali już tylko 18:20. Jeszcze bardziej imponującą serią odpowiedział jednak Hernandez. Popisał się on 4 kolejnymi "bombami" z pola serwisowego, z których przyjęciem podopieczni Rezende mieli spore problemy. Nie zdobyli już żadnego punktu do końca odsłony, którą przegrali 18:25

Set II - Brazylijskiego dramatu ciąg dalszy


Druga partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt. U Brazylijczyków ciężar gry próbował wziąć na siebie Murilo. Po stronie kubańskiej brylowali natomiast Bell i Hernandez. Dodatkowo Kubańczycy otrzymali 2 punkty w prezencie od sędziów, którzy ich autowe zagrywki uznali jako asowe. Brazylia jednak z czasem notowała coraz więcej punktowych bloków i prowadziła 12:10. Wszystko to po to, by chwilę później przegrywać już 12:14. W tym fragmencie spotkania ciężar gry w ataku po równo opierał się na wszystkich kubańskich skrzydłowych. Canarinhos odpowiedzieli większą ilością gry przez środek, doprowadzając do stanu 20:20. Nie zdało się to jednak na wiele, bowiem o rezultacie koncówki zdecydowała świetna postawa podopiecznych Blackwooda w bloku, zarówno pasywnym jak i aktywnym. W ostatnich akcjach seta dwie "czapy" zebrał Vissotto i Kuba zwyciężyła 25:21.

Set III - Udane roszady Bernardo Rezende

Od początku trzeciego seta brazylijski trener desygnował do boju 4 nowych zawodników - Bruno, Sidao, Gibę i Theo. Okazało się to strzałem w "dziesiątkę". Bruno już od początku partii bardzo często grał krótkie z Lucasem, który bezlitośnie zamieniał je na punkty. W ataku skuteczność zatracili z kolei Hernandez oraz Leon. Przewaga Brazylii szybko się powiększało. Najpierw było 8:3, potem 12:6, a po wykorzystaniu kolejnych kontr już 15:7. Rosło ono dalej, a apogeum osiągnęło przy udanej serii mocnych serwisów Sidao (19:8). Kubańczykom udało się na chwilę poderwać. Dobrze zaczął funkcjonować ich blok i zmniejszyli straty do 6 "oczek" (15:21). Szybko jednak zniweczyli swój wysiłek. Dwie akcje Murilo przypieczętowały wygraną "Canarinhos" 25:16.

Set IV - Niewykorzystane szanse się mszczą


Otwarcie czwartej odsłony łudząco przypominało to z pierwszej partii. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:6 dla Kuby. Ich przewaga wzrosła po asie Hernandeza (10:7). Do gry "wrócił" również Henry Bell, który w trzecim secie nie zdobył ani jednego punktu. To po jego skutecznych zbiciach zrobiło się 13:9. Przewaga okazała się jednak za mała. Błędy w ataku zaczęli popełniać Leon i Hernandez, co umożliwiło Brazylijczykom powrót do gry (15:15). Wobec pomyłek swoich kolegów ciężar gry na siebie w końcówce brał Bell. Czynił to doskonale i głównie dzięki jego atakom Kubańczycy odzyskali 3-punktowe prowadzenie (19:16, 23:20). Następnie mieli piłkę meczową w górze przy zagrywce Brazylii, lecz Leon został zablokowany przez słabo spisującego się dotąd Vissotto i był remis 24:24. Gracze Blackwooda mieli jeszcze 4 meczowe szanse, lecz "Canarinhos" wszystkie obronili, głównie dzięki grze przez środek. Po chwili oni uzyskali swoją pierwszą piłkę setową i więcej nie było im trzeba do rozstrzygnięcia tego seta na swoją korzyść.

Set V - Na fali do celu

Ostatnia odsłona toczyła się praktycznie od początku do końca pod kontrolą ekipy Bernardo Rezende. Kubańczycy prowadzili co prawda 4:3, lecz po chwili przegrywali już 4:7. Brazylijczycy bardzo skutecznie grali w pierwszej akcji, co pozwalało im kontrolować wynik. Co prawda graczom z "gorącej wyspy" dzięki dobrym serwisom Hernandeza i Leona udało się dojść na 1 punkt (12:13), ale ostatnie dwie akcje tej partii i całego meczu należały już do Brazylii.

 

inf.własna

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (22)
1. Dodane przez fan polski, w dniu - 07-07-2011 07:47 , IP: 83.16.218.206
Volley dlatego weszedł genialny Giba i Theo i grali jak znut. Po co kłamiesz? :) Umer ma rację. Personalnie są na tym samym poziomie co Rosja,Kuba,Polska( I skład), Bułgaria tyle, że oni mają niesamowitą psychikę. Tak jak umer powiedział dostają czape za czapą a w kolejnej akcji na potrójnym bloku bez żadnego stresu kończą pięknie.
2. Dodane przez Volley, w dniu - 06-07-2011 23:30 , IP: 89.231.215.88
do asd 
Powiesz mi może że Brazylia zagrała genialnie :D:D tak grającego dante i Visotto to dawno nie widziałęm i nie pierd...... tylko mówie prawde brazylia grała przeciętnie a i tak wygrała. Trudno to przyjąć
3. Dodane przez bp89, w dniu - 06-07-2011 23:23 , IP: 83.218.108.37
Zdecydowanie najbardziej brakuje Simona.
4. Dodane przez umer, w dniu - 06-07-2011 22:35 , IP: 83.24.24.103
Trzeba przyznać, że właśnie dlatego są najlepsi, że potrafią wygrywać przegrane mecze. Siatkarsko nie są wcale lepsi od Rosjan czy Kubańczyków, ale psychicznie są nie do pobicia. Nie wiem jak oni to robią, że we wczesnej fazie meczu zbierają czapę za czapą a później w kluczowych piłkach meczu nie drży im ręka. Tu jest ich przewaga nad światem, dlatego pewnie znowu wygrają LŚ. Chociaż dawno już nam się to znudziło, że każdy turniej ma ten sam scenariusz.
5. Dodane przez jarewis, w dniu - 06-07-2011 22:27 , IP: 83.24.24.103
To już siatkarska klasyka, Brazylia rozpoczyna turniej niemrawo, wydaje się być bez formy, po czym zmeczu na mecz gra coraz lepiej i w efekcie wygrywa turniej. Ciekawe czy tym razem będzie tak jak zwykle ?
6. Dodane przez johny132, w dniu - 06-07-2011 22:10 , IP: 217.97.167.2
szkoda mi sie zrobilo Hernandeza jak go zobaczylem po meczu.. gosc gral chyba najlepiej ze wszystkich, razem z Bellem.. A bylo tak blisko :/
7. Dodane przez rbk17, w dniu - 06-07-2011 18:59 , IP: 79.184.237.32
Ale żaaaal, tak wielka szansa była na wyeliminowanie Brazylii i znów poszło o farta.
8. Dodane przez xerses, w dniu - 06-07-2011 18:17 , IP: 95.48.135.186
Z konferencji prasowej: 
Cuba captain, Leon said: “The beginning of the match was very good, but then unfortunately it was worse. We made a lot of errors, but we are happy with our attitude. We played without our three top players, but the rest of us is really well prepared.”  
 
(Leon, kapitan Kuby: początek meczu był bardzo dobry ale potem niestety było już gorzej. Popełnilismy wiele błędów ale jesteśmy zadowoleni z naszej postawy. Graliśmy bez naszych trzech czołowych zawodników, ale reszta z nas jest dobrze przygotowana) 
 
Brazil captain, Giba: “Every match against Cuba is unbelievable. They have a very strong team, they are well prepared and it is always hard, as it was, for example, in the World Championships final. They are very good as a team. We have twelve players, it does not matter who starts in the lineup. We play for the team. As I said before, now we have to think about the next game 
(Giba, kapitan Brazylii: każdy mecz przeciwko Kubie jest niesamowity. Mają bardzo mocny zespół, są dobrze przygotowani i zawsze jest cięzko jak chocby w finale mistrzostw świata. Są bardzo dobrzy jako zespół. My mamy 12 zawodników i nie ma znaczenie kto zaczyna w wyjsciowym składzie, wszyscy gramy dla drużyny. jak wzesniej powiedziałem, teraz musimy juz myslec o nastepnej potyczce )
9. Dodane przez Bulli, w dniu - 06-07-2011 16:15 , IP: 109.107.22.141
mam pytanie czy na mecze przedpołódniowe wejście jest za darmo?
10. Dodane przez asd, w dniu - 06-07-2011 16:06 , IP: 109.95.204.21
co ty pierdolisz gosciu za glupoty, gdyby grali zle to by przegrali bo kuba grala po prostu najlepsza siatkowke, z nami grali jak chcieli, sergio mogl byc na ataku i tak by byly 3 punkty dla nich nie mowiac o wygranym przez nas meczu
11. Dodane przez Volley, w dniu - 06-07-2011 16:00 , IP: 89.231.191.21
Chodzi mi o to że gdy w czwartek Brazylia zagrała bardzo dobrze to wtedy wszyscy mówili jacy my słabi o jej, a tutaj Brazylia zagrała gorzej niz z nami w środe i co? Kuba i tak przegrała, no ale to kuba jest i oni maja prawo
12. Dodane przez ezet, w dniu - 06-07-2011 15:50 , IP: 46.205.5.150
niestety mesa to nie simon, natomiast bell jest duzo lepszy od leala
13. Dodane przez fan polski, w dniu - 06-07-2011 15:40 , IP: 83.16.218.206
asdas a leonel marshall ? :)
14. Dodane przez Kittmen, w dniu - 06-07-2011 15:34 , IP: 83.27.116.207
Super, fajnie że Brazylia wygrała. Wierzę, że pozostałe mecze będą na podobnie wysokim poziomie.
15. Dodane przez asdas, w dniu - 06-07-2011 15:27 , IP: 89.187.232.9
Orlando Jurquin Despaigne 
Mikael Sanchez 
Yousser Portuondo 
Raydel Poey 
Javier Gonzales 
i pewnie kogos przeoczylem Kuba ma swietnych gosci ale traficzny system 
 
ps mialem kod 70707 xD
16. Dodane przez bp89, w dniu - 06-07-2011 15:27 , IP: 83.218.108.37
Druga połowa 4 seta i cały tie break to była siatkówka na nieosiągalnym dla reszty drużyn poziomie. A tymczasem jak pisze lew na blogu, bell blisko przejścia do trefla. Wtedy to by sie działo.
17. Dodane przez asd, w dniu - 06-07-2011 15:25 , IP: 109.95.204.21
a z nami grajac na stojaco urwali 12 punktow, zenada, te polaczki nie maja zadnej przyszloci
18. Dodane przez fan polski, w dniu - 06-07-2011 15:22 , IP: 83.16.218.206
3 skład kuby dostał łomot. Pierwszy skład czyli: 
Hierezuello 
Simon,Camejo 
Juantorena, Leal/Leon 
Angel Dennis 
Guitierez 
Wtedy by brazylia dostała wpierdol! Jaka szkoda, że Juantorena z Dennisem nie grają w kubie. Samą zagrywką by rozpierdolili brazylię!!!!!! 
Volley przeciętny to ty jestes -.-
19. Dodane przez Volley, w dniu - 06-07-2011 15:19 , IP: 89.231.191.21
Brazylia zagrała przeciętnie a i tak wygrała.
20. Dodane przez ulep, w dniu - 06-07-2011 15:15 , IP: 95.49.30.31
po raz kolejny Brazylia wygrala przegrany mecz; ) 
 
czapa Visotto na Leonie.. w tym momencie 'wiedzialem', ze kubany dostana lomot ;)
21. Dodane przez litera, w dniu - 06-07-2011 15:06 , IP: 79.163.14.215
oj kuba ma czego zalowac mieli 6 pilek meczowych
22. Dodane przez cinus, w dniu - 06-07-2011 15:05 , IP: 62.29.174.65
zwracam uwage na fakt ze Murillo i Giba grali razem na boisku. Jeden 190 a drugi 192cm. Wiec jednak da sie grac i wgrywac z dwoma nizszymi przyjmujacymi. To tak kwoli uswiadomienia sobie tego faktu, poniewaz pojawiaja sie czesto opinie ze Kubiak nie moze grac z Ruciakiem razem. Zreszta AA chyba tez tak to widzi bo wpuszcza Bakiewicza, ktory mimo ze wyzszy to jakby mial nogi powiazane i z drewna. Nie daje to zadnego efektu w/g mnie. Lepiej juz pozwolilby grac Kubiakowai z Ruciakiem jak Kurkowi nie idzie.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x